Reklama

Zielona Góra

Lament Matki Boga

Kilkaset osób przyszło 22 marca do kościoła pw. św. Józefa, by zobaczyć misterium sceniczne „Stabat Mater” przygotowane przez Krakowską Operę Kameralną. Po spektaklu odbyła się kwesta na rzecz Hospicjum im. Lady Ryder of Warsaw w Zielonej Górze. Organizatorem tego artystycznego wydarzenia było Radio Plus Polska Zachodnia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Surowość wystroju kościoła pw. św. Józefa była doskonałą, naturalną scenografią dla rozgrywającego się dramatu. Lament Matki Boga i lament nad Nią samą, wyrażone muzyką Giovanniego Batisty Pergolesiego i Antonio Vivaldiego, wypełnił świątynię. Śpiew młodych artystów: kontratenora Michała Wajdy-Chłopickiego oraz sopranistki Katarzyny Jagiełło został wzmocniony delikatnym ruchem scenicznym. Wszystko to sprawiło, iż muzyka włoskich mistrzów ożyła w przestrzeni. Wprowadzenie w akcję dwojga postaci - testes passionis (świadków męki) opowiadanie dramatycznej historii przekształciło w rzeczywiste dzianie się jej.
Oszczędność gestów, spowolniony ruch, ubóstwo rekwizytów sprowadzonych tylko do dwóch - świeca i biały całun nadały spektaklowi wymiar skromnej majestatyczności, która uświadamia widzom, iż dzieją się rzeczy wielkie, a jednak przeżywane przez osoby dramatu: Matkę i Jej Syna w skupieniu i bez rozgłosu. Krakowska inscenizacja Stabat Mater Vivaldiego i Pergolesiego zdaje się nawiązywać do tradycji dramatów liturgicznych i znanych w średniowieczu tableaux vivants - żywych obrazów, przedstawień teatralnych o tematyce religijnej.
Zielonogórskie przedstawienie połączone zostało z kwestą na rzecz Hospicjum, która odbyła się po spektaklu. Zebrana kwota 1700 zł została powiększona darowiznami od sponsorów spektaklu. Misterium Stabat Mater zostało sprowadzone do Zielonej Góry dzięki współpracy Krakowskiej Opery Kameralnej oraz Radia Plus Polska Zachodnia, patronatem honorowym objął je bp Adam Dyczkowski, a współfinansowała prezydent Zielonej Góry Bożena Ronowicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jaka będzie przyszłość klasztoru na Synaju? Egipt planuje tu duży projekt turystyczny

2026-08-22 17:32

[ TEMATY ]

Egipt

klasztor

przyszłość

Synaju

planuje projekt turystyczny

Artur Matiaszczyk

Klasztor św. Katarzyny na Górze Synaj

Klasztor św. Katarzyny na Górze Synaj

W Sądzie Najwyższym w Kairze odbędą się w niedzielę 23 sierpnia ostatnie przesłuchania w sporze prawnym między prawosławnym klasztorem św. Katarzyny na Półwyspie Synaj a państwem egipskim. Informując o tym portal Orthodox Times przypomniał, że konflikt dotyczy kwestii własności oraz statusu prawnego klasztoru greckoprawosławnego, który od 2002 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Egipt planuje tam utworzenie dużego projektu turystycznego.

Sprawa ta od pewnego czasu jest również przedmiotem sporu między rządami Egiptu i Grecji. Według Orthodox Times, wielomiesięczne konsultacje nie przyniosły porozumienia. Tymczasem czterech greckich posłów do Parlamentu Europejskiego zaapelowało do Komisji Europejskiej o wsparcie.
CZYTAJ DALEJ

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

wypadek

Medjugorie

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję