Po Mszy św. w bazylice katedralnej w Sandomierzu wyruszyła 41. Piesza Pielgrzymka Diecezji Sandomierskiej na Jasną Górę. Tegorocznej pielgrzymce towarzyszy hasło: „Rodzina zakorzeniona w Chrystusie i Kościele”.
Eucharystii, rozpoczynającej wspólne pielgrzymowanie, przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali ją kapłani, którzy towarzyszą pielgrzymom na szlaku.
Reklama
Biskup Nitkiewicz mówił w homilii o pragmatycznym podejściu do życia, które cechuje współczesnego człowieka. – Wielu przenosi taką postawę do sfery religijnej. Chcą, aby Bóg rozwiązywał „od ręki” ich konkretne problemy, a jeśli nie widzą doraźnych korzyści, przestają troszczyć się sprawy duchowe i zrywają z Kościołem. Swoje potrzeby zaspokajają w inny sposób, korzystając z życia zgodnie z aktualnymi trendami. Wyruszając w drogę na Jasną Górę, zrezygnowaliście, drodzy pielgrzymi z wielu rzeczy. Idziecie tam, aby spotkać Chrystusa i Jego Matkę, a także, by umocnić swoją wiarę. Nie patrzycie na pielgrzymkę w sposób magiczny. Wędrowanie w palącym słońcu oraz w strugach deszczu kosztuje niemało sił i bez mocnej wiary łatwo byłoby się zniechęcić. Nie chodzi zatem o jakiś spontaniczny zryw czy ofiarę podyktowaną nagłą potrzebą. Decyzja o pielgrzymowaniu jest zakorzeniona w przywiązaniu do Boga i do wartości, które nam przekazał. Jeśli będziemy według nich żyli, to obronimy je skuteczniej, niż okazując tylko niezadowolenie. Wyruszając dzisiaj na pielgrzymkę, uczestnicząc w Eucharystii i przyjmując Komunię św., pokazujecie, co jest dla was najważniejsze. A w tym roku odnotowaliśmy znaczący wzrost pielgrzymów, więc obok satysfakcji, mam także przekonanie, że wasze świadectwo przyniesie wiele owoców – powiedział biskup.
Na szlaku pielgrzymim idzie wielu młodych, jak również całe rodziny. Pielgrzymom towarzyszą kapłani, klerycy, siostry zakonne oraz służby pielgrzymkowe. Dużym wsparciem idących są pielgrzymi duchowi polecający w modlitwie dzieło pielgrzymowania. W niektórych parafiach każdego wieczoru gromadzą się oni na wieczornych Apelach Jasnogórskich.
W kolumnie sandomierskiej, którą prowadzi ks. Marek Bednarz, pielgrzymuje 230 osób. Kolumnie janowskiej przewodzi ks. Tomasz Lis, z którym na rekolekcje wyruszyło 160 osób.
Pątnicy ze Stalowej Woli rozpoczęli pielgrzymkę po porannej Mszy św. w bazylice konkatedralnej. Razem z kierownikiem pielgrzymki, ks. Krystianem Kusztybem, w drogę wyruszyło 460 osób skupionych w czterech grupach. Pielgrzymów na rozpoczęcie drogi pobłogosławił bp Edward Frankowski. Natomiast z Ostrowca Świętokrzyskiego, spod kolegiaty św. Michała Archanioła ruszyło ok. 100 pielgrzymów pod przewodnictwem ks. Dariusza Kowalskiego.
Pielgrzymi będą szli przez 9 dni i przemierzą każdego dnia średnio ok. 30-40 km. Wszystkie cztery kolumny – janowska, stalowowolska, świętokrzyska i sandomierska – spotykają się przed Częstochową, aby jedną Diecezjalną Pieszą Pielgrzymką Ziemi Sandomierskiej, pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza, 12 sierpnia wejść i pokłonić się Jasnogórskiej Królowej Polski.
Jubileuszowa, 30. edycja Pieszej Pielgrzymki z Zaolzia na Jasną Górę wyruszyła w 3. sobotę lipca.
Planowo jubileuszowa wyprawa miała się odbyć w 3. sobotę lipca 2020 r. – Pandemia postawiła pod znakiem zapytania szanse na organizację jakichkolwiek wydarzeń kulturalnych czy religijnych. Choć kolejny rok budził większe nadzieje, wprowadzenie zaostrzonego reżimu sanitarnego – zwłaszcza w przypadku międzynarodowych przedsięwzięć, a takim jest nasza pielgrzymka – skłoniło nas po raz wtóry do zrezygnowania z jej organizacji. W tym roku uznaliśmy jednak, że dalsza zwłoka nie ma sensu – mówi Niedzieli jeden z organizatorów Jakub Skałka.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
W mieście Trypolis na północy Libanu zawalił się w niedzielę kilkupiętrowy budynek mieszkalny, a pod jego gruzami znajdują się ludzie - podała miejscowa gazeta „L'Orient Today”. Trwa akcja ratunkowa z udziałem obrony cywilnej, armii i Czerwonego Krzyża.
Na razie nie ma informacji o ewentualnych ofiarach śmiertelnych. Dotąd spod gruzów udało się wyciągnąć dziecko.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.