A taksówkarze protest wspierają... Trwa to już kilka tygodni, kiedy to na pierwszych łomżyńskich taksówkach mogliśmy dostrzec biało-czerwone miniflagi. Flagi są formą protestu, oznaczają, że taksówkarze
przyłączają się do strajku przeciwko wprowadzeniu kas fiskalnych dla wszystkich taksówek, i nie tylko, bo okazuje się, że jeszcze do końca tego roku kasy fiskalne będą zmuszeni zakupić właściciele
autobusów komunikacji miejskiej w Łomży. Fakt ten wiąże się z dużymi wydatkami dla taksówkarzy jak też dla łomżyńskiego przedsiębiorstwa. Koszt zainstalowania kas fiskalnych dla
autobusów szacuje się na 120 tys. zł. Trzeba też będzie zrobić korekty w rozkładach jazdy, gdyż niestety nasz czas podróży będzie dłuższy. Jak widać, daremne łomżyńskie protesty, które prowadzą
donikąd. Potwierdzić to mogą miejscowi handlowcy, którzy protestowali przeciwko marketom i nic nie wskórali.
Inicjatywa wprowadzenia kas fiskalnych wyszła od Ministerstwa Finansów, a pomysł wprowadzenia został zapożyczony z innych krajów, gdzie takie ustawy zostały nawet zatwierdzone,
ale w żadnym z nich nie są praktykowane.
Rząd niczym już nas nie zaskoczy. Jesteśmy uodpornieni na jego „wymysły” i ciągle mylne decyzje. Ale czy zawsze to polska ludność ma być królikiem doświadczalnym, na którym
testuje on swoje błędne decyzje?
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zaznaczył, że ministerstwo i służby państwa nie prowadzą negocjacji z hakerami. Przekazał, że trwa zabezpieczanie danych, które wyciekły z firmy MyDr, żeby nie były dostępne w darknecie.
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapytany, czy ministerstwo próbuje się skontaktować z hakerami, żeby na przykład nie sprzedali danych, oświadczył, że „ministerstwo i służby państwa nie prowadzą negocjacji z hakerami”.
Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.
Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej powołano jałmużnika diecezjalnego. Został nim Benedykt Chlastawa, który z mandatu biskupa będzie pomagał osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych.
Jak poinformowała Diecezjalna Agencja Informacyjna, decyzję o powołaniu nowej funkcji ogłosił 13 sierpnia bp Marek Mendyk. Zadaniem jałmużnika będzie przede wszystkim bezpośrednia pomoc osobom bezdomnym, chorym, samotnym seniorom oraz rodzinom wielodzietnym znajdującym się w trudnej sytuacji. Wsparcie ma obejmować m.in. zakup żywności i leków czy pomoc w opłaceniu rachunków w nagłych przypadkach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.