Reklama

Wiara

wiara i życie

Dwa uzdrowienia

Nawet gdy śmierć zagląda naszym bliskim w oczy, warto nie tracić nadziei – ratunek jest w modlitwie i są na to dowody.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Angelina Testoni mieszkała w Sassari na Sardynii. Pochodziła z ubogiej rodziny. Życie nigdy jej nie oszczędzało, wcześnie straciła matkę i siostrę i od młodości ciężko pracowała jako krawcowa. Kobieta miała 29 lat, gdy pojawiły się pierwsze niepokojące objawy. Najpierw zaczęły się bóle brzucha. Początkowo nieznaczne, z czasem się nasiliły, zmieniając się w nieznośnie uciążliwe. Potem przyszły wymioty. Gdy wreszcie postawiono diagnozę – zaawansowana gruźlica płuc i jelit, co w tamtych czasach brzmiało jak wyrok śmierci – kobieta była u kresu swojego życia.

Obrazek pod poduszką

Reklama

W ostatnim etapie choroby Angelina nie mogła już ani jeść, ani pić. Żyła dzięki środkom przeciwbólowym i opiece szpitalnej. W tym momencie do chorej przyszedł franciszkanin, jej spowiednik, i zachęcił ją do modlitwy za wstawiennictwem sługi Bożego Maksymiliana Marii Kolbego. Wręczył jej obrazek z wizerunkiem polskiego zakonnika. Kobieta włożyła go pod poduszkę i modliła się z całych sił. 24 lipca 1949 r. kapłan położył obrazek na brzuchu umierającej Angeliny i pobłogosławił ją. I wtedy stało się coś niebywałego: jeszcze tego samego dnia ból ustąpił. Następnego dnia Angelina zjadła posiłek bez trudności – był to pierwszy „normalny” posiłek od niepamiętnych czasów. Po kilku dniach wstała z łóżka, a po tygodniu wróciła do normalnego jedzenia. Komisja lekarska badająca w 1970 r. sprawę Włoszki potwierdziła, że nie było medycznego wyjaśnienia takiego przebiegu choroby.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Człowiek w stanie terminalnym

Druga historia dotyczy Francesca Lucianiego Ranieri, włoskiego arystokraty. Początek jego choroby był niepozorny – zaczęło się od bólu w nodze. Szybko pojawiły się też zmiany skórne. Na prawej stopie powstała rana, która nie chciała się goić. Z czasem doszło do martwicy. Stopa puchła, rana się powiększała, pojawiały się kolejne ogniska zapalne. Lekarze mówili o postępującej miażdżycy i zgorzeli. W 1950 r. podjęto decyzję o amputacji prawej nogi do kolana. Nie zatrzymało to choroby. Stan się pogarszał i doszło do kolejnej operacji – amputowano część nogi powyżej kolana. Po zabiegu organizm nie wytrzymał. Rozwinęła się sepsa. Wysoka gorączka, majaczenie, utrata świadomości. Lekarze uznali, że pacjentowi pozostało kilka godzin życia.

Noc, która wszystko zmieniła

W tym czasie rodzina umierającego nie traci nadziei, podejmuje jeszcze jeden wysiłek. Skoro medycyna zawiodła, zwracają się do Boga przez wstawiennictwo o. Maksymiliana Marii Kolbego. Ktoś z bliskich położył przy chorym obrazek z wizerunkiem polskiego franciszkanina. 4 sierpnia 1950 r. lekarze stwierdzają stan agonalny pacjenta. Wydaje się, że to ostatni dzień życia Francesca. Noc przebiega jednak spokojnie, organizm nie gaśnie. Rano 5 sierpnia chory jest wciąż bardzo słaby, ale żyje. Wieczorem następuje chwilowe pogorszenie. Chory zapada w głęboki sen. Następnego ranka wydarza się coś, czego nikt się nie spodziewał: Francesco jest przytomny, prosi o jedzenie. Stan, określany wcześniej jako śmiertelny, ustępuje. Dwaj lekarze obecni przy leczeniu – obaj deklarujący brak wiary – mieli powiedzieć, że w tym przypadku „musiało interweniować coś niezwykłego”.

Dwa przypadki, jeden ratunek

Obie historie zostały później zbadane w procesach kościelnych. W obu przypadkach potwierdzono cudowny charakter uzdrowień. Stały się one podstawą do beatyfikacji o. Maksymiliana Marii Kolbego.?

2026-04-28 14:22

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

85 lat temu Niemcy aresztowali o. Maksymiliana Kolbego

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Maria Kolbe

Niepokalanów/fot. Monika Książek

85 lat temu, 17 lutego, Niemcy aresztowali franciszkanina o. Maksymiliana Kolbego. Było to drugie jego zatrzymanie. Nie odzyskał już wolności: trafił na Pawiak, a potem do Auschwitz, gdzie oddał życie za współwięźnia.

Rajmund Kolbe urodził się 8 października 1894 roku w Zduńskiej Woli. W 1910 roku wstąpił do zakonu franciszkanów, gdzie przyjął imię Maksymilian. Dwa lata później zaczął studia w Rzymie. Tam w 1917 roku założył stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej. Do Polski wrócił po dwóch latach. W 1927 roku założył pod Warszawą klasztor-wydawnictwo Niepokalanów. Trzy lata później wyjechał do Japonii, skąd wrócił w 1936 roku. Objął kierownictwo Niepokalanowa, wówczas największego katolickiego klasztoru na świecie.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Wieczór uwielbienia na Jasnej Górze

2026-06-05 00:58

[ TEMATY ]

Częstochowa

Karol Porwich / Niedziela

Wieczorem, 4 czerwca w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa jasnogórskie błonia zapełniły się wiernymi, którzy pragnęli podziękować za dzisiejsze święto.

Podczas cyklicznego wydarzenia, organizowanego pod nazwą „JA JESTEM”, nie zabrakło wspólnej modlitwy, muzyki w wykonaniu zespołu Duszpasterstwa Akademickiego Emaus oraz adoracji. Na zakończenie metropolitan częstochowski, abp. Wacław Depo, pobłogosławił zgromadzonych Najświętszym Sakramentem. Wieczór uwielbienia zakończył Apel Jasnogórski. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Archidiecezję Częstochowską i Klasztor OO. Paulinów na Jasnej Górze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję