Reklama

Z Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kraków

Pożegnanie o. gen. Studzińskiego OP

W Krakowie 9 kwietnia odbyły się uroczystości pogrzebowe o. gen. bryg. Adama Studzińskiego OP - zakonnika, żołnierza i kapelana wojsk polskich. W ostatniej drodze towarzyszyli mu współbracia dominikanie, żołnierze, kombatanci, harcerze, przedstawiciele władz i tłumy krakowian. O. Adam Studziński zmarł 2 kwietnia br. w wieku 97 lat. Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w bazylice Świętej Trójcy Mszą św., której przewodniczył kard. Franciszek Macharski. Homilię wygłosił biskup polowy WP Tadeusz Płoski. Podkreślił on, że „wśród wszystkich ważnych funkcji, które pełnił o. Studziński,, i wśród wszystkich rzeczy, które uczynił, najważniejszą z punktu widzenia wiary jest jego kapłańskie posługiwanie, to, że był kapłanem Jezusa Chrystusa, że Najwyższemu Jedynemu Kapłanowi użyczał swojego kapłańskiego serca i rozumu”. Ksiądz Biskup stwierdził też, że zmarły „czuł się w równym stopniu kapłanem i żołnierzem”.
Podczas uroczystości pogrzebowych został odczytany list Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
Po Mszy św. ulicami Krakowa przeszedł kondukt żałobny. Trumna z ciałem o. Adama Studzińskiego wieziona była na samochodzie, którego używał jako kapelan pod Monte Cassino. O. gen. bryg. Adam Studziński OP spoczął w Alei Zasłużonych na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Przy trumnie przemówił m.in. o. dr hab. Eustachy Rakoczy z Jasnej Góry, który w jednym z najbliższych numerów „Niedzieli” przedstawi sylwetkę Zmarłego.

Lublin

Abp Wielgus otrzymał nagrodę TN KUL

Abp Stanisław Wielgus otrzymał nagrodę Towarzystwa Naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego za „wybitne osiągnięcia naukowe w duchu humanizmu chrześcijańskiego”. Uroczystość wręczenia nagrody, noszącej imię założyciela KUL-u - ks. Idziego Radziszewskiego, odbyła się w wypełnionej po brzegi największej auli Uniwersytetu. Przybyli biskupi pomocniczy lubelscy: Ryszard Karpiński, Mieczysław Cisło, Artur Miziński. Nieobecny był metropolita lubelski abp Józef Życiński, który przebywał w USA. Zebrani powitali abp. Wielgusa gromkimi oklaskami i wielokrotnie potem oklaskiwali podczas uroczystości.
Abp Wielgus jest profesorem filozofii, autorem 16 książek i około 500 innych publikacji, byłym wieloletnim rektorem KUL-u. W laudacji na cześć Laureata prodziekan Wydziału Filozofii KUL-u ks. prof. Stanisław Janeczek powiedział, że Ksiądz Arcybiskup jest wybitnym uczonym, który wszystkie formy swojej działalności przesycił „niepowtarzalnym blaskiem prawdziwego człowieczeństwa”. - Nasz czcigodny Laureat nie jest tylko gabinetowym uczonym. Jest intelektualistą mającym olbrzymi autorytet moralny - podkreślił ks. Janeczek. - Jego prace są przykładem autentycznego humanizmu, który nakazuje splatać głęboką wiedzę z autentyczną mądrością. Nic więc dziwnego, że są przesycone nietuzinkowym moralizmem, zwłaszcza gdy broni absolutnego charakteru norm moralnych i przestrzega przed relatywizmem moralnym.
Abp Wielgus wyraził wdzięczność za okazaną mu życzliwość. - Dziękuję za te wszystkie wspaniałe słowa, na które nie zasługuję - powiedział. W sposób szczególny dziękował zebranym za solidarność okazaną mu w - jak to określił - trudnych chwilach. - Od 1,5 roku jestem przedmiotem niewybrednych ataków, oszczerstw, pomówień, które zostały zaplanowane przez określone siły, a realizowane bardzo często przez posłuszne im media - powiedział abp Wielgus. Następnie wygłosił wykład nt. „Historyczne koncepcje i paradygmaty uniwersytetu oraz jego model na przyszłość”.

Krótko

Prezydent Lech Kaczyński podpisał 10 kwietnia ustawę dotyczącą ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Podpis pod ustawą, w której parlament wyraził zgodę na ratyfikację traktatu, nie oznacza jeszcze ratyfikacji. Nastąpi ona, gdy Prezydent podpisze akt ratyfikacyjny, co powinno nastąpić do końca roku.

W Gliwicach aresztowano byłego dyrektora kopalni „Halemba”, gdzie w listopadzie 2006 r. zginęło 23 górników. Będzie on odpowiadać za sprowadzenie niebezpieczeństwa na pracujących na dole ludzi.

Rafał Dutkiewicz - prezydent Wrocławia, Jan Rokita - były polityk PO, i Kazimierz Ujazdowski otworzyli portal „Polska XXI”. Zdaniem części obserwatorów, to preludium do stworzenia nowej partii politycznej.

W płockim areszcie powiesił się drugi bandyta skazany za udział w głośnym przed kilku laty porwaniu i zabójstwie Krzysztofa Olewnika. Rok wcześniej w podobnych okolicznościach odebrał sobie życie w areszcie w Olsztynie szef gangu, który porwał syna biznesmena. Na jaw wychodzą coraz to nowe szczegóły nieudolnie prowadzonego śledztwa. Istnieją poszlaki, że jakaś grupa mogła w tym mieć swój cel.

Nikt z polskiego rządu nie pojedzie na otwarcie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.

Premier powołał zespół ds. bioetyki, na którego czele stanął poseł PO Jarosław Gowin. W jego skład weszli prawnicy, biolodzy, lekarze, etycy i teologowie. Jeszcze w tym roku będzie gotowy projekt ustawy o „in vitro”.

Sądny dzień w Szczecinie. 8 kwietnia padający mokry śnieg zerwał główne linie energetyczne zasilające miasto. Większość mieszkań została pozbawiona prądu. Nie jeździły tramwaje, nie działały bankomaty, brakowało chleba. Na szczęście awarię udało się usunąć przed wieczorem. Do wyjścia na ulice przygotowywało się wojsko.

Związek Nauczycielstwa Polskiego podjął decyzję o jednodniowym strajku nauczycieli, który zaplanowano na 27 maja. Włączą się do niego placówki, w których ponad połowa nauczycieli opowie się za protestem.

Przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej - s. Danuta Wróbel została wybrana na przewodniczącą Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale?

2026-10-01 21:06

[ TEMATY ]

sumienie

grzech

Agata Kowalska

Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.

Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Watykan zapowiada publikację nowego dokumentu. Czego będzie dotyczył?

2026-10-02 08:21

[ TEMATY ]

Watykan

publikacja

zapowiada

nowy dokument

Adobe Stock

Dykasteria ds. Nauki Wiary opublikuje w połowie października dokument Venite ad me („Przyjdźcie do mnie”), poświęcony wyzwaniom związanym z przekazywaniem wiary w Jezusa Chrystusa. Jak podała agencja ACI Prensa, powołując się na sweje źródła, tekst ma zachęcić diecezje do wspólnej refleksji nad trudnościami i nowymi możliwościami ewangelizacji.

Dokument wychodzi z diagnozy, że w wielu częściach świata przekazywanie wiary napotyka coraz większe trudności. Autorzy stawiają pytanie, jak skutecznie głosić wiarę w realiach współczesnego świata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję