Reklama

Polskie Termopile

Niedziela Ogólnopolska 34/2006, str. 21

Kurhan w Zadwórzu
Archiwum

Kurhan w Zadwórzu<br>Archiwum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Liturgiczne święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny obchodzone 15 sierpnia w polskiej tradycji ludowej i narodowej ma jeszcze inne nazwy: święto Matki Bożej Zielnej, święto Cudu nad Wisłą i święto Wojska Polskiego. Wszystkie te nazwy znajdują uzasadnienie w polskiej tradycji religijnej i narodowej. Godzi się jednak przypomnieć Polakom, że można by to święto jeszcze nazwać świętem Polskich Termopil, gdyż wiąże się ściśle z poprzednimi nazwami.
Gdy w 1920 r. Armia Czerwona zamierzała zawładnąć całą Europą, ruszyła na jej podbój w stronę Warszawy. Przywódcom bolszewickim zależało również na zdobyciu Lwowa, gdyż wiązali z tym plany dalszej ekspansji na zachód i południe Europy. Konna armia Budionnego miała wziąć w kleszcze Polskę i zadać jej ostateczny cios pod Warszawą. Budionny ruszył na Lwów. 16 i 17 sierpnia 1920 r. rozegrała się decydująca walka w odległej od Lwowa 33 km miejscowości Zadwórze. Wyniszczona walką z bolszewikami, nieliczna grupa polskich żołnierzy, wsparta ochotnikami ze Lwowa, stanęła do ostatecznej rozprawy z konnicą Budionnego w Zadwórzu. W walkach na szable i bagnety zginęło 318 młodych polskich bohaterów, lecz zmusili Budionnego do odwrotu. Bitwę pod Zadwórzem nazwano Polskimi Termopilami.
W 1927 r. przystąpiono w Zadwórzu do budowy pomnika w formie kurhanu. Przy poświęceniu kamienia węgielnego pod ten pomnik ówczesny dowódca Okręgu Korpusu we Lwowie - gen. dywizji Władysław Sikorski skierował do uczestników uroczystości następujące słowa: „Kiedy w śmiertelnej bitwie nad Wisłą w 1920 r. rozstrzygały się losy polsko-rosyjskiej wojny oraz zmartwychwstałej Rzeczypospolitej, Lwów, wiążąc na swych przedpolach groźną armię Budionnego, spełnił historyczną rolę. Tej pięknej roli najwymowniejszym świadectwem jest mogiła Zadwórza - symbol ofiarnego żołnierza, który odcięty od swego dowódcy - służył wiernie ojczyźnie, aż do ofiary życia włącznie”.
Z okazji święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w święto Matki Bożej Zielnej, w święto Wojska Polskiego, godzi się, by Polacy świętowali też Polskie Termopile.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiedeń: ponad 3 tys. osób wzięło udział w Marszu dla Życia

2026-10-11 08:09

[ TEMATY ]

Wiedeń

marsz dla życia

pixabay.com

W sobotę ponad 3 tys. osób wzięło udział w wiedeńskim Marszu dla Życia, manifestując na rzecz lepszej ochrony życia, poinformowało Stowarzyszenie Marsz dla Życia, będące organizatorem wydarzenia. Uczestnicy demonstracji, która według zapewnień organizatorów miała charakter apolityczny, opowiedzieli się za ochroną nienarodzonych dzieci oraz zwiększeniem wsparciem dla kobiet i rodzin, a także sprzeciwili się eutanazji.

Jednym z głównych tematów tegorocznego marszu były planowane przez rząd tzw. strefy buforowe wokół klinik aborcyjnych. Obecnie analizowane są ramy prawne dotyczące ochrony placówek medycznych. Zdaniem rzeczniczki Anny Soldo stanowi to „nieproporcjonalną ingerencję w podstawowe prawa do wolności słowa i zgromadzeń”, gdyż obowiązujące przepisy zapewniają już wystarczającą ochronę przed nękaniem czy groźbami.
CZYTAJ DALEJ

Ich syn miał nie przeżyć. Wtedy zwrócili się do ks. McGivneya

2026-10-11 18:51

[ TEMATY ]

świadectwo

Ks. Michael McGivney

arch. Rycerzy Kolumba

Modlić się, żeby nie miał zespołu Downa, to jak modlić się, żeby nie miał brązowych oczu albo swojego uśmiechu - mówi Michelle Schachle. Uzdrowienie jej syna Michaela Kościół uznał za cud, który otworzył drogę do beatyfikacji ks. Michaela McGivneya, założyciela Rycerzy Kolumba. Podczas wizyty w Polsce Michelle i jej mąż Daniel, rodzice trzynaściorga dzieci, opowiadają Vatican News o dramatycznej diagnozie, modlitwie w Fatimie i ufności w Bożą wolę.

„Lekarze powiedzieli nam, że szanse na przeżycie wynoszą zero procent. Zapytałem, jakie są naprawdę szanse, ale powtórzyli: żadnych. Żadne dziecko nie przeżyło takiej diagnozy” – wspomina Daniel Schachle, Rycerz Kolumba z Tennessee.
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci

2026-10-12 08:38

[ TEMATY ]

młodzi

internet

Adobe Stock

Rodzice boją się zajrzeć do telefonu dziecka, choć może ono doświadczać przemocy albo krzywdzić innych. Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci – powiedział PAP terapeuta uzależnień Daniel Dziewit. Jego zdaniem młodzi potrzebują granic, autorytetów i uwagi dorosłych.

PAP: Po doniesieniach o przemocy w szkołach pojawiają się kolejne groźby publikowane przez nastolatków. Czy młodzi ludzie inspirują się nawzajem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję