Reklama

Honorowy obywatel

Dzień 7 czerwca upamiętnia wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II w diecezji toruńskiej. „Pozdrawiam bliski mojemu sercu Toruń” - mówił Papież. Ojciec Święty był również w Bydgoszczy i Włocławku, co upamiętnione jest przez obchodzone właśnie 7 czerwca Święto Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Niedziela toruńska 25/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym roku w ramach obchodów święta województwa 7 czerwca o godz. 10 w Urzędzie Marszałkowskim odbyła się uroczysta sesja Sejmiku Wojewódzkiego. Podczas niej pochodzącemu z Inowrocławia kard. Józefowi Glempowi nadano tytuł „Honorowego Obywatela Województwa Kujawsko-Pomorskiego”. Następnie o godz. 11.30 w toruńskiej katedrze Świętych Janów sprawowano Mszę św. w intencjach Torunia, diecezji toruńskiej i województwa kujawsko-pomorskiego. Eucharystii przewodniczył i słowo Boże wygłosił kard. Józef Glemp.
Ksiądz Kardynał zauważył, że dla Torunia i całego województwa kujawsko-pomorskiego rocznica wizyty Ojca Świętego jest okazją do wspomnienia wydarzenia, ale również do ożywienia słów, które wówczas skierował do wiernych sługa Boży Jan Paweł II. Przypomniał, że Papież odwołał się do ewangelicznych „Ośmiu Błogosławieństw”. Szczególnej wymowy nabiera błogosławieństwo o cierpiących dla sprawiedliwości. To w Toruniu szerzy się kult bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, który zginął śmiercią męczeńską podczas II wojny światowej w obozie w Dachau, a którego Jan Paweł II beatyfikował w trakcie wspominanej tu pielgrzymki. W Bydgoszczy znajduje się Dolina Śmierci, w której jesienią 1939 r. Niemcy zamordowali, a następnie pochowali w masowym grobie mieszkańców Bydgoszczy i okolic. Włocławek to miejsce wyłowienia z Wisły zwłok zamęczonego przez władze komunistyczne bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To wydarzenia sprzed lat. Dzisiaj naród dotknięty został najpierw tragedią pod Smoleńskiem, potem kolejnymi falami powodzi zabierającymi ludzki dobytek, a niekiedy i życie. „Jeśli widzisz cierpienie, to znaczy, że jesteś wezwany do ponownego budowania, gdyż sam Jezus pokazał, że grób to nie koniec, lecz początek” - podkreślił Ksiądz Kardynał. Słowo Boże skierowane do wiernych zgromadzonych w toruńskiej katedrze kard. Glemp zakończył wezwaniem do modlitwy, by święto ustanowione przez władze województwa stało się okazją do uzewnętrznienia się pokładów energii budującej to, co zostało zniszczone w naszym kraju i w nas samych.
Po Mszy św. uczestnicy uroczystości przemaszerowali procesyjnie pod pomnik Ojca Świętego Jana Pawła II znajdujący się na toruńskich Jordankach. Tam odmówiono modlitwę o rychłą beatyfikację Papieża Polaka oraz złożono wieńce.
W obchodach Święta Województwa Kujawsko-Pomorskiego uczestniczyli biskup toruński Andrzej Suski i biskup pomocniczy Józef Szamocki, biskup diecezji bydgoskiej Jan Tyrawa, biskup senior diecezji włocławskiej Bronisław Dembowski, kapłani Kapituły Katedralnej Toruńskiej, księża diecezji toruńskiej, siostry zakonne. Wśród świeckich uczestników uroczyści nie zabrakło marszałka województwa Piotra Całbeckiego, przewodniczącego Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego Krzysztofa Sikory, prezydenta Torunia Michała Zaleskiego oraz przedstawicieli władz UMK, szkół i zakładów pracy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Papież wśród 50 najbardziej wpływowych Amerykanów

2026-10-07 13:40

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

50 najbardziej wpływowych

Amerykanów

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Według listy „New Establishment” amerykańskiego magazynu „Vanity Fair”, papież Leon XIV został uznany za jednego z 50 najbardziej wpływowych Amerykanów roku. Jak podał magazyn na swojej stronie internetowej zwierzchnik Kościoła katolickiego zajął 18. miejsce. Na dwóch pierwszych pozycjach znaleźli się szefowie firm zajmujących się sztuczną inteligencją OpenAI i Anthropic, a za nimi uplasował się Elon Musk.

Tworzona od 1994 r. lista wyróżnia osoby wywierające największy wpływ na obecne czasy. Jej założeniem nie jest prezentowanie wyidealizowanej wersji świata, lecz dokumentowanie rzeczywistości w sposób jak najbardziej wierny stanowi faktycznemu. Z wyjątkiem papieża, zestawienie to zasadniczo nie uwzględnia głów państw. W przypadku papieża decydujący nie był fakt, że stoi on na czele Watykanu, lecz „jego humanistyczny wpływ”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję