Na mapie dorocznych spotkań Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” pojawiło się nowe miejsce – Kalisz, gdzie znajduje się narodowe sanktuarium św. Józefa. Tam, na 5 marca zaplanowano spotkanie Apostolatu.
Margaretki pielgrzymują co roku do sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. Jana Pawła II w Krakowie, sanktuarium pasyjno-maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej oraz do Niepokalanowa. Na zaproszenie kustosza kaliskiego sanktuarium ks. Jacka Plota przybywać będą do Kalisza. W programie tegorocznego, pierwszego spotkania u stóp Świętej Rodziny – Jezusa, Maryi i św. Józefa przewidziany jest Różaniec z nabożeństwem pierwszej soboty, konferencja „Bohaterstwo polskich kapłanów” i Eucharystia pod przewodnictwem biskupa kaliskiego Damiana Bryla. Nie zabraknie też czasu na nabożeństwo ku czci św. Józefa oraz Koronkę do Miłosierdzia Bożego i indywidualną modlitwę.
– Pragniemy pojechać z diecezji sosnowieckiej do kaliskiego sanktuarium św. Józefa, by powierzyć w modlitwie wszystkich kapłanów naszej diecezji. W pierwszej kolejności chcemy modlić się za naszego biskupa Grzegorza Kaszaka, biskupa pomocniczego seniora Piotra Skuchę. Wiem, że nie tylko na Margaretki możemy liczyć w tej modlitwie. Już dziś zapraszam do zaplanowania i wzięcia udziału w pielgrzymce. W naszej diecezji prawie w każdej parafii są osoby, dla których ważna jest modlitewna troska o kapłanów. Nie sposób wyrazić wdzięczności za ich postawę pełną oddania i miłości. Nasi rejonowi opiekunowie Apostolatu przekażą informację i mam nadzieję zorganizują wyjazd do stóp św. Józefa i Świętej Rodziny – opowiada diecezjalny asystent Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka” w diecezji sosnowieckiej ks. Tomasz Zmarzły.
Apostolat modlitwy za Kapłanów „Margaretka” to grupa wiernych modlących się za kapłanów, wspierających powołania do kapłaństwa i życia zakonnego. Znakiem rozpoznawczym Apostolatu jest margaretka, czyli polny kwiat. Ilustruje on zaangażowanie wiernych w modlitwę za kapłanów. Siedem płatków kwiatu reprezentuje siedem osób, które zobowiązały się do modlitwy za konkretnego kapłana do końca jego życia.
Jak playlisty na platformach streamingowych ułożone są hierarchicznie według popularności utworów, tak podobnie dzieje się z piosenkami religijnymi. One też migrują w świadomości muzycznej wspólnoty i zamieniają się miejscami. Jedną z najpopularniejszych, śpiewanych z lubością przez młodzież jest piosenka W lekkim powiewie przychodzisz do mnie, Panie. To prawdziwy kościelny hit. Nawiązuje wprost do dzisiejszego pierwszego czytania, ukazującego doświadczenie Eliasza, który właśnie w muśnięciu łagodnego wiatru rozpoznał Boga. Nie było Go natomiast w gwałtownych i przerażających zjawiskach. To bardzo pocieszające. Okazuje się bowiem, że Bóg nie chce straszyć człowieka, ale pragnie się nam objawiać w sposób dla nas przyjemny. Ileż razy słyszeliśmy na rekolekcjach, że trzeba zadbać o silentium sacrum – świętą ciszę, bo w niej można spotkać Boga. On się z nikim nie przekrzykuje, nie konkuruje, nie potrzebuje tuby wrzaskliwej propagandy, tylko cierpliwie mówi do naszego serca. Całymi latami. W religijnej ciszy szepcze do sumienia i wzywa do miłości. Prosi o jej odwzajemnienie. Pokój serca oddanego Bogu jest chyba największą wartością, jaką można mieć w życiu. Młodzież śpiewająca wspomnianą piosenkę ma dobrą intuicję. Rozumiemy to lepiej podczas fali upałów. Lekki zefirek w dusznym pomieszczeniu jest wybawieniem dla rozgrzanego ciała. Tchnienie Ducha Bożego działa jeszcze mocniej na doświadczającą dokuczliwego rozedrgania duszę człowieka. Modlitwa, spowiedź, Eucharystia, bliskość braci w wierze, radość wspólnoty, znaleziona odpowiedź na uporczywe pytanie, rozpoznana droga życia, dobra rada mądrego – to tylko niektóre elementy opisywanego zjawiska. Mawiamy wtedy: Pan jest wielki, alleluja, amen.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., w Pariacoto w Peru strzałami w tył głowy zostali zamordowani dwaj polscy zakonnicy: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. O tym tragicznym wydarzeniu opowiada o. Stanisław Olbrycht.
Krzysztof Tadej: Ojciec jest wyjątkowym świadkiem życia o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego...
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.