Reklama

Do lasu na studia

W roku akademickim 2010/2011 na UKSW planowane jest otwarcie nowego kierunku - religiologii. Bogata jest również oferta studiów podyplomowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trwa właśnie rejestracja kandydatów na uczelniach wyższych. Osoby, zarówno młodsze, jak i starsze, pragnące rozpocząć studia mają do wyboru wiele wydziałów, kierunków i specjalności. Wśród nich jest również jedna z najstarszych, dziś trochę niedoceniana nauka uniwersytecka - teologia. Teologię można studiować w Warszawie, nie licząc seminariów duchownych, w kilku miejscach, m.in. na Papieskim Wydziale Teologicznym, w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej oraz na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Wydział Teologiczny na UKSW jest największy w Warszawie i jednym z większych w Polsce. Powstał w roku 1954, kiedy to komuniści usunęli Wydział Teologiczny z Uniwersytetu Warszawskiego i utworzyli nową uczelnię w północnej części Warszawy - Akademię Teologii Katolickiej. Wraz z upadkiem komunizmu rozpoczął się dynamiczny rozwój ATK. Zmiany na uczelni umożliwiły przekształcenie jej w 1999 r. w uniwersytet.
Wydział Teologiczny UKSW położony jest w środku sporego, jak na warunki warszawskie, rezerwatu przyrody „Las Bielański”, w sąsiedztwie barokowego kościoła z XVII wieku i eremów pokamedulskich. Zabytkowy kościół, przeznaczony dawniej dla zakonników o surowej regule, pełni dziś funkcję kościoła parafialnego. Do parafii - z powodu usytuowania kościoła w środku lasu - należy tylko kilkunastu wiernych. Na niedzielne Msze św. przychodzą jednak setki osób. Są to zarówno zaoczni studenci, jak również całe rodziny, które świąteczną liturgię łączą ze spacerem po rezerwacie leśnym.
Uniwersytet proponuje szeroką ofertę kształcenia teologicznego: magisterskie studia dzienne i zaoczne, studia doktoranckie, podyplomowe. Pięcioletnie (zaocznie - sześcioletnie) studia magisterskie podjąć można na kilku specjalnościach, które wybiera się jeszcze przed ich rozpoczęciem: teologia ogólna, teologia kultury, teologia środków masowego przekazu, misjologia, nauki o rodzinie, turystyka krajów biblijnych. W nowym roku akademickim 2010/2011 planowane jest otwarcie nowego kierunku - religiologii. Bogata jest również oferta studiów podyplomowych Wydziału Teologicznego, które można podjąć na kierunkach, takich jak m.in. biblistyka, liturgika, mariologia, katechetyka czy dziennikarstwo.
Program studiów magisterskich obejmuje kilka głównych działów teologii: biblistykę, teologię fundamentalną, liturgikę, teologię dogmatyczną, moralną, pastoralną, duchowości. Ponadto program każdej specjalizacji obejmuje właściwe jej przedmioty, np. z zakresu mediów, misji czy turystyki.
Absolwenci teologii pracują jako katecheci w szkołach, zostają na uniwersytecie bądź też znajdują pracę w innych sektorach, związanym m.in z kulturą czy dziennikarstwem. - Studia teologiczne zapewniają człowiekowi gruntowną edukację humanistyczną, co jest dużym atutem dla pracodawcy w wielu branżach - twierdzi mgr Hubert Jerzy Kaczmarski, starszy wykładowca na Wydziale Teologicznym UKSW i wieloletni rzecznik uczelni. - Kształcimy zgodnie z wymogami nowoczesnej dydaktyki. Ćwiczenia i seminaria odbywają się w małych, żeby nie powiedzieć elitarnych, grupach - dodaje.
Studenci bardzo sobie cenią możliwość uczestnictwa w wykładach najbardziej znanych polskich teologów, jak o. prof. Jacek Salij, ks. prof. Waldemar Chrostowski i wielu innych. - Wykłady ks. Chrostowskiego ze Starego Testamentu i problematyki judaistycznej są fascynujące. Na tych zajęciach student naprawdę czuje, że się rozwija, że poszerzają mu się intelektualne horyzonty - mówi Mateusz Bryszewski, student V roku teologii ogólnej.
Rekrutacja na studia magisterskie z teologii potrwa do 4 lipca. Na studia podyplomowe można się zapisywać jeszcze nawet we wrześniu. Ci, którzy na studia nie mają czasu, nie powinni się zniechęcać - warto odwiedzać stronę internetową uczelni (www.uksw.edu.pl), gdzie można znaleźć informacje na temat organizowanych konferencji, sympozjów i wykładów otwartych. Również na tym polu Wydział Teologiczny ma się czym poszczycić. W zeszłym roku akademickim z wykładami gościli tu m.in. kard. Wiliam Levada, prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, oraz abp Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.
Złośliwi mówią, że po studiowaniu historii traci się pamięć, po filozofii - rozum, a po teologii - wiarę. Przykład Ojca Świętego Benedykta XVI, najwybitniejszego teologa-papieża od czasów Leona XIII, świadczy jednak o odwrotnej zależności: pokornie uprawiana teologia wiarę pogłębia i przygotowuje do jej obrony „wobec każdego, kto domaga się uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” (1 P 3, 15).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Czujesz, że Bóg milczy? Pamiętaj o tej tajemnicy Różańca

2026-10-06 21:06

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są chwile, kiedy modlimy się i nic się nie zmienia. Bóg wydaje się milczeć, a odpowiedzi wciąż nie ma. Zmartwychwstanie przypomina jednak, że cisza nie musi oznaczać końca – Bóg może działać także wtedy, gdy jeszcze tego nie widzimy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję