W Przemyślu 12 kwietnia odbyły się uroczystości poświęcone 86. rocznicy pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, Inwalidów Wojennych oraz rocznicy drugiej masowej deportacji Polaków na teren ZSRR.
Pamięć silniejsza niż kłamstwo
Obchody zainaugurowano złożeniem kwiatów przy Grobie Katyńskim. Kolejnym punktem była uroczysta Msza św. sprawowana w Kościele Ojców Karmelitów Bosych w intencji ofiar Zbrodni Katyńskiej oraz żyjących i zmarłych inwalidów wojennych. Liturgii przewodniczył o. Krzysztof Górski, przeor klasztoru, natomiast homilię wygłosił ks. prał. płk. Władysław Kozicki, kapelan przemyskiego Oddziału Związku Sybiraków.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kulminacyjnym momentem uroczystości było złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod Pomnikiem Zesłańców Sybiru i Ofiar Katynia, wymownym symbolem cierpienia setek tysięcy naszych rodaków na „nieludzkiej ziemi”. Tam, w atmosferze skupienia i modlitwy, oddaliśmy hołd tym, którzy za wierność Rzeczypospolitej zapłacili najwyższą cenę.
Była to jednak nie tylko lekcja pamięci o pomordowanych i zesłanych, ale również ważne przypomnienie o tych, którzy jeszcze żyją i niosą w sobie świadectwo tamtych wydarzeń. Naszym obowiązkiem jest zachować tę prawdę nie tylko dla nich, ale także dla przyszłych pokoleń Polaków, aby podobne zło nigdy więcej się nie powtórzyło.
Niezłomny świadek
Reklama
Upamiętniając Zbrodnię Katyńską, warto przywołać postać ks. prał. Zdzisława Peszkowskiego. Jako jeniec Kozielska ocalał, unikając losu tysięcy polskich oficerów zamordowanych w lesie katyńskim. Swoje ocalenie odczytał jako zobowiązanie. Stał się niestrudzonym kustoszem pamięci narodowej, który przez całe życie głosił prawdę o tej zbrodni i zabiegał o godne upamiętnienie ofiar w Polsce i poza jej granicami.
Wiara siłą narodu
Dzisiejsza pamięć musi prowadzić nas także do odpowiedzialności za wychowanie nowych pokoleń. Potrzeba nam wychowania patriotycznego, zakorzenionego w historii, ale także w duchu katolickim. To właśnie wiara tak często dawała siłę naszym pomordowanym rodakom w ich ostatnich chwilach. To wiara w Boga pomagała zesłańcom, więźniom i ocalałym na „nieludzkiej ziemi” przetrwać głód, upokorzenie, ból i samotność. To ona pozwalała nie utracić godności, człowieczeństwa, nadziei i miłości do ojczyzny. Dzięki temu wielu z nich stało się później wspaniałym świadectwem patriotyzmu, polskości i niezłomności ducha. Tego ducha musimy uczyć dziś dzieci i młodzież, przez prawdę historyczną, przykład rodzin, modlitwę i szacunek dla narodowego dziedzictwa.
Dlatego pamięć jest silniejsza niż kłamstwo. Ale sama pamięć nie wystarczy, jeśli nie będzie przekazywana dalej, w rodzinach, szkołach, wspólnotach i parafiach. Młode pokolenie musi wiedzieć, że wolność nie jest dana raz na zawsze, a miłość do ojczyzny wymaga prawdy, odpowiedzialności i odwagi. Tylko wtedy pamięć o bohaterach pozostanie żywa i owocna. Ostatecznie, to nasz obowiązek, z którego zostaniemy kiedyś rozliczeni.
Cześć i chwała bohaterom!
