Reklama

Proste i straszne

Niełatwo było namówić na rozmowę, bo temat egzorcysty, egzorcyzmów i działania mocy ciemności swoją sensacyjnością może doprowadzić do bagatelizowania problemu, dzięki czemu można w prosty sposób stać się sojusznikiem diabła. Na tym najbardziej mu zależy. Egzorcyści zaś są po to, żeby z nim walczyć

Niedziela sosnowiecka 10/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Paweł Rozpiątkowski: - Skąd u Księdza Prałata wzięło się szczególne zainteresowanie lub może lepiej wyczulenie na złego ducha, że został jednym z diecezjalnych egzorcystów?

Ks. prał. Mieczysław Miarka: - Nie zostałem mianowany egzorcystą z powodu jakichś specjalnych zainteresowań szatanem i jego przewrotną działalnością. To dopiero mianowanie przez Księdza Biskupa zmusiło mnie do zainteresowania się tą straszną osobą, która jest odpowiedzialna, łącznie ze współpracującym z nim często ochoczo człowiekiem, za całe zło tego świata.

- Domyślam się zatem, że decyzja Księdza Biskupa zaskoczyła Księdza Prałata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- I słusznie. Nigdy nie myślałem, że zostanę egzorcystą.

- Znowu wnioskuje: konieczne było dokształcenie…

- Jak najbardziej.

- Jakieś kursy?

- Nie, nie ma takich. Własne studium. Literatura jest bogata.

- Czego Ksiądz Prałat dowiedział się o szatanie?

- Pierwszy moim zadaniem jest roztropne rozpoznanie sytuacji. Muszę zatem wiedzieć jakie są symptomy opętania przez szatana.

- Jakie?

- Może nim być wrogość do Kościoła i niechęć do wszystkiego, co się z nim kojarzy.

- Czy wyrzucanie krzyży także?

- Jak najbardziej.

Reklama

- Dużo jest osób w niewoli księcia ciemności?

- Rozczaruję księdza. Moje kilkumiesięczne doświadczenie nakazuje mi powiedzieć, że nie. Może co 10., który do egzorcysty się zgłasza.

- Ile osób podejrzewających, że są pod wpływem złego ducha zgłosiło się już do Księdza Prałata?

- Około 25. Nie prowadzę dokładnych statystyk.

- Ilu wśród nich było rzeczywiście opętanych?

- Dzięki Bogu, w żadnym przypadku nie miałem pewności, że doszło do ewidentnego opętania przez diabła.

- Jak wygląda wizyta u egzorcysty?

- Prozaicznie. Zazwyczaj ludzie dzwonią, umawiają się na spotkanie. Gdy przyjadą, rozmawiamy, ja staram się ocenić czy rzeczywiście chodzi o działalność szatana i zawsze się wspólnie modlimy przed Najświętszym Sakramentem.

- To nazywa się egzorcyzm?

- Nie. Jeszcze nie odprawiałem egzorcyzmu. Kościół zaleca ostrożność i roztropność przy używaniu tej szczególnej modlitwy.

- To jak się Ksiądz modli?

- Są przewidziane na takie wątpliwe przypadki różnego rodzaju modlitwy wsparcia. Mam tu taką książkę, w której są wszystkie.

- Co najczęściej skłaniało ludzi, że przychodzili po pomoc do Księdza Prałata?

- Wszyscy mieli jeden problem. Brak wewnętrznego spokoju, natrętne lęki.

Reklama

- Może to zwykła depresja?

- W większości leczyli się u psychologów lub psychiatrów i ci nie stwierdzali choroby, a niektórzy wręcz zalecali, aby poszukać pomocy u egzorcysty.

- Ale też nie opętanie. Co musiałby powiedzieć człowiek, żeby Ksiądz był przekonany, że na pewno chodzi o opętanie?

- Ważną wskazówką jest, że takie osoby nie zgłaszają się same. Dobrowolnie nie szukają pomocy u księdza, nawet jeżeli cierpią. Przecież zazwyczaj nienawidzą tego wszystkiego, co kojarzy się z Bogiem, a kapłanów w szczególności. Zazwyczaj jest ktoś, kto taką osobę podprowadza do egzorcysty.

- Czy jest jakaś grupa wiekowa, która jest najbardziej narażona na działanie diabła?

- Nie. Wiek nie odgrywa tu żadnej roli. Raczej zachowania i postawy, które mogą występować zarówno u dorosłych, jak i u dzieci.

- Jakie?

- Choćby okultyzm. Odejście od Boga. Nie przystępowanie do sakramentów świętych. Życie jakby Boga nie było. Pozbywamy się wtedy tarczy ochronnej i sami pchamy się w łapy szatana.

- A co zabezpiecza przed nim?

- Już powiedziałem. Życie z Bogiem! Sakramenty święte. Nie ma innego sposobu.

- Co mówią osoby, które przychodzą do Księdza Prałata: Proszę Księdza podejrzewam, że opętał mnie szatan?

Reklama

- Nie tylko. Zdarzają się i tacy, którzy podejrzewają działalność złego ducha w ich najbliższym otoczeniu, bo tak źle życzą im nienawidzący ich ludzie.

- To możliwe?

- Jak najbardziej.

- I co Ksiądz Prałat wtedy robi?

- A co mogę? Modlę się razem z nimi przed Najświętszym Sakramentem.

- Pomaga?

- Zawsze proszę tych ludzi, że gdyby była jeszcze potrzeba modlitewnego wsparcia, żeby dali znać. Nie dają, więc chyba ich problemy się skończyły.

- Jak się nazywa ta modlitwa?

- To są modlitwy błagalne jakie wierni sami mogą zanosić w zmaganiu się z mocami ciemności. Cytuję z rytuału egzorcysty. (Dzwoni telefon. Ksiądz Prałat odbiera i tłumaczy jak dojechać na ul. Bursztynową osobie, która szuka u niego pomocy).

- Samemu można odmawiać te modlitwy?

- Myślę, że to nie jest zabronione. Przynajmniej niektóre, choć to nie jest to samo, gdy odmawia ją mianowany przez kościelną władzę egzorcysta w specjalnym nabożeństwie. Wtedy nie jest to już modlitwa prywatna, ale modlitwa Kościoła.

- Przeprowadzam ten wywiad, bo przypuszczam, że czytelnicy będą nim zainteresowani. Dlaczego ludzie dziś łakną takich informacji. Skąd się bierze potrzeba egzorcystów. Jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu była to w Kościele posługa niemal zapomniana?

Reklama

- Odpowiedź jest prosta. Bo ludzie mają takie potrzeby, a mają je, bo są bardziej niż wcześniej narażeni na działanie mocy ciemności, a są narażeni, bo coraz więcej ich żyje tak jakby Boga nie było, latami nie chodzą do Kościoła i nie przystępują do sakramentów świętych, w następstwie podejmują złe decyzje, co skutkuje tym, że życie zamienia się w koszmar. Jest co prawda strażnik, sumienie, które się buntuje, ale na różne sposoby próbują je uśmierzyć. Działa na krótszą lub dłuższą metę, ale nie na zawsze. Historia przypadków wpadki w zasadzkę szatana ma zawsze ten wspólny mianownik. To proste.

- Straszy Ksiądz?

- Ani trochę.

- Dziękuję za rozmowę.

Nota: Członkami Komisji Egzorcystów w diecezji sosnowieckiej są ponadto ks. Andrzej Jasiński i ks. Dariusz Nowak.

2010-12-31 00:00

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziś jak nigdy trzeba odpowiedzieć na wezwanie Maryi

2026-10-04 16:55

[ TEMATY ]

różaniec

być znakiem

Guadesign

Karolina Krasowska

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji "Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H"

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H

"Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H" – to akcja modlitewna, która odbędzie się w dniach 16-17 października w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu w Zielonej Górze. Do udziału w niej zaprasza świecki ewangelizator Dariusz Stemplewski.

„Ratujmy świat z Maryją – Różaniec 24H” to 24-godzinny maraton modlitewny organizowany w Parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Zielonej Górze. Inicjatywa będzie również transmitowana w internecie przez kanał YouTube „Być Znakiem”. Intencją modlitwy jest wynagrodzenie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi. Wydarzenie rozpocznie się 16 października o godz. 18 Eucharystią pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego, którą objął inicjatywę swoim patronatem.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: dewastacja pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta

2026-10-04 21:19

[ TEMATY ]

pomnik

Diecezja sosnowiecka

Z ogromnym bólem i smutkiem przyjąłem wiadomość o dewastacji pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta w Sosnowcu. Jako wspólnota Kościoła nie możemy milczeć w obliczu aktów wandalizmu, które profanują miejsca naznaczone krwią i cierpieniem naszych sióstr i braci - zwraca uwagę bp sosnowiecki Artur Ważny.

Niech odpowiedzią na to bolesne wydarzenie nie będą kolejne podziały, lecz modlitwa, refleksja i wzajemny szacunek, co również akcentuje bp Ważny: Tych, których to zdarzenie głęboko zraniło, otaczam dziś bliską modlitwą. Modlę się również za sprawców – o opamiętanie i zrozumienie zła, którego się dopuścili. Niech to trudne doświadczenie nie rodzi w nas kolejnych podziałów, ale zjednoczy nas wokół dobra i szacunku dla każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kleszcz: „Dzisiaj św. Franciszek jest nam bardzo potrzebny”

2026-10-05 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bp Piotr Kleszcz

Szymon Łukasik

W parafii św. Franciszka z Asyżu w Brzezinach uczczono 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFMConv, który w homilii z pasją przybliżył postać św. Franciszka — nie jako odległego świętego, ale człowieka „z krwi i kości”, który również przeżywał pokusy i trudności, a mimo to konsekwentnie naśladował Chrystusa.

— Święty Franciszek był świętym z krwi i kości, takim jak my. Też miał pokusy, trudności, ale to mu nie przeszkodziło naśladować Pana Jezusa — mówił bp Kleszcz. Franciszkanin przypomniał, że przed swoim nawróceniem Franciszek pragnął wszystkiego, co najlepsze. Pochodził z zamożnej rodziny, nosił najlepsze ubrania, miał pięknego konia, był lubiany i znajdował się w centrum życia towarzyskiego. Chciał również zostać rycerzem. Z czasem odkrył jednak, że ani majątek, ani popularność, ani realizacja kolejnych ambicji nie dają mu prawdziwego szczęścia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję