Reklama

Monografia parafii Rozbity Kamień

Od niedawna parafia Rozbity Kamień w diecezji drohiczyńskiej może się poszczycić swoją monografią. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyż sporo parafii w Polsce posiada już takie opracowania swoich dziejów, jednak monografia parafii Rozbity Kamień wyróżnia się spośród innych tym, że zawiera w sobie także uporządkowane zapisy z ksiąg metrykalnych ze wszystkich trzech serii. Są to tzw. „Materiały genealogiczne” i one stanowią zasadniczą część tej monumentalnej pracy (960 stron w formacie A4).

Niedziela podlaska 41/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Autorem książki jest Zbigniew Wąsowski, pochodzący z parafii Rozbity Kamień. Przez wiele lat mieszkał i pracował w Warszawie. Dopiero przed kilkoma laty powrócił w rodzinne strony i tutaj znalazł czas na uporządkowanie materiałów znalezionych w księgach parafialnych, dokumentach sądowych, kronikach, pamiętnikach. Jak sam mówi, głównym inspiratorem do rozpoczęcia tej pracy był jego młodszy syn, który pewnego razu zapytał go o imię jednego z pradziadków. Ze wstydem musiał przyznać, że go nie zna! To skłoniło p. Zbigniewa do zagłębienia się w stare dokumenty archiwalne w celu odnalezienia odpowiedzi.
Dzisiaj Zb. Wąsowski potrafi wymienić niemal z pamięci wszystkich swoich przodków po mieczu i po kądzieli, których udało mu się odszukać w księgach metrykalnych, z imienia i z nazwiska. Co więcej, posiada on ciekawy album, w którym zamieścił fotografie przedstawiające najważniejsze momenty życia odnotowane w księgach metrykalnych, a dotyczące jego przodków, a więc: urodziny i chrzty, śluby i zgony.
Zbigniewa Wąsowskiego poznałem osobiście rok temu, gdy obaj pracowaliśmy w Archiwum Diecezjalnym w Drohiczynie. Przedstawił mi wówczas spis rozdziałów książki, którą zamierzał wydać. Miał już ją wtedy niemal w całości napisaną, zbierał tylko uzupełnienia i nanosił poprawki merytoryczne i redakcyjne. Już z samego spisu rozdziałów wywnioskowałem, że Zb. Wąsowski przygotowuje naprawdę niezwykłe i wartościowe dzieło, i nie myliłem się, jak wkrótce mogłem się przekonać. Zaoferowałem swoją pomoc, którą ten z radością przyjął. Dostarczyłem nieco materiałów dotyczących szlacheckiej społeczności parafii Rozbity Kamień. Pan Wąsowski w całości je wykorzystał.
Korzystając z okazji chciałbym Autorowi bardzo serdecznie podziękować za udostępnienie łamów swojej książki dla opublikowania części materiałów zgromadzonych przeze mnie. Współpraca ze Zbigniewem Wąsowskim w tym zakresie była bardzo miła i pożyteczna dla obu stron.
Monografia parafii Rozbity Kamień składa się z dwóch części. Część I obejmuje dzieje parafii Rozbity Kamień i społeczności w niej mieszkającej. Rozdziały dotyczące kościoła i parafii Z. Wąsowski opracował wspólnie z ks. Grzegorzem Wierzbickim (również pochodzącym z parafii Rozbity Kamień), autorem pracy magisterskiej o parafii Rozbity Kamień, napisanej pod kierunkiem ks. dr. Eugeniusza Borowskiego. Rozdziały dotyczące szlachty Autor opracował częściowo wspólnie ze mną lub z materiałów dostarczonych przeze mnie. Niewątpliwie jednym z najwartościowszych rozdziałów w tej części jest punkt traktujący o podlaskich przodkach Romana Dmowskiego, o których do tej pory nie wiedziano zbyt wiele. W wyniku dociekliwości Zb. Wąsowskiego udało się ustalić, że przodkowie naszego słynnego rodaka pochodzili z parafii Rozbity Kamień. Znamy także ich imiona do prapradziadka włącznie.
W części I zawarte są także rozdziały dotyczące życia społeczności parafialnej. Zostały one opracowane przez Autora głównie na podstawie informacji przeczytanych „między wierszami” ksiąg metrykalnych. Dotyczą one stosunków społecznych panujących w parafii, chrztów, urodzin, małżeństw, ślubów, zgonów, epidemii, chorób. Zawierają bardzo wiele ciekawostek, których zapewne nie udałoby się odnaleźć przeciętnemu czytelnikowi ksiąg metrykalnych bez przeczytania i opracowania ich w całości. Możemy się więc dowiedzieć jakie imiona były najczęściej nadawane na chrzcie i czym kierowali się rodzice przy ich wyborze; kto spośród parafian rozbickich miał najwięcej dzieci (20); jak często rodziły się bliźniaki, trojaczki, a nawet czworaczki; kto najwięcej, bo aż 6 razy, zawierał związek małżeński; jaka osoba żyła najdłużej w parafii (104 lata) itp. Tutaj także opisane są losy dworów zamożniejszej szlachty mieszkającej w parafii Rozbity Kamień. Losy ich właścicieli doskonale pokazują jak przebiegał upadek polskiego ziemiaństwa w okresie zaborów. Dość powiedzieć, że dzisiaj w parafii nie ma śladu po którymkolwiek z opisywanych dworów.
Część II, jak wspomniałem, stanowi objętościowo największą część Monografii parafii Rozbity Kamień. Są to materiały genealogiczne mieszkańców parafii Rozbity Kamień z lat 1631-1900. Autor nie poprzestał jednak na wykorzystaniu tylko ksiąg z rodzimej parafii, lecz dodatkowo poszerzył kwerendy o księgi metrykalne z parafii sąsiednich. Dzięki temu zasób informacji jest znacznie pełniejszy. Ktoś, kto chociaż trochę próbował szukać korzeni swojej własnej rodziny, wie jak trudno jest prowadzić podobne badania, a cóż dopiero mówić o całej parafii. Trudne do odczytania pismo z XVII i XVIII w., dodatkowo w języku łacińskim, nie mniej trudna cyrylica, którą były pisane akta z drugiej połowy XIX w., stanowiły niemały problem przy opracowaniu materiałów. Czasami trzeba było zgadywać, jakie imię czy nazwisko ksiądz mógł zapisać w akcie. Bardzo dużym utrudnieniem był też brak kilku ksiąg metrykalnych z XVII i XVIII w., przez co genealogie rodzin dla okresu sprzed 1752 r. nie są do końca kompletne. Dodatkowym utrudnieniem było występowanie w tym samym czasie dużej ilości Janów, Stanisławów, Wojciechów o tym samym nazwisku, i nie zawsze pomagały tu przydomki, chociaż okazywały się niezwykle pomocne w identyfikacji osób. Przez to wszystko potrafił Autor znakomicie przebrnąć i w efekcie udało mu się uzyskać w miarę kompletną całość. Z rozproszonych danych dotyczących poszczególnych osób zestawione są ich krótkie biogramy zawierające wszystkie informacje, jakie udało się o nich odnaleźć w badanych księgach, związane z ich urodzeniem i śmiercią, statusem społecznym, miejscem zamieszkania, sprawowanymi urzędami, wykonywanym zawodem, itp. Dużą pomocą przy opracowywaniu danych okazał się komputer. Jednak bez wkładu ludzkiej pracy i inteligencji nie byłoby mowy o powstaniu tego dzieła. Z danych dotyczących poszczególnych osób Autor zestawił także całe rodziny, które z kolei można ułożyć w kilkupokoleniowe łańcuchy i drzewa genealogiczne, nieraz mocno rozbudowane. Ułożenie własnego drzewka genealogicznego na podstawie Materiałów wymaga wprawdzie pewnego wysiłku intelektualnego, lecz wbrew pozorom nie jest to zadanie zbyt trudne i myślę, że każdy zainteresowany powinien sobie z nim poradzić.
Praca Zbigniewa Wąsowskiego, mimo iż dotyczy tylko jednej parafii, stanowi ważny wkład w badania nad dziejami społeczeństwa całej ziemi drohickiej i może stanowić bardzo dobry materiał porównawczy dla innych parafii oraz na pewno posłuży jako materiał wyjściowy do wszelkiego rodzaju analiz statystycznych, demograficznych i biograficznych.
Oprócz Zb. Wąsowskiego jeszcze wiele osób przyczyniło się do tego, by książka ujrzała światło dzienne. Na szczególne uznanie zasługuje tu zwłaszcza osoba ks. prał. Andrzeja Krupy, proboszcza parafii Rozbity Kamień, który bardzo życzliwie podszedł do realizowanego przez Autora projektu. Obdarzył go nieograniczonym zaufaniem i pomagał na każdym etapie pracy nad książką.
Jeszcze jedna rzecz zasługuje na wyróżnienie. Koszty składu i druku książki zostały pokryte w całości z wpłat wniesionych przez osoby prywatne, urzędy, instytucje, firmy. Długa lista sponsorów zamieszczona jest na końcu książki. Warto podkreślić, że wśród nich jest również nasz ordynariusz - bp Antoni Pacyfik Dydycz.
Panu Wąsowskiemu należy się więc w pełni głęboki podziw i uznanie. Nie będąc zawodowym historykiem stworzył dzieło opracowane solidnie i w pełni naukowe, a jednocześnie w swej formie przystępne przeciętnemu czytelnikowi. Bo przecież do takich osób głównie jest ono kierowane. Książka jest napisana wartkim językiem, czyta się ją z przyjemnością. Pewną trudność mogą sprawić cytowane dokumenty staropolskie, lecz ich język oddaje doskonale klimat epoki, w której były spisane. Estetycznie zaprojektowana okładka, druk na dobrej jakości papierze, pięknie wykonane kolorowe zdjęcia na wkładce, wszystko to również zachęca do sięgnięcia po Monografię parafii Rozbity Kamień. Książka jest godna polecenia nie tylko osobom będącym mieszkańcami parafii czy potomkami opisanych w niej osób, ale również i innym osobom w jakikolwiek sposób związanych z Podlasiem.

Zainteresowani mogą nabyć książkę bezpośrednio w parafii. Adres:
Rozbity Kamień,
ul. Kościelna 31 B,
08-311 Bielany,
tel. (0-25) 787-83-24.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelizacja bez Internetu. Jak bł. Honorat Koźmiński docierał do ludzi?

2026-10-12 20:35

[ TEMATY ]

bł. Honorat Koźmiński

diecezja.waw.pl

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Bł. Honorat Koźmiński; obraz namalował Zbigniew Kotyłło

Dziś, aby podzielić się treścią religijną, wystarczy nagrać krótki film, opublikować post albo przygotować podcast. Internet daje możliwości, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było marzyć. Ewangelizacja nie zaczęła się jednak wraz z rozwojem nowych technologii. W XIX wieku, w zupełnie innych warunkach, swoją misję prowadził bł. Honorat Koźmiński. Nie miał do dyspozycji mediów społecznościowych, a mimo to potrafił docierać do ludzi i pomagać im odkrywać powołanie.

Działalność Honorata przypadła na czas zaborów, kiedy władze carskie ograniczały swobodę życia religijnego, a po kasacie wielu klasztorów życie zakonne w Królestwie Polskim znalazło się w trudnej sytuacji. W takich okolicznościach kapucyn szukał sposobów, by nadal służyć ludziom.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Jana Pawła II

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Episkopat Flickr

22 października będziemy wspominać w Kościele postać wielkiego Polaka - świętego papieża Jana Pawła II. Zapraszamy do odmawiania razem z nami nowenny przed wspomnieniem św. Jana Pawła II.

Nowennę odmawiamy między 13 a 21 października.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję