Reklama

Pro i contra

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za integracją: w obronie wartości

Reklama

Wizyta Prymasa Polski Józefa Glempa w Brukseli była relacjonowana w dużej części mediów bardzo jednostronnie. Eksponowano przy tej okazji głównie poparcie Księdza Prymasa dla polskiej integracji z UE, a pomijano stanowcze zaakcentowanie potrzeby obrony wartości w negocjacjach z Unią. Prymas Polski wyraźnie zaakcentował bowiem: "( ...) Chcielibyśmy, żeby w te negocjacje, które dotyczą ekonomii, finansów, włączyć także etykę i to spojrzenie od strony pryncypiów, które nie podlegają zmianom, a więc trwałych pryncypiów". (Cyt. za Marią Horodyską, Bruksela: Prymas Polski w stolicy Unii Europejskiej. Niech nie będzie unią manekinów! Nasz Dziennik z 20 listopada.) Jędrzej Bielecki w Rzeczpospolitej z 19 listopada pisał w tekście pt. Kościół popiera integrację, iż podczas wizyty w Brukseli "Prymas zapewnił, że Kościół w Polsce będzie się ostro sprzeciwiał legalizacji eutanazji, której dokonano kilka tygodni temu w Belgii". J. Bielecki pisał również, że Prymas "potępił wystawę ´Irreligia´, obrażającą (...) uczucia religijne katolików". Według cytowanego tekstu M. Horodyskiej z Naszego Dziennika, Ksiądz Prymas w odniesieniu do wspomnianej wystawy "przestrzegł, że człowiekowi myślącemu nie wolno zaakceptować takich akcji jako przejawu tolerancji. - Taka tresura do tolerancji - powiedział - uczy obojętności wobec otaczającego świata i drugiego człowieka. Może ona zmienić istotę myślącą w nieczułego manekina. - I oby Europa nie stała się unią manekinów - podkreślił polski hierarcha".

Spory wśród ludowców

Reklama

PSL po ugięciu się wobec SLD w sprawie posła D. Grabowskiego i lustracji dostało wreszcie od Millera obiecywaną połowę stanowisk wicewojewodów - jedenaście. Mimo tego nie ustają spory wśród ludowców co do sensu udziału w obecnej koalicji rządowej z SLD. Według tekstu Joanny Bichniewicz: Gabinetowe rozterki ludowców (Życie z 16 listopada), koalicji z SLD sprzeciwiali się m.in. tak znani politycy, jak Zdzisław Podkański, Bogdan Pęk, Jerzy Stefaniuk, Janusz Piechociński, Janusz Dobrosz, Stanisław Kalemba. Po wejściu w skład koalicji rządowej okazało się, że SLD zachowuje się teraz wobec PSL "bardziej twardo" niż za rządów koalicji PSL z postkomunistami w latach 1993-97. Bichniewicz tłumaczy to tym, że teraz SLD "nie jest na ludowców skazane. W zapasie jest Samoobrona (...)". Doprowadziło to jednak do skrajnego uzależnienia prezesa PSL Janusza Kalinowskiego od SLD. Oskarża się go o to, że " posłusznie realizuje każdą sugestię Millera". Wyrazem tego miało być m.in. posłuszne zaakceptowanie przez Kalinowskiego dyscypliny klubowej w sprawie lustracji. Bichniewicz cytuje wypowiedź posła Dobrosza: "Nigdy dotąd nie było dyscypliny koalicyjnej w sprawach światopoglądowych, takich jak konkordat, aborcja czy właśnie lustracja. Jestem zdziwiony, że wprowadzono ją tym razem".
Główną sprawą, która może zaważyć na przyszłości koalicji PSL z SLD jest dziś kwestia podatku importowego. Jak pisze Bichniewicz: " W tym podatku - którego nie chce Ministerstwo Finansów - ludowcy widzą wielką szansę na szybką poprawę nastrojów na wsi. W zamyśle PSL spowodować ma wzrost cen żywności importowanej i zwiększenie popytu na produkty krajowe. A to z kolei spowoduje wzrost cen na żywność krajową". Według red. Bichniewicz, "ludowcy rozważają spektakularne zerwanie koalicji przy tworzeniu pierwszego budżetu tego rządu" ( do 20 lutego - J.R.N.). "Jeśli nie będzie podatku importowego, pieniędzy na wieś - wyjdziemy (...) - mówi jeden z liderów PSL".
Stanowczą postawę PSL w tej sprawie można bardzo łatwo zrozumieć. Wieloletni brak troski o zahamowanie rozmiarów ogromnego importu do Polski (zwłaszcza wysoko dotowanych produktów rolnych) doprowadził nasz kraj do bardzo ciężkiej sytuacji gospodarczej. Mamy ogromny deficyt w bilansie handlowym, głównie z krajami Unii Europejskiej. Za
to Unia zyskała dzięki eksportowi do Polski do miliona dodatkowych miejsc pracy (przy jakże wielkim bezrobociu w Polsce). Stąd wysuwane w Polsce coraz bardziej stanowczo pod koniec rządu Buzka i zaakceptowane przez ten rząd postulaty wprowadzenia podatku importowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Naciski w sprawie podatku importowego

Reklama

SLD nie chcąc wprowadzić podatku importowego, pomimo nacisków PSL-owskiego koalicjanta, zyskało w ostatnich dniach bardzo silne wsparcie z zewnątrz - ze strony Unii Europejskiej, która w sposób zrozumiały broni się przed zmianą tak dogodnej dla jej interesów sytuacji w handlu z Polską. Stąd jej ostatnie bardzo ostre naciski na Polskę. Jędrzej Bielecki pisze w korespondencji Rzeczpospolitej w tekście: Bruksela ostrzega przed podatkiem importowym (Rzeczpospolita z 19 listopada): "Wprowadzenie przez polski rząd podatku importowego będzie miało fatalne skutki dla współpracy gospodarczej z krajami ´15´ i oznaczało złamanie zobowiązań podjętych przez Polskę w układzie stowarzyszeniowym z UE - takie stanowisko zaprezentuje Unia Europejska przyjeżdżającemu dziś z pierwszą wizytą do Brukseli ministrowi spraw zagranicznych Włodzimierzowi Cimoszewiczowi".
"UE przyjmuje z troską decyzję poprzedniego rządu, którą rozważa obecny rząd, wprowadzenia 5-procentowego podatku na cały import, w tym z UE. Unia uważa, że taka decyzja miałaby zły wpływ na dotąd dobrze rozwijający się dwustronny handel między UE a Polską" . Szefowie UE nie dodali jednak, że "dobrze rozwijający się dwustronny handel między UE a Polską" wytwarza dziś ogromny roczny deficyt dla Polski. Czy
nowy rząd także i w tej sprawie ulegnie naciskom Unii? Czy też wreszcie podejmie w negocjacjach obronę polskich interesów gospodarczych na zasadzie prawdziwego rachunku zysków i strat?

Wraca nowe

Reklama

Mnożą się informacje o - łagodnie mówiąc - niezbyt ciekawych postaciach promowanych dziś na wyższe stanowiska w kraju lub wyróżnianych wysokimi odznaczeniami. Oto kilka wymownych przykładów. Agnieszka Kublik informuje w tekście Sądzić każdy może (Gazeta Wyborcza z 17 listopada) o bardzo istotnych zastrzeżeniach do kwalifikacji świeżo wybranego sędziego w Trybunale Stanu Krzysztofa Śniegockiego. Według red. Kublik: "Od kilku lat prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie wyłudzenia pieniędzy przez Krzysztofa Śniegockiego, szefa rady nadzorczej warszawskiej spółdzielni mieszkaniowej Krokus, od jednego z członków spółdzielni". W tekście Romana Graczyka Miller - premier niemalowany ( Tygodnik Powszechny z 18 listopada) wspomniano z kolei o b. wojewodzie łódzkim Andrzeju Pęczaku, "tolerującym gigantyczne oszustwa wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który dopiero co został przewodniczącym sejmowej komisji kontroli państwowej". Józef Matusz w tekście pt. Nie wstydzi się przeszłości (Rzeczpospolita z 13 listopada) pisze, że: "Doradcą politycznym wojewody podkarpackiego Zdzisława Siewierskiego został Ryszard Bereś, były wieloletni pierwszy sekretarz PZPR w rzeszowskich Nowinach, który w stanie wojennym w imieniu KW PZPR weryfikował rzeszowskich dziennikarzy (...). Jan Sołek, były działacz NZS i podziemnej ´Solidarności´ (...) do dziś przechowuje artykuły Beresia z Nowin z 1982 r., w których pastwi się nad czołowymi działaczami rzeszowskiej ´S´ z lat 1980-81. - To było uosobienie dziennikarskiego łgarstwa - ocenia Sołek". Z tekstu Piotra Bojarskiego Order wojewódzko-prezydencki (Gazeta Wyborcza z 12 listopada) dowiadujemy się o dość szczególnych "zasługach" SLD-owskiego marszałka wielkopolskiego Kazimierza Kościelnego, który w dniu Święta Niepodległości znalazł się wśród 26 odznaczonych przez Kwaśniewskiego ( głównie artystów, m.in. Jana Englerta i Agnieszki Holland). Kościelny otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia. Według redaktora Gazety Wyborczej, Kościelny "jako wicewojewoda kaliski zasłynął z głośnej wyprawy za ocean. W 1996 r. Kościelny ogłosił, że jedzie ze służbową, dziewięciodniową wizytą do USA na zaproszenie Komisji Senatu USA ds. osób niepełnosprawnych. Amerykanie nic jednak o tym nie wiedzieli, choć Kościelny twierdził, że w trakcie wizyty rozmawiał z senatorami z komisji, ´proponując współpracę´ między organizacjami wspierającymi niepełnosprawnych. W świetle danych amerykańskiej rządowej agencji informacyjnej USA, która finansuje podróże polskich polityków do USA, nie było nazwiska Kościelnego. Kościelny sprostował więc, że do USA pojechał za swoje. Ale i w tym przypadku skłamał. Ostatecznie okazało się bowiem, że jego pobyt w USA sfinansował Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych". Zarzuty wobec Kościelnego dotyczą również bezprawnego używania samochodu służbowego do celów prywatnych na terenie Polski.

Zawinili kosztem rolników

Interesujące sprostowanie fałszów na temat przyczyn opóźnienia wypłat z kas Unii Europejskiej dla polskich rolników znajdujemy w korespondencji KVK z Brukseli pt. Nie jesteście winni - mówią unijni audytorzy (Życie z 19 listopada). Według autorki Życia - "Jeszcze niedawno minister rolnictwa Jarosław Kalinowski całą winą za prawie dwuletni poślizg w wypłatach obarczał wyłącznie rząd Buzka". Tymczasem - jak pisze Życie - "Niezależny Trybunał Audytorów UE oskarżył Komisję Europejską o opóźnianie wielomilionowej unijnej pomocy dla polskich rolników - SAPARD (...). Polskim rolnikom od dwóch lat obiecuje się wielomilionową pomoc z Brukseli. Ale dotąd nikt nie otrzymał ani grosza. W sumie rolnikom należy się już prawie pół miliarda euro" . Autorka Życia przypomniała przy tym, że w lipcu komisarz ds. rolnictwa Franz Fichler oskarżał stronę polską jako rzekomego jedynego winowajcę za opóźnianie pomocy dla polskich rolników. Okazało się to nieprawdą w świetle różnych szczegółowych faktów (przytoczonych w Życiu za raportem audytorów UE). Nasuwa się pytanie - czemu o tym zawinieniu przez UE kosztem Polski i o nieprawdzie oskarżeń komisarza UE ds. rolnictwa czytamy znów tylko w jednej gazecie - tym razem w Życiu? Przecież powinno nam zależeć na jak najlepszym poinformowaniu polskich czytelników o tego typu sprawach, aby na przyszłość mieć tym mocniejsze argumenty w negocjacjach z UE. Jak wykryto brud w polskich mleczarniach, dostarczających mleko do UE, to grzmiała na ten temat - i słusznie - cała polska prasa. Jak przez karygodną zwłokę UE zablokowano wypłatę polskim rolnikom blisko pół miliarda euro, to dowiadujemy się o tym tylko z jednego, i to z nie najbardziej poczytnego dziennika.

"Specjaliści" od jednostronnych ustępstw

Rząd Millera szybko pokazał, że nie potrafi występować twardo w obronie postulatów Polski na arenie międzynarodowej. Wyrazem tego było odejście od konsekwentnie stawianego przez rząd Buzka postulatu
18-letniego okresu przejściowego, ograniczającego możliwość zakupu ziemi w Polsce przez obywateli UE. Przypomnijmy, że - według danych sondażowych - aż 80% Polaków nie akceptuje wyprzedawania ziemi w obce ręce. Mówił o tym poseł Stanisław Kalemba z PSL w Tygodniku Politycznym Jedynki (wg tekstu Julii M. Jaskólskiej w Naszym Dzienniku z 17-18 listopada). Zmniejszenie okresu ochrony ziemi polskiej z 18 na 12 lat, przedstawiane przez rząd Millera jako rzekomo niezbędne " uelastycznienie nazbyt sztywnego" stanowiska rządu Buzka zostało skrytykowane nawet przez Jana Marię Rokitę. Mówiąc w Radiu Zet, dlaczego - jego zdaniem - była zła taka decyzja rządu Millera, Rokita stwierdził: "( ...) w negocjacjach z UE, która negocjuje z nami bardzo twardo, też trzeba negocjować twardo. Co to znaczy? To znaczy, jak się robi jakieś ustępstwa, to się zyskuje jakieś korzyści. Problem polega na tym, że rząd Leszka Millera coś dał i nie wziął za to nic. Dał na kredyt" ( wg KNYSZ: Błędy Millera, Gazeta Wyborcza, 19 listopada).

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Perełki” z nauczania św. Józefa Sebastiana Pelczara

Św. Józef Sebastian Pelczar pozostawił po sobie wiele dzieł będących niezwykłą spuścizną literatury religijnej. W roku poświęconym temu Świętemu warto pochylić się nad jego myślami i wyłowić „perełki” z Jego nauczania, czyli piękne fragmenty, które można potraktować jako swoistego rodzaju komentarz do czytań poszczególnych niedziel roku liturgicznego.

I niedziela Adwentu, rok „C” - Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12 - 4,2; Łk 21,25 - 28. 34 - 36 „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 27-28). Zbawiciel przypominał nieraz ludziom śmierć i wieczność, już to wskrzeszając zmarłych, jak Łazarza, młodzieńca z Naim i córkę Jaira, już to opowiadając w przypowieściach, że śmierć jest pewną i bliską, ale jej godzina jest niepewną. Mianowicie przyrównał Siebie do gospodarza, który odjeżdża w dalekie strony i nie wie kiedy wróci, człowieka zaś każdego do sługi, któremu straż domu została powierzona; z czego wysnuł naukę: Czuwajcie tedy, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie, czy z wieczora, albo w północy, albo gdy kury pieją, albo z poranku, by z prędka przyszedłszy, nie znalazł was śpiących (Mar. XIII, 34-37). Tę samą prawdę wypowiedział Pan Jezus w przypowieści o dziesięciu pannach. Wszystkie miały lampy, to jest, wiarę, i wszystkie zasnęły, oczekując przyjścia oblubieńca, to jest, śmierci i sądu; ale pięć mądrych przechowało w lampach oliwę utrzymującą światło, to jest, miłość Bożą, podczas gdy pięciu głupim oliwy i światła zabrakło, bo nieszczęsne popadły w grzech śmiertelny i nie zgładziły go pokutą. Wtedy właśnie i to niespodzianie przyszedł Oblubieniec; za Nim też panny mądre weszły na gody do Jego pałacu, którego drzwi tylko miłość otwiera; natomiast panny głupie odtrącone zostały od bram nieba. I tę przypowieść zakończył Pan słowy: „Czuwajcież tedy, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); co i kiedy indziej powtórzył: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 43-44). (...) Zbawiciel daje ludziom ostrzeżenie w przypowieściach. Mianowicie, w przypowieści o włodarzu uczy, że On, jako Gospodarz i Pan wszechświata, będzie żądał od każdego człowieka, który jest tylko chwilowym włodarzem dóbr Bożych, ścisłego rachunku z użycia tych dóbr. Biada człowiekowi, który tego rachunku nie złoży i nie uczyni sobie przyjaciół z mamony niesprawiedliwości, mianowicie przez chętną jałmużnę, bo go nie przyjmą do przybytków wiecznych (Łk 16, 1-9) (...) Sąd ten nie nastąpi jednak, dopóki się nie spełnią przepowiednie Boże. I tak, Ewangelia będzie głoszona po całym świecie (Mt 24, 14), tak że wszystkie ludy będą mogły poznać naukę Chrystusową. (...) Ci którzy uwierzą, utworzą jedną owczarnię pod jednym pasterzem (J 10, 16); ale wielu będzie niewierzących, i rozmnoży się nieprawość. (Łk 18, 8; Mt 24, 12; 2 Tes 2, 13). (...) Powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie (Mt 24, 24); wystąpi nawet na widownię świata antychryst, który się poda za Chrystusa i z pomocą czarta dokonywać będzie pozornych cudów (2 Tes 2, 9; Ap 20, 3-9); ale Chrystus Pan zabije go duchem ust swoich, to jest, wyrokiem potępienia (2 Tes 2, 8). (...) Nim przyjdzie dzień Pański, wrócą na ziemię Henoch i Eliasz, by nawoływać ludzi, a w szczególności Żydów do wiary i pokuty (Mal 4, 5-6; Mt 17, 11; Ap 11, 3-11). A na ostatku dni także i Żydzi uwierzą w Chrystusa Pana (Oz 3, 4-5). Wreszcie przyjdą ciężkie klęski na ziemię, tak jak przy zburzeniu Jerozolimy, której koniec w opowiadaniu Chrystusowym jest obrazem końca świata. Mianowicie, powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będą mory i głody i drżenia ziemi po miejscach. Ukażą się też znaki straszne na niebie, tak że słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać z nieba i mocy niebieskie poruszone będą (Mt 24, 7 i 29). Sąd ostateczny przyjdzie niespodziewanie, jak błyskawica i jak złodziej i jak potop za czasów Noego (Mt 24, Łk 18). Najprzód powstaną z martwych wszyscy umarli, dobrzy czy źli, i to prędko we mgnieniu oka (1 Kor 15, 52), na głos trąby anielskiej, tak atoli, że ciała jednych będą jaśniejące, drugich odrażające. A gdy się wszyscy zgromadzą, ukaże się na niebie znak Syna człowieczego, to jest, krzyż otoczony jasnością; a następnie sam Sędzia Chrystus zstąpi z nieba, pełen mocy i majestatu, w orszaku wszystkich Aniołów. (...) U stóp Sędziego staną wszystkie narody, a On je odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy (Mt 25, 32-33). Rozdział ten zapowiedział Chrystus Pan w przypowieści o pszenicy i kąkolu, a widzialną tegoż figurą są dwaj łotrzy na Kalwarii. (...) Nastąpi wyjawienie czynów ludzkich, dobrych i złych. Pismo Święte mówi, że otworzone będą księgi, w których zapisano te czyny; ale jest to tylko obrazowym wyrażeniem tej myśli, że w świetle Bożym okaże się wszystko, co ludzie dobrego lub złego dobrowolnie pomyśleli, wymówili lub uczynili (Łk 8,17) stąd sprawiedliwi będą mieli chwałę, a potępieni hańbę (...) Po tym błyskawicznym wykryciu najskrytszych nawet spraw ludzkich wyda Sędzia wyrok (Mt 25, 34, 41).
CZYTAJ DALEJ

Czy Mass media są ważnym narzędziem w służbie dobra czy zła? [Felieton]

2026-01-18 18:11

ks. Łukasz Romańczuk

Współczesny świat odrzuca Boga, odrzuca Boże Przykazania. Mówi: jesteś na świecie tylko po to, aby przeżyć jak najwięcej przyjemności. Twoim celem jest zarabiać jak najwięcej pieniędzy. Jesteś po to, aby używać różnych przyjemności. Zakupy, wycieczki oraz coraz to nowe przeżycia. To jest program dla młodego człowieka proponowany przez media. Prasa w zdecydowanej większości nie jest polska. Chodzi o to by młode pokolenia pozbawić kręgosłupa moralnego, pozbawić wiary chrześcijańskiej.

Mass media stały się ważnym narzędziem w służbie dobra lub zła. Kościół docenia ich rolę w życiu ludzkości. Świadczą o tym dekrety Soboru Watykańskiego II ośrodka społecznego przekazywania myśli w roku 1963 oraz dwie instrukcje Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu wydanych w 1971 i 1992 roku. Zbiór wytycznych ustalające sposoby postępowania w dziedzinie mass mediów. Środki przekazu dobrze używane służą dobru człowieka. Są łatwo dostępnym źródłem informacji, ułatwiają kontakty międzyludzkie. Docierają do szerokich warstw ludzi wszelkich stanów i zawodów. Są nośnikami współczesnej cywilizacji i kultury w budowaniu lepszego świata. Stanowią też dobrą rozrywkę.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: prezydent Czech zaprosił Leona XIV do odwiedzenia swej ojczyzny

2026-01-19 13:30

Vatican Media

Dziś rano Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji Jego Ekscelencję Pana Petra Pavela, Prezydenta Republiki Czeskiej, który następnie spotkał się z Jego Eminencją Kardynałem Pietro Parolinem, Sekretarzem Stanu Jego Świątobliwości, w towarzystwie Jego Ekscelencji abp. Paula Richarda Gallaghera, Sekretarza ds. Stosunków z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Podczas serdecznych rozmów w Sekretariacie Stanu ponownie wyrażono uznanie dla dobrych stosunków dwustronnych i potwierdzono wolę ich dalszego wzmacniania. Następnie omówiono kwestie będące przedmiotem wspólnego zainteresowania oraz niektóre tematy o charakterze społeczno-politycznym o znaczeniu regionalnym i międzynarodowym, ze szczególnym uwzględnieniem trwających konfliktów, podkreślając znaczenie pilnego zaangażowania na rzecz pokoju i przywrócenia zasad i wartości leżących u podstaw międzynarodowego współżycia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję