O tym, jak ważne jest wychowanie i kształcenie dzieci, wszyscy doskonale wiemy. Mówią o tym i piszą ludzie zatroskani o przyszłość kraju. Wydaje się jednak, że niezależnie od systemów czy orientacji światopoglądowych ważne jest, by dzieci i młodzież poznawały kulturę swojego kraju, kulturę państw sąsiednich. Trudno w tym procesie przecenić rolę muzyki, szczególnie poważnej. Słuchanie jej nie tylko ma aspekt poznawczy i estetyczny, ale rozwija wewnętrznie słuchacza, uwrażliwia na dobro i piękno.
Jest bezsprzecznym faktem, że Żagań ma szczęście do osób kochających muzykę. Melomani dobrze wiedzą, że w Żagańskim Pałacu Kultury wielokrotnie koncertowała Halina Czerny-Stefańska i że w lecie odbywa się tu Letnia Akademia Muzyki. Tym razem w dniach 21-23 stycznia w Sali Kryształowej Pałacu odbył się II Polsko-Niemiecki Turniej Pianistyczny im. Haliny Czerny-Stefańskiej, zorganizowany przez Szkołę Muzyczną I i II stopnia w Żaganiu, Żagański Pałac Kultury oraz Ministerstwo Kultury. Impreza trwająca trzy dni zgromadziła dzieci szkół muzycznych z całej Polski. Organizatorzy wysłali także zaproszenia do niemieckich szkół muzycznych i w konkursie wzięło udział 13 dzieci z Niemiec oraz 2 z Wilna. Międzynarodowemu zespołowi jurorów przewodniczył prof. Jan Jański. Według wielu obserwatorów, poziom wykonywanej muzyki fortepianowej był wysoki, choć zróżnicowany. Być może z niektórych uczniów wyrosną przyszłe gwiazdy muzyki poważnej i wirtuozi, ale tak naprawdę nie o to w żagańskim turnieju chodzi. Tego typu imprezy służą co prawda wyławianiu talentów, ale najważniejsza jest szlachetna pasja muzykowania, która rozwija wiedzę ucznia, jego wrażliwość na dobro i piękno, kształci osobowość. Tę prawdę odzwierciedlają sentencja Ludwiga van Beethovena: „Muzyka jest wyższym objawieniem niż wszystka mądrość i jakakolwiek filozofia” oraz motto turnieju zawarte w słowach patronki Haliny Czerny-Stefańskiej: Jeszcze Polska nie zginęła, póki istnieje muzyka polska. Jesteśmy odpowiedzialni, by naszą wielką tradycję przekazywać młodym.
Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty
27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?
W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy.
Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
Gotycki, pozłacany kielich liturgiczny, jeden z trzech zaginionych w czasie II wojny światowej z Bazyliki Konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu, został odnaleziony i wróci świątyni 1 marca. Wcześniej będzie prezentowany w Muzeum Miasta Kołobrzeg – przekazała instytucja.
- W 2019 r. Muzeum w Stralsundzie przekazało naszemu muzeum zbiór zdjęć wykonanych prawdopodobnie w 1932 r., na których jest trzeci kielich. Wcześniej nikt nie wiedział, że taki istnieje. Z zachowanych dokumentów wynikało, że były tylko dwa i że do przełomu 1943/1944 r. były jeszcze w Kołobrzegu. Potem ślad po nich zaginął – mówił w czwartek podczas prezentacji zabytku dr Dziemba.
Dwie osoby zginęły, a około 40 zostało rannych w piątek w centrum Mediolanu w wypadku tramwaju, który wykoleił się i przy dużej prędkości uderzył w budynek - to najnowszy bilans podany przez burmistrza miasta Giuseppe Salę za ekipami ratowniczymi.
Do wypadku doszło po południu na jednej z centralnych ulic w stolicy Lombardii, Viale Vittorio Veneto. Tramwaj wypadając z torów uderzył w kamienicę. Zginął pieszy, potrącony przez pojazd, a także jeden z pasażerów. Ranni to osoby, które jechały zatłoczonym tramwajem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.