SONDAŻ
Trudne czasy
Wiara Rosjan w przyszłość kraju spadła do poziomu z początku lat 90. XX wieku. W lipcu br. 66% obywateli uważało, że czekają ich trudne czasy – wynika z sondażu państwowego instytutu badania opinii publicznej VCIOM. Przedłużająca się wojna, pogarszająca się sytuacja gospodarcza, naloty dronów, które niszczą rafinerie i magazyny – to czynniki, które podkopały wiarę Rosjan w szczęśliwą przyszłość kraju. Od początku roku liczba osób spodziewających się trudności w kraju w przyszłości wzrosła o jedną trzecią. Mniej więcej tyle samo osób spodziewało się trudnych czasów w 1991 r., tuż przed rozpadnięciem się ZSRR, i w 1992 r., gdy państwo upadło, a ludzie stanęli w obliczu masowego zubożenia i hiperinflacji. Nawet w połowie lat 90., mimo kryzysu, ludzie mniej obawiali się przyszłości niż obecnie; o trudnych czasach mówiło 46-60% osób. Tylko raz odsetek pesymistów wśród Rosjan był wyższy – 72% wiosną 2020 r., gdy rozpoczęła się pandemia COVID-19 i pierwsze lockdowny uderzyły w gospodarkę. /J.K.
TWARZĄ W TWARZ
Bez burek
Reklama
Portugalia zakazuje burek i nikabów. Ustawę w tej sprawie podpisał prezydent Portugalii António José Seguro. Projekt, zgłoszony przez prawicową partię Chega, uzasadniono tym, że zasłanianie twarzy może prowadzić do wykluczenia społecznego, szczególnie kobiet, oraz naruszać zasady wolności, równości i godności człowieka. Partia powołała się również na regulacje obowiązujące w innych państwach europejskich, wskazując m.in. Francję, Belgię i Holandię. W projekcie przewidziano wyjątki od zakazu. Według informacji podawanych podczas prac parlamentarnych, mają one obejmować m.in. miejsca kultu religijnego, placówki dyplomatyczne oraz samoloty. Prezydent Seguro, uzasadniając podpisanie ustawy, wskazał na kwestie bezpieczeństwa oraz dyskryminacji ze względu na płeć. – Twarz powinna być uważana za centralny element ludzkiej tożsamości i komunikacji – stwierdził. Za założenie burki lub nikabu na skutek zaniedbania ma grozić grzywna od 150 do 750 euro. W przypadku umyślnego naruszenia zakazu kara będzie wyższa – może wynieść od 150 do 3 tys. euro. /J.K.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
PLANY
Wyspy jako fortece
Chiny chcą przekształcić sporne wyspy na Morzu Południowochińskim w zrobotyzowane fortece. Projekt chińskich naukowców zakłada wykorzystanie dronów do stworzenia wielowarstwowej obrony wysp i raf, do których pretensje zgłaszają też m.in.: Tajwan, Indonezja, Malezja i Filipiny. Tradycyjne metody obrony są niewystarczające. Wąskie korytarze wodne i martwe strefy radarowe ograniczają możliwości wczesnego ostrzegania. Chińscy badacze wskazują na skuteczność bezzałogowców we współczesnych konfliktach. Odwołują się do doświadczeń z wojny w Ukrainie, która wykorzystała bezzałogowe jednostki nawodne przeciw rosyjskiej flocie, ujawniając słabości dużych statków załogowych. Zewnętrzny pierścień tworzyłyby drony uderzeniowe, środkowy – jednostki odpowiedzialne za walkę w sferze elektronicznej, a wewnętrzny – drony nawodne bliskiego zasięgu, drony kamikadze oraz bezzałogowe pojazdy podwodne (UUV) przeznaczone do bezpośredniej ochrony wysp i raf. /J.K.
DYMISJA
Śmiać się czy płakać
Reklama
Odejście Barbary Mróz-Gorgoń, pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polska, odpowiedzialnej za dziwaczny raport współtworzony przy pomocy AI, nie zamknęło tematu. Tym bardziej że jako powód odejścia sama bohaterka najnowszej afery dotyczącej ekipy rządzącej podała „niewyobrażalną skalę hejtu”, z jaką się spotkała, a która uniemożliwia jej pełnienie tak odpowiedzialnej funkcji. Czyli próbuje się nam wmówić, że wszystko z raportem i pracą p. Mróz-Gorgoń jest w porządku, ale przyczepili się do niej nienawistnicy i nie pozwalają dalej – tak „owocnie”, jak dotychczas – działać. Wyznaczona na to stanowisko i przedstawiona przez premiera Donalda Tuska jako „najwybitniejsza specjalistka od kształtowania marki” tym samym nie przyznała się do błędu, nierzetelności itp., a przecież to jest istotą sprawy. Sygnowany przez nią raport „Polaków portret własny”, który podsumowywał badania prowadzone w ramach projektu „Marka Polska – podstrategia turystyczna”, stworzony przy użyciu sztucznej (pół)inteligencji, roił się od błędów. Czytamy w nim, że Polska miała pięcioro noblistów, większość młodych Polaków mówi płynnie po mandaryńsku, a Katowice leżą w „północnym centrum” kraju. Raport „Polaków portret własny” miał kosztować ok. 200 tys. zł pochodzących z naszych podatków. Sama dymisja nie wystarczy. /w.d.
FINANSE
Bardziej zadłużeni
Dobrze to już było. O ponad 700 zł wzrosło w ciągu roku średnie zadłużenie przypadające na jednego mieszkańca Polski i przekroczyło 22,7 tys. zł – wynika z danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej. Najczęściej długi dotyczą opłat za telefon, spłaty pożyczek i kredytów oraz alimentów. Łączna wartość zadłużenia Polaków na koniec czerwca 2026 r. to 28,46 mld zł, czyli o 2,45% mniej niż rok wcześniej i o 1,73% mniej niż w końcu marca br. Rośnie za to zadłużenie przypadające na jednego konsumenta: w końcu czerwca osiągnęło 22,8 tys. zł, czyli o 727 zł więcej niż przed rokiem (wzrost o 3,29%) i o 83 zł więcej niż w końcu marca.
„Rosnący średni niespłacony dług jest sygnałem, że część gospodarstw domowych coraz trudniej radzi sobie z rosnącymi kosztami życia” – ocenił, cytowany w raporcie, ekspert Cezary Ciopiński. Za wzrost zadłużenia często odpowiadają: rosnące koszty utrzymania, nieprzewidziane wydatki czy chwilowa utrata płynności, które przy braku rozwagi mogą prowadzić do poważniejszych problemów finansowych. /J.K.
ŚMIERĆ W GAZIE
Nie ma winnych
Nikt nie odpowie za śmierć polskiego wolontariusza w Strefie Gazy. Siły Obronne Izraela (IDF) nie widzą powodów, by wszczynać śledztwo kryminalne w sprawie ataku na konwój humanitarny w Strefie Gazy, w którym zginął m.in. polski wolontariusz Damian Soból. IDF przekazało, że żołnierze błędnie zidentyfikowali uzbrojonego ochroniarza, który podróżował z konwojem z pomocą humanitarną z portu do magazynu – uznano go za bojownika Hamasu. Wojsko tłumaczy, że nie zostało uprzedzone o obecności ochroniarza, a w trakcie akcji nie zdołano się skontaktować z World Central Kitchen. W konwoju – zaatakowanym mimo faktu, że był oznakowany logo World Central Kitchen, a samochody były wyraźnie oznaczone logotypem organizacji, również na dachach – zginęło siedmioro pracowników organizacji humanitarnych, obok Polaka: obywatele Australii, Wielkiej Brytanii, osoba z podwójnym obywatelstwem – USA i Kanady oraz Palestyńczyk. Śledztwo w sprawie śmierci Damiana Sobola prowadzi też polska prokuratura. /w.d.
GŁUCHOŁAZY
Nikt się zjawił
Znowu ich zalało. Przez Głuchołazy na Opolszczyźnie, które mocno ucierpiały podczas powodzi w 2024 r., przetoczyły się burze z intensywnymi opadami i miejscowość znów znalazła się pod wodą, która zaczęła wlewać się też do budynków. Władze przerzucają się winą, opozycja zarzuca rządzącym, że przez 2 lata nie podjęto działań, by ochronić gminę przed kolejną katastrofą. Rzecznik rządu Adam Szłapka zrzucał winę na wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne. – Tu są potrzeby, których nie finansowano latami – powiedział. Tymczasem mieszkańcy w rozmowie z dziennikarzami zwracali uwagę na konkretne uchybienia. Problemem jest m.in. kanalizacja burzowa. Przy gwałtownych opadach deszczu obecny system nie ma szans przyjąć wody. Kolejnym problemem były zatkane studzienki kanalizacyjne. Władze chciały, by powiadamiać je o nieprawidłowościach. Gdy jeden z rozmówców portalu informacyjnego zauważył, że jedna ze studzienek jest niedrożna, zgłosił to. – Ale nikt się do dziś nie zjawił i woda tam wybija – pożalił się dziennikarzom. /J.K.
