Reklama

Listy polecone

Franuś Kochany!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera









Piszę do Ciebie
o żniwnych wspominkach,
bo dziś prawdziwych żniwiarzy
już nie ma.
Skończyli się razem
z prawdziwymi Cyganami.

Twój tata Jan
najwcześniej wstawał
i szedł sam kosić,
i sam skoszone zbierał.

Wtedy dziadek Franciszek
z wyrzutem nas budził:
Jasio Walczak już dawno
w polu, a Wy śpita!
Potem będzie upał,
to do domu będzieta uciekać.

Oj, ciężkie to było
wstawanie.
Dziś nie mogę sobie wytłumaczyć,
skąd ci ludzie na wsi
mieli siły?

Przecież żniwa trwały
od połowy lipca
do Przemienienia Pańskiego,
a dożynki były 15 sierpnia.
Kosić miesiąc
to wiem, co to znaczy,
ale jak te kobiety -
i mama, i babcia, i Anka
mogły zebrać tyle snopów?

Przecież, żeby zebrać snopy,
trzeba dziesiątki razy
się schylić, snop podźwignąć,
związać i postawić.
To aż niemożliwe.

A to nie tylko zbieranie
od wschodu do zachodu słońca.
To jeszcze przygotowanie
śniadania na pole,
obiadu w domu,
podwieczorku na pole
i wieczerzy w domu.

To jeszcze nie koniec.
Dziadek jeszcze wołał
wszystkich na Różaniec.

Tata i chłopaki
szliśmy jeszcze na próbę orkiestry,
przed odpustem -
świętej Anny w Żdżarach
i przed świętym Rochem
na Górce Zgody.

W niedzielę szliśmy
na siatkówkę do Żdżar.
Potem zrobiliśmy sobie
boisko w Wale.
Franuś, jaką Ty miałeś
siłę ściętych piłek!

To jeszcze nie koniec.
Tadek Nieszporek
prowadził nas "do młynka" na rzece
i tam, pod deskami,
rękami wybieraliśmy okonie.
Kłuło to diabelstwo płetwami.
Bałem się, ale był przednówek.
Głód był mocniejszy od strachu.

Największą karą było
paść krowy.
I one były głodne.
Wściekały się!
Kłusem biegły w kartofle sąsiada
albo w koniczynę,
bo to było lepsze
niż kłuć pysk rżyskiem.

Pokolenie dzieciaków komputerowych
nie wierzy,
żeśmy mieli takie dzieciństwo.

Chciało się szybko być dorosłym,
żeby końmi pojechać na łąki.
Stasio Wrona, Tadek Walczak,
Czesiek Warszawiak od Misztala -
wszyscyśmy chętnie
jeździli na łąki.
Niewiele te konie miały
pociechy, bo przecież
musieliśmy się ścigać.
Byłoby wszystko dobrze,
gdyby ten Warszawiak
nie spadł z Misztalowej kobyły,
i zlękliśmy się, że umrze.

Gdy dziadek przyjechał na łąki,
a Czesiek jęczał,
najpierw nam odmierzył
sprawiedliwość,
a Cześka zabrali do szpitala.

Franuś,
nie koniec byłby
tych żniwnych wspominków.

Nie ma już żniwiarzy,
co klęczeli na polu
i z rękami wzniesionymi
prosili chleba naszego
powszedniego
daj nam dzisiaj.

Dobrze, że ludziom jest lżej,
ale nikt się na polu
nie modli.
I tego mi żal.
Unia nas nie zbawi,
bo prawdziwych żniwiarzy
już nie ma.

Franuś, pozdrów Stasia Wronę.
Do zobaczenia w Wale.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko. Szokująco niski mandat

2026-05-23 12:45

[ TEMATY ]

ukraiński

influencer

corweta

Morskie Oko

Karol Porwich/Niedziela

Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł.

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem. Influencer przejechał sportowym autem asfaltową drogą prowadzącą do Morskiego Oka, mimo obowiązującego bezwzględnego zakazu wjazdu na terenie chronionym. Na miejscu zrobił sobie zdjęcia z partnerką na tle samochodu, a następnie wrócił tą samą trasą.
CZYTAJ DALEJ

Profanacja na Podkarpaciu. Pijany mężczyzna przypalał obraz Matki Bożej

2026-05-23 14:30

Parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Krośnie/fb/krosno112

Zniszczony wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Zniszczony wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Do groźnego incydentu doszło w piątek 22 maja w Krośnie na Podkarpaciu. Nieznany mężczyzna próbował podpalić przykościelną kaplicę oraz zniszczyć wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Podziel się cytatem - poinformowało Polskie Radio Rzeszów w likwidacji.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV w niedzielę zesłania Ducha Świętego o pokoju po odpuszczenia grzechów i przebaczeniu

2026-05-24 11:06

[ TEMATY ]

Ducha Świętego

Papież Leon XIV

niedziela zesłania

odpuszczenie grzechów

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Duch Zmartwychwstałego jest Duchem pokoju, misji i prawdy – na te trzy wymiary zwrócił uwagę Leon XIV w homilii podczas uroczystości Zesłania Ducha Świętego. „Zaskakując nas swoją miłością, właśnie On – Zmartwychwstały, mówi: «Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone»” – podkreślił Papież.

Podziel się cytatem – podkreślił Papież.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję