Paweł Graś dopatrzył się, choć powinno być - dosłuchał się w słowach Ewy Kochanowskiej insynuacji, że niby to zapytała, czy premier wydał rozkaz, aby ją zamordować. W wersji lajtowej powiedzielibyśmy, że przydałby się panu rzecznikowi laryngolog. Postawimy jednak na wersję hard. Na „głosy” lekarstwem może być tylko lekarz odpowiedniej specjalności.
Wzmocnił Obamę
Po wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego dołujący w sondażach prezydent Barack Obama stanął ponoć na nogi. Serio. Komorowski go wzmocnił. Tak mówią prezydenccy ministrowie. Nie dziwi więc, że Amerykanie, którzy na własnej skórze przekonali się o potędze polskiego prezydenta, zabierają właśnie Patrioty i przysyłają pod polskie niebo nieuzbrojone samoloty. W razie czego - sam obroni kraj. Dwururką.
Donald Tusk ponoć strasznie się zdenerwował na spotkaniu z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej. Poniekąd nie dziwota. Po raz pierwszy od trzech lat ktoś zaczął zadawać premierowi trudne pytania.
Przywoływanie do porządku
„Gazeta Wyborcza” pochwaliła Bronisława Komorowskiego za to, że przywołuje do porządku Kościół. Do Gomułki i Jaruzelskiego jeszcze mu sporo brakuje, ale zadatki na tyrana ma; to widać, słychać, a może nawet czuć.
„Nie pozwolili nam nawet zabrać żadnej pamiątki” - mówi María De León Menéndez, która została wypędzona z własnego domu na południu Libanu. W Yarun mieszkało zaledwie trzynaście chrześcijańskich rodzin, inne nie zdecydowały się wrócić po wojnie sprzed trzech lat. Wioska już nie istnieje, została zrównana z ziemią przez izraelską armię. Zdjęcia satelitarne pokazują morze gruzów, tam, gdzie były domy, kościół, klasztor i katolicka szkoła.
María De León Menéndez z urodzenia jest Gwatemalką, a z wyboru Libanką. W 2009 roku musiała opuścić swój kraj z powodu przemocy gangów. Wraz z rodziną znalazła schronienie w małej społeczności na południu Libanu, zaledwie dwa kilometry od granicy z Izraelem. Po masakrze dokonanej przez Hamas 7 października 2023 roku jej wioska znalazła się na linii ognia między Hezbollahem a armią z Tel Awiwu. Po dwóch dniach terroru pięćdziesiąt rodzin chrześcijańskich i tyle samo muzułmańskich uciekło.
- To jest oczywiście problem, że młodzi ludzie co do zasady stronią od polityki. Jeżeli dobrzy ludzie się nie zaangażują, to ta strefa polityki, strefa życia publicznego nie będzie lepsza - mówił Zbigniew Bogucki - Szef Kancelarii Prezydenta podczas ogólnopolskiego spotkania młodzieży katolickiej i młodych liderów zaangażowanych społecznie "Gotowi na Dobro". Podczas wydarzenia Zbigniew Bogucki podzielił się także swoim krótkim świadectwem wiary.
Szef Kancelarii Prezydenta był gościem panelu pod hasłem: "Dobro, które zobowiązuje. Autorytet, odpowiedzialność, decyzje". Odpowiadając na pytania młodych, co powinni robić, by przekonać innych przekonać pozostałych do tego, że polityka to nie tylko wieczna walka, przepychanki partyjne i wszystko co najgorsze odpowiedział:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.