Reklama

Wiara

Nowe cuda św. Szarbela

Jego wstawiennictwu przypisuje się m.in. wyjątkowe uzdrowienia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pewnego dnia maronicki mnich, znany z pokory, pobożności i posłuszeństwa, wrócił późno z pracy w polu. Nie miał już w swojej lampie oliwy, by móc odmówić modlitwę brewiarzową. Poprosił więc współbrata o uzupełnienie zapasu. Gdy ten się nie zgodził, co potraktował jako karę za tak późne przybycie, mnich posłusznie odszedł do swojej celi. Wtedy z pomocą przyszedł młodszy współbrat. Zamiast jednak oliwy do lampy wlał... wodę. Jakież było zdziwienie wszystkich, gdy lampa zapłonęła jasnym światłem (!), a mnich mógł odmówić brewiarz. Współbracia zyskali wówczas pewność, że Pan Bóg naprawdę działa cuda w jego życiu.

Tym młodym mnichem był Szarbel. Po wydarzeniu z lampą zamieszkał w pustelni. Właśnie w tamtym czasie rozeszła się wieść o nim jako o cudotwórcy. I do dziś jest niezawodnym oparciem w naszych wołaniach do Boga. Jest symbolem nadziei i inspiracją dla wielu. Przychodzi nam z pomocą, wypraszając łaski i cuda na całym świecie. O niektórych można przeczytać na str. 75 naszego pisma.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-07-21 12:51

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Między życiem a śmiercią

Do libańskiego mnicha modli się coraz więcej Polaków. O co proszą św. Szarbela?

Dlaczego św. Szarbel znany jest na całym świecie? Przecież mogłoby się wydawać, że jego kult nie powinien się narodzić, a jeśli już, to nie powinien wyjść poza granice Libanu. Wszak Szarbel żył w samotności na pustkowiu, z dala od ludzi, a mimo to jego kult szerzy się pod każdą szerokością geograficzną. Odpowiedź na to pytanie jest krótka: ponieważ jest skuteczny. Biskup Samer Nassif, duchowny obrządku maronickiego, zauważył, że po Matce Bożej, świętym, za którego orędownictwem wyprasza się najwięcej cudów, jest obecnie św. Szarbel – do dziś odnotowano ponad 45 tys. potwierdzonych cudów. O jego pomocy mówi też wielu Polaków, którzy doświadczyli łask za wstawiennictwem św. Szarbela. Wsłuchajmy się w jedno ze świadectw.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Papież do władz San Marino: promowanie wolności oznacza obronę sumienia

2026-08-22 12:28

Vatican Media

Leon XIV z władzami San Marino

Leon XIV z władzami San Marino

Leon XIV jako trzeci papież w historii odwiedza dziś San Marino – najstarszą republikę na świecie. W pierwszym przemówieniu, skierowanym do przedstawicieli władz i społeczeństwa obywatelskiego, nawiązał do dewizy państwa: Libertas, czyli: wolność. Przypominał o tym, że wolność obywatelska nie jest możliwa bez poszanowania i promowania godności osoby ludzkiej, a także o tym, że polityka, nie naruszając świeckości państwa, może czerpać z katolickiej nauki społecznej.

Dziękując władzom za zaproszenie, Ojciec Święty podkreślił, że przybywa do San Marino – najstarszej republiki świata, której historia sięga IV wieku – śladami swych poprzedników: św. Jana Pawła II, który odwiedził kraj w 1982 r. i Benedykta XVI, który przybył tam w roku 2011 r. Swoje przemówienie oparł na rozważaniu dewizy kraju: Libertas (czyli: wolność), która – jak przypomniał – oznacza coś więcej, niż tylko samostanowienie i niezależność polityczną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję