Reklama

Niedziela Częstochowska

Siedmiu wspaniałych

Pierwszym znakiem niepokoju w życiu kapłańskim jest pozbywanie się stroju duchownego przez księży – zauważa ks. dr hab. Ryszard Selejdak, rektor Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Niedziela częstochowska 51/2025, str. VIII

[ TEMATY ]

Częstochowa

Karol Porwich/Niedziela

Seminarzyści po obłóczynach: Aleksander Kozerski, Patryk Pożarlik, Igor Mesjasz, Franciszek Wojtyła, Tomasz Piechowicz, Paweł Woźniak i Łukasz Syrek

Seminarzyści po obłóczynach: Aleksander Kozerski, Patryk Pożarlik, Igor Mesjasz, Franciszek Wojtyła, Tomasz Piechowicz, Paweł Woźniak i Łukasz Syrek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siedmiu częstochowskich alumnów 8 grudnia publicznie wyraziło swoją gotowość do kolejnego etapu formacji prowadzącej do przyjęcia święceń diakonatu i prezbiteriatu. Był to moment obłóczyn, kiedy klerycy III roku po raz pierwszy założyli sutanny.

Wyjątkowy rocznik

Mszy św. przewodniczył ks. Ryszard Selejdak, a homilię wygłosił rekolekcjonista o. Michał Tomczak. Uroczystość zgromadziła wspólnotę seminaryjną, księży, rodziny alumnów i przyjaciół, którzy z dumą patrzyli na kolejne pokolenie seminarzystów. – To jest wspaniała rzecz dla naszej archidiecezji, że w tej trudnej dzisiejszej rzeczywistości mamy tych siedmiu wspaniałych – podkreśla ks. Selejdak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jest to kolejny rocznik, ale dość szczególny. Można usłyszeć, że grupa jest bardzo zgrana i odznacza się wyjątkową dynamiką oraz pomysłowością. – Podejmują różne działania i niekiedy trzeba trzymać rękę na pulsie, bo te działania wyprzedzają nasze myśli, ale w zdecydowanej większości są bardzo pozytywne i naprawdę ogromnie się z nich cieszę – z zadowoleniem przyznaje ksiądz rektor.

Potrzebny znak

Reklama

Przyjęcie sutanny przez kleryka ma znaczenie teologiczne i duszpasterskie. Noszenie sutanny jest również znakiem odwagi, miłości do Chrystusa i ufności, że ci, którzy ją noszą, chcą być jak On dobrym pasterzem. – Dlatego sutanna jest bardzo potrzebna w dzisiejszych czasach – czasach wielkiego chaosu i niepokoju. Ważny jest również fakt, że młodzi ludzie prezentują w taki sposób swoją wiarę wobec społeczeństwa, któremu przyszło żyć w takich okolicznościach. Zawsze powtarzam, że sutanna ma też bardzo duże znaczenie dla życia osobistego seminarzysty i później księdza – podkreśla rektor. I wyjaśnia: – To jest taka tarcza, ochrona przed zakusami świata, różnymi pokusami i grzechami.

Podczas Mszy św. uczestniczący w niej wierni modlili się właśnie o godne przyjęcie sutanny przez kleryków i o to, żeby nigdy się jej nie wstydzili. Niekiedy sutanna noszona przez nich będzie znakiem sprzeciwu i nie zawsze będą to miłe chwile pochwały czy radości. – Ale to tak jak w życiu Jezusa Chrystusa, były dni, kiedy wołano: „ukrzyżuj Go!”, i podobnie będzie w życiu seminarzystów i w życiu kapłanów – wyjaśnia ks. Selejdak. I podkreśla: – Pierwszym znakiem tego, że coś niepokojącego dzieje się w życiu kapłańskim, w duchowości kapłańskiej, jest fakt, że księża pozbywają się sutanny.

Odważna droga

Czas, kiedy kleryk publicznie wyraża swoją gotowość dalszej formacji, to moment, w którym pytanie towarzyszące na pierwszym roku: czy chcę zostać kapłanem?, zamienia się w głębokie pytanie: jakim kapłanem chcę być? Zapytani przeze mnie o to seminarzyści III roku mają świadomość, że to dopiero połowa drogi do kapłaństwa i pytanie mocno wybiegające w przyszłość. – Chciałbym być na pewno widocznym świadkiem Pana Jezusa na ziemi nie tylko przez strój duchowny, ale przede wszystkim przez swoje wnętrze, zachowanie i postawę. Tak, żeby ludzie, patrząc na mnie, mogli jasno stwierdzić, kim jestem – powiedział Igor Mesjasz. – A ja każdego spotkanego na drodze mojego życia człowieka chciałbym przyprowadzić do Jezusa – zapewnia Paweł Woźniak. Tomek Piechowicz chciałby pomagać cierpiącym chorym: – Może gdzieś w szpitalu, tak siebie widzę.

2025-12-15 18:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przedświąteczna pobudka

Niedziela częstochowska 51/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Częstochowa

Karol Porwich/Niedziela

Na dźwięk rogu, oznajmiającego początek Rorat, chłopcy z ośrodka im. św. Stanisława Kostki są zawsze poruszeni

Na dźwięk rogu, oznajmiającego początek Rorat, chłopcy z ośrodka im. św. Stanisława Kostki są zawsze poruszeni

Poranne czy wieczorne przyciągają tych, którzy z sentymentem wspominają Roraty ze swojego dzieciństwa. Są też tacy, którzy odkrywają je na nowo lub dopiero poznają na drodze swojego nawrócenia. „Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry” – wybrzmiewa na początku Liturgii śpiew gregoriańskiej antyfony Rorate caeli desuper, kiedy wczesnym świtem w ciemnym kościele rozpoczyna się Msza roratnia. Dzisiaj tradycja porannych Rorat jest równie popularna, jak tych, które rozpoczynają się wieczorem – znak czasu i udogodnienie, którego nie trzeba komentować. Na adwentowej drodze odwiedziliśmy cztery różne wspólnoty.

Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry” – wybrzmiewa na początku Liturgii śpiew gregoriańskiej antyfony Rorate caeli desuper, kiedy wczesnym świtem w ciemnym kościele rozpoczyna się Msza roratnia. Dzisiaj tradycja porannych Rorat jest równie popularna, jak tych, które rozpoczynają się wieczorem – znak czasu i udogodnienie, którego nie trzeba komentować. Na adwentowej drodze odwiedziłem cztery różne wspólnoty, w których mogłem porozmawiać z ludźmi o tej formie przygotowań do świąt Bożego Narodzenia.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

Kuszenie nie ma ostatniego słowa. Synodalne dzieło muzyczne

2026-02-22 22:34

Marzena Cyfert

Synodalne Dzieło Muzyczne Archidiecezji Wrocławskiej w parafii Ducha Świętego we Wrocławiu

Synodalne Dzieło Muzyczne Archidiecezji Wrocławskiej w parafii Ducha Świętego we Wrocławiu

Trzecia sesja Synodalnego Dzieła Muzycznego Archidiecezji Wrocławskiej odbyła się w parafii Ducha Świętego we Wrocławiu.

120-osobowy chór oraz orkiestra pod kierownictwem Huberta Kowalskiego ubogaciły Mszę św. sprawowaną pod przewodnictwem bp. Macieja Małygi. Podczas Eucharystii wprowadzone zostały relikwie Krzyża Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję