We wtorek 25 sierpnia do Częstochowy dotarli pielgrzymi z diecezji tarnowskiej. W ciągu 9 dni przeszli ponad 200 km! Modlili się we własnych intencjach, a także za ojczyznę, misje oraz o nowe powołania kapłańskie i misyjne. Na szlaku było dużo rodzin z małymi dziećmi.
Na pielgrzymkę wybrało się m.in. małżeństwo spod Krakowa – Róża i Michał z siedmiorgiem dzieci, najstarszy syn ma 16 lat, a najmłodsza córka – 11 miesięcy. – Pochodzę z Limanowej, jako młoda dziewczyna byłam trzy razy na pielgrzymce, a z całą rodziną chodziliśmy z pielgrzymką krakowską – powiedziała p. Róża. W tym roku rodzina pojechała do Medjugorie w tym czasie, kiedy była pielgrzymka krakowska. – Postanowiliśmy więc, że spróbujemy na tarnowską, chociaż to większe wyzwanie – zauważyła, a p. Michał, który szedł pierwszy raz w tarnowskiej pielgrzymce, dodał: – Im większy trud, tym większa łaska, więc mam nadzieję, że te łaski będziemy w stanie przyjąć i może nie tylko dla siebie, ale też dla innych je wymodlić.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Posłani
Reklama
To hasło 44. PPT na Jasną Górę. – Nie zajmujmy się myśleniem o tym, co by było wtedy, gdybyśmy żyli w jakimś innym miejscu, w innych czasach, z innymi ludźmi, w innej rodzinie, w innym społeczeństwie – powiedział bp Andrzej Jeż w homilii na Placu Katedralnym w Tarnowie. Zaznaczył: – Nasza misja jest tutaj, gdzie obecnie jesteśmy. Tutaj jesteśmy posłani. Tutaj mamy się uświęcać. Tu możemy czynić wiele dobra, a przez to również świat czynić lepszym. Drodzy pielgrzymi! Jestem przekonany o tym, że wasza modlitwa i pielgrzymie utrudzenie wpływają twórczo na przemianę świata, aby stawał się lepszy. W codziennych uczynkach dobra, zwykłej ludzkiej życzliwości, ufności pokładanej w Bogu ukryta jest wielka siła.
Sakramentalne „tak”
Na trasie odbyły się dwa śluby. Konstancja i Krzysztof Brożynowie z grupy nr 16 zawarli sakrament małżeński w Zabawie. Ślub był także w Okulicach, gdzie przysięgę małżeńską wypowiedzieli Julia i Szymon Michałkowie z grupy nr 7. Nowożeńców pobłogosławił bp Leszek Leszkiewicz.
Krzysztof szedł w pielgrzymce po raz 11., a jego żona – po raz 2. Decyzja o tym, żeby ślub był na pielgrzymce, zapadła rok temu. – Konstancja zapytała mnie, czy tutaj co roku są śluby w drugim dniu. Odpowiedziałem, że tak – opowiadał Krzysztof i przyznał, że planowali małżeństwo 2 lata do przodu. Dodał: – A wtedy, przy Komunii św., Konstancja mnie zapytała: „Krzysiek, a może za rok tutaj?”. Mnie dwa razy nie trzeba powtarzać, więc w pół roku ogarnęliśmy wesele.
Ksiądz dr hab. Wojciech Węgrzyniak, rekolekcjonista na trasie, powiedział, że miłość potrzebuje bardzo często pokory, która nazywa się miłosierdziem. Wskazywał także na znaczenie rozmowy: – Trzeba rozmawiać przez całe życie, i to jest właśnie pokora, która wymaga ode mnie, żebym się odezwał, żebym przeprosił, żebym po prostu miał tę świadomość, że jesteśmy zawsze, zawsze razem. Musimy pamiętać właśnie o tej pokorze, o rozmawianiu, o słuchaniu drugiego człowieka. Tak samo jak idziemy w tej pielgrzymce, żebyśmy jeden drugiego słuchali nawzajem, jeden drugiego brzemiona nosili. Pokora zaprowadzi nas nie tylko do Częstochowy, ale zaprowadzi nas do świętości!
