Neron od wieków funkcjonuje jako symbol szaleństwa i okrucieństwa. Inferno Conna Igguldena pokazuje jednak coś bardziej niepokojącego – jak rodzi się człowiek, którego historia zapamiętała jako potwora.
Conn Iggulden to jeden z najpoczytniejszych autorów powieści historycznych. Swoim kunsztem literackim zachwycił polskich czytelników m.in. w dwóch pierwszych tomach trylogii Neron. Teraz na półki księgarskie trafia Inferno – ostatnia odsłona tej opowieści, którą czyta się jak dobry thriller polityczny. Iggulden nie pisze o Neronie jak o figurze z podręcznika. W 3. tomie cyklu interesuje go nie marmurowy portret cesarza, lecz człowiek zamknięty w mechanizmie władzy, która żąda coraz więcej i nigdy nie daje spokoju. To dlatego ta książka tak mocno wpływa na wyobraźnię czytelnika: opowiada nie o „złym cesarzu” w uproszczonym sensie, ale o systemie, w którym ambicja, strach, interes i przemoc zaczynają się wzajemnie napędzać, by zmienić moralne DNA ludzi na każdym szczeblu drabiny władzy.
Siła prozy Igguldena polega na tym, że potrafi on zamienić historię w opowieść o napięciu. Nie gubi rytmu, nie tonie w erudycji, nie zatrzymuje się na ozdobnikach. Prowadzi narrację sprawnie, z wyczuciem sceny i tempa, dzięki czemu antyczny Rzym pozostaje miejscem żywym: pełnym kalkulacji, lojalności na chwilę i ludzi, którzy wiedzą, że jeden gest może podnieść ich pozycję albo zniszczyć wszystko. Inferno to powieść o władzy oglądanej od środka, w chwili gdy przestaje być narzędziem rządzenia, a staje się pułapką. Iggulden nie próbuje rehabilitować Nerona, ale też nie sprowadza go do prostego historycznego stereotypu. Dzięki temu cała trylogia o tym cesarzu zostaje w pamięci nie jako efektowna opowieść o starożytnym Rzymie, lecz jako historia o mechanizmach władzy, które nie należą wyłącznie do przeszłości.
Neron T. 3. Inferno
Conn Iggulden
Wydawnictwo: Rebis
Książka do nabycia: ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Ta antologia autorstwa polskich i węgierskich poetów stanowi pomost literacki między narodami, które od wieków łączą wspólne duchowe korzenie i chrześcijańskie wartości.
Wśród twórców, których wiersze znalazły się w zbiorze, są m.in.: Zbigniew Herbert, św. Jan Paweł II, ks. Wacław Buryła, Stanisław Chyczyński, s. Bożena Anna Flak, ks. Janusz Artur Ihnatowicz, Lidia Jędrocha-Kubicka, Teresa Kaczorowska, Beata Kępińska, Kazimierz Nowosielski, Stanisław Nyczaj, ks. Stefan Radziszewski, Władysława Szproch, ks. Jan Twardowski oraz Anna Zielińska-Brudek.
„O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł?” Paweł pisze z temperamentem, którego nie łagodzi żaden sekretarz. Czasownik baskainein oznacza rzucenie uroku, złego oka. Galaci zachowują się, jakby ktoś ich zaczarował, a przecież „przed oczami ich nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego”. Grecki czasownik proegraphē mówi o publicznym wywieszeniu, jak edyktu na tablicy. Głoszenie Pawła było więc obwieszczeniem Ukrzyżowanego na oczach wszystkich. Kto widział ten afisz, a wraca do rachub Prawa, ten uległ czarom. Argument Apostoła jest empiryczny. Paweł zadaje pięć pytań pod rząd, jak w przesłuchaniu: „czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze?” Galaci mają w pamięci własne początki, Ducha, charyzmaty, cuda. Wszystko to przyszło przez wiarę w usłyszane słowo. „Zaczęliście duchem, a chcecie dokończyć ciałem?” To pytanie przekracza spór galacki i dotyka stałej pokusy religijnej. Zaczynać od łaski, a kończyć na własnych zabezpieczeniach. Przyjąć dar, a potem próbować zapracować na niego wstecz. Teologia zna tę perykopę jako jeden z filarów nauki o darmowości łaski, przypomnianej z całą mocą przeciw pelagianom przez Augustyna i przez II Synod w Orange (529). Duch jest darem uprzedzającym, który dopiero uzdalnia do czynów. Kościół w swojej praktyce zna porządek i prawo, i słusznie, ale porządek stoi na straży daru. Gdy środki zaczynają udawać źródło, wraca pytanie Pawła, i lepiej, żeby wracało: kto was urzekł?
Minister Miguel Pinto Luz, odpowiedzialny w portugalskim rządzie za resort infrastruktury i mieszkalnictwa pokonał liczący ponad 130 km szlak pielgrzymkowy z Lizbony do Fatimy. Jak przekazał po dotarciu do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej minister Pinto Luz, podróż trwała cztery dni, a jednym z największych bohaterów tej wymagającej pielgrzymki był jego pięcioletni syn António.
Na zakończenie podróży minister Pinto Luz zamieścił kilka wpisów w mediach społecznościowych precyzując, że na trasie były zarówno momenty przyjemne, jak i dużo zmęczenia. „To trudne doświadczenie do wyjaśnienia tym, którzy tego nie przeżyli" - napisał portugalski polityk, precyzując, że we współczesnym świecie ważne jest dzielenie się świadectwem wiary, „a tolerancja nie oznacza ukrywania się ze swoimi przekonaniami” religijnymi. „Nie musimy eliminować naszej tożsamości, aby szanować tożsamość innych. Jestem katolikiem. Żyję moją wiarą w sposób naturalny, bez narzucania jej innym osobom i bez obawy, aby ją świadczyć" - przekazał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.