Reklama

Dobra nowina?

Niedziela wrocławska 8/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dwa wrocławskie dzienniki: „Gazeta Wrocławska” i „Echo Dnia” na swoich pierwszych stronach opublikowały niedawno tekst Katarzyny Wilk ogłaszający nowinę, że jest „ratunek” przed niechcianą ciążą. Owym zbawieniem mają być tabletki wczesnoporonne, w które dość łatwo można zaopatrzyć się w czeskich aptekach. Czy ta nowina może być dla kogoś „dobrą nowiną”? Niestety, w dzisiejszych czasach - tak. „Dobra Nowina”, w którą ja wierzę, mówi zupełnie coś innego, dlatego nie mogę przejść obojętnie obok takich publikacji.
Ratunek przed ciążą? Już sam tytuł budzi we mnie zdziwienie i dezaprobatę. Jak można szukać ratunku przed czymś, co dla kobiety powinno być najpiękniejszym momentem życia? Sama będąc kobietą, marząc o tym, żeby kiedyś mieć dziecko, nie potrafię zrozumieć, jak można szukać przed tym ratunku. Drugą kwestią jest sama forma artykułów. Czytając je po raz pierwszy, odniosłam wrażenie, że spełniają one funkcję reklamy, gdzie tabletkę wczesnoporonną kupić i za ile. Artykuły nie wspominają jednak, że owe tabletki nie mają 100% skuteczności, a skutki „nieudanego” ich użycia mogą doprowadzić do poważnych chorób i niedorozwoju dziecka. Autorka artykułów tylko jednym zdaniem napomknęła o niekorzystnych działaniach ubocznych środków wczesnoporonnych i ani jednym słowem nie zająknęła się, że korzystanie z takich metod jest przez wielu ludzi nieakceptowane i bardzo wątpliwe moralnie. Wiem - to kwestia światopoglądu, ale nie zmienia to faktu, że wiele osób mogło poczuć się takim jednostronnym podejściem do tematu oburzonymi i poruszonymi. Co z faktem zniszczenia rodzącego się życia ludzkiego? Co z traumą i świadomością matki, że właśnie pozbawiła swoje dziecko życia? Dlaczego stwierdzenie, że niektórzy polscy lekarze odmawiają wypisania recepty, powołując się na klauzulę sumienia, zostało przedstawione w negatywnym tonie?
Dla mnie jako dla osoby wierzącej i pewnego dnia, mam nadzieję - matki, absolutnie nie do przyjęcia jest samo rozważanie pozbycia się dziecka, nawet jeśli ono w danym momencie jest niewygodne. Pisarz i kapłan Phil Bosmans powiedział: „Jeśli człowiek nie jest już bezpieczny w łonie matki, to gdzie teraz na świecie będzie bezpieczny”. No właśnie, gdzie? Chciałabym się zwrócić bezpośrednio do dziewczyn, dla których te artykuły to „dobra nowina”. Jakie były wasze myśli po tym, jak dowiedziałyście się o niechcianej ciąży? Mam wrażenie że to było coś w rodzaju: „Rodzice mnie zabiją”, „Co pomyślą w szkole?” Nietrudno zauważyć, że żadne z tych pytań nie odnosi się do drugiej osoby zamieszanej w tę sytuację - do poczętego już dziecka. Ono nie ma szans powiedzieć: „Mamo, dlaczego mi to robisz? Dlaczego nie dasz mi szansy?” Ja jako osoba niebędąca w takiej sytuacji mogę jej nie czuć do końca, ale mam taką intuicję, że recepta podawana dziś młodym ludziom nie jest najlepsza i nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem.
Pani Kasiu, zwrócę się na koniec do autorki artykułów - ma Pani szczęście, że Pani mama, kiedy była z Panią w ciąży, nie była karmiona, takimi tekstami z jedynie słusznymi rozwiązaniami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gwatemala: Miss Universe 2025 ofiarowała Bogu swą koronę

2026-08-20 17:22

[ TEMATY ]

Bóg

Gwatemala

Miss Univers 2025

wikipedia/GrandTV

Fatima Bosch - Miss Universe 2025

Fatima Bosch - Miss Universe 2025

Meksykanka Fátima Bosch, zdobywczyni tytułu Miss Univers 2025, podczas swej wizyty w Gwatemali publicznie uczyniła gest ofiarowania swej korony Bogu. Doszło do tego w stołecznym kościele Matki Bożej Miłosierdzia.

Wizyta w kościele figurowała w oficjalnym programie pobytu Bosch w Ciudad de Guatemala obok spotkania z wiceprezydentką Karin Herrerą czy odwiedzinami w Villa de las Niñas - instytucji prowadzonej przez Siostry Maryi, która zapewnia schronienie dziewczętom z ubogich środowisk. Jednak zdjęcia opublikowane po pobycie w świątyni nadały mu zupełnie inne znaczenie. Fátima Bosch ofiarowała Bogu swoją koronę w geście wdzięczności, przemieniając na chwilę jeden z najbardziej widocznych atrybutów zdobytego tytułu w znak dziękczynienia.
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz o wizycie Jana Pawła II w Rimini: chciał być z młodymi

2026-08-21 19:40

[ TEMATY ]

kard. Stanisław Dziwisz

św. Jan Paweł II

Rimini

@Vatican Media

Jan Paweł II w Rimini

Jan Paweł II w Rimini

Jana Pawła II uderzyły podczas wizyty w Rimini entuzjazm i siła młodzieży, która pragnęła głosić piękno Kościoła - powiedział kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Papieża Polaka, w rozmowie z włoską telewizją Tg2. Rozmowa została wyemitowana w przededniu wizyty Leona XIV w Rimini - 44 lata po historycznej wizycie Jana Pawła II.

Zapytany o to, co najbardziej uderzyło Jana Pawła II, gdy w 1982 roku przybył do Rimini, aby spotkać się z ponad 200 tysiącami młodych ludzi, kard. Dziwisz odpowiedział: „Entuzjazm." I dodał: „Entuzjazm oraz siła młodzieży pragnącej iść naprzód i być misjonarzami piękna Kościoła".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję