Reklama

Niedziela Małopolska

Lubią śpiewać

Dla dzieci, które aktywnie włączają się w oprawę Mszy św. w chórze, Eucharystia jest inna – mówi Joanna Sękiewicz.

Niedziela małopolska 32/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Kraków

Katarzyna Słowiak

„Jackonutki” ubogacają muzycznie Mszę św. dla dzieci

„Jackonutki” ubogacają muzycznie Mszę św. dla dzieci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wparafii św Jacka w Krakowie (przy ul. Radzikowskiego), działa muzyczna schola dziecięca „Jackonutki”, która swoim śpiewem ubogaca oprawę muzyczną podczas niedzielnej Mszy św. dla dzieci o godz. 10.

Początki

Prowadzącym scholkę jest Marian Gil, z zawodu programista, ojciec szóstki dzieci. Obecnie tylko dwójka z nich chodzi na chór, ale wszystkie pociechy miały taki okres, że należały do „Jackonutek”. Pan Marian prowadził chórek początkowo sam, potem były inne osoby, które mu pomagały, a obecnie współprowadzącą jest Katarzyna Słowiak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pomysłodawcą założenia rozśpiewanej wspólnoty była żona p. Mariana – p. Marta. – To małżonka zaproponowała, żebym poprowadził taki chór, kiedy ks. Jacek Piszczek objął parafię – wspomina p. Marian. Informuje, że teraz proboszczem jest ks. Bronisław Walczak i kontynuuje: – Początkowo grałem na gitarze na różnych wyjazdach i Mszach św. oazy młodzieżowej. Obecnie mamy ok. 13 małych wykonawców przy parafii liczącej 2500 osób. Nasz repertuar jest różnorodny, głównie są to piosenki oazowe, z repertuaru zespołów Mocni w Duchu i Małe TGD.

Reklama

Państwo Gilowie aktywnie włączają się w życie wspólnoty parafialnej, są w Domowym Kościele i oboje należą do Żywej Róży Różańcowej. – Żona jeszcze śpiewa w chórze dorosłych osób – uściśla p. Marian i dodaje: – „Jackonutki” spotykają się co tydzień i śpiewają na „Mszy św. dla dzieci z owieczką”. Podczas Eucharystii towarzyszy nam maskotka, losowana pod koniec roku przez dzieci, które najczęściej chodziły na te Msze św.

Parafianka Joanna Sękiewicz, razem z mężem Bartoszem należą do Domowego Kościoła, mama trojga małych wykonawców scholki, mówi: – Nasze dzieci, Piotrek, Dorota i Marta należą do chóru. Gdy zapytałam, co im to daje, powiedziały, że lubią śpiewać. Dla maluchów, które aktywnie włączają się w oprawę Mszy św. w chórze, Eucharystia jest inna, łatwiej ją przeżyć, bo nie jest to forma, którą dzieci w pełni rozumieją. Niedawno się przeprowadziliśmy i urzekło nas to, że parafia jest kameralna, na razie mamy kaplicę na parterze plebanii św. Jacka, a świątynię wciąż budujemy. Dla nas z mężem to była motywacja, żeby aktywnie wejść w tę parafialną wspólnotę.

Nazwa

– „Jackonutki” to zasługa mojej żony, która wpadła na pomysł, żeby zorganizować konkurs na nazwę scholki – podkreśla p. Marian i wspomina: – Wszystkie propozycje parafian były wrzucone do koszyka i potem czytane. Następnie odbyło się głosowanie. Wybrano „Jackonutki”, bo pierwsza część nazwy nawiązuje do patrona parafii, a druga do śpiewu na chwałę Pana Boga. Dzieciaki lubią śpiewać, choć mamy problem z rozśpiewaniem, bo są czasem rozespane – śmieje się Marian Gil i dodaje: – W naszej parafii są organizowane wieczory kolęd, pieśni patriotycznych i zawsze się staramy jako scholka uczestniczyć w tych wydarzeniach.

Mój rozmówca zaprasza do dołączenia do scholki: – Każdy może przyjść, nie trzeba umieć śpiewać, wystarczy to lubić! Co ważne, nie ma u nas ograniczeń wiekowych, przyjmujemy nawet trzylatki. Zapraszamy serdecznie i dziewczynki, i chłopców! Próby odbywają się w niedzielę, ok. godz. 9 w dolnej kaplicy.

O „Jackonutkach” zainteresowani mogą poczytać więcej na stronie: www.swjacek.info/schola lub na profilu facebookowym: www.facebook.com/share/p/jTVjATPeFdRX9CdZ.

2024-08-07 08:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: dobiega końca pierwszy etap renowacji ołtarza Wita Stwosza

[ TEMATY ]

sztuka

obraz

obraz

Kraków

pl.wikipedia.org

Ołtarz Wita Stwosza

Ołtarz Wita Stwosza

Dziś w Krakowie podsumowano pierwszy rok prac konserwatorskich realizowanych przy ołtarzu bazyliki Mariackiej. Prace przy zwieńczeniu gotyckiego ołtarza i konserwacji strukturalnej odwrocia zabytku prowadzi zespół konserwatorski Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki krakowskiej i warszawskiej ASP.

Wszystkie działania specjalistów wykonywane są z dużym szacunkiem do oryginału. Jak zapewniają członkowie zespołu konserwatorskiego – dokonanych zmian nie będą w stanie zauważyć turyści zwiedzający bazylikę Mariacką. Będzie to możliwe nie tylko dzięki odległości, która dzieli zwieńczenie ołtarza z prezbiterium dostępnym dla zwiedzających, ale też dzięki starannemu odtwarzaniu gotyckich barw. W czasie renowacji specjaliści natrafili na ślady poprzednich prac konserwatorskich, a na rzeźbach znaleźli od dwóch do nawet ośmiu warstw malarskich. – Widać, że te rzeźby wyszły spod różnych rąk, ale to niekoniecznie jest czynnik, który wpływa na stan ich zachowania. Nasze zadanie jest o tyle trudne, że z jednej strony musimy każdą z figur traktować osobno, a drugiej wszystkie razem muszą stanowić całość – zauważa Iwona Martynowicz z zespołu konserwatorskiego.
CZYTAJ DALEJ

Niemieccy biskupi w ogniu pytań w Rzymie. „Czy to wszystko nadal jest katolickie?”

2026-10-07 09:51

[ TEMATY ]

niemiecka droga synodalna

niemieccy biskupi

pytania

katolickość

Joanna Popławska/Niedziela

„Czy to wszystko nadal jest katolickie?” oraz „Co właściwie robicie, Niemcy?” - takie pytania mieli usłyszeć w Rzymie dwaj niemieccy biskupi pomocniczy podczas kursu dla nowo mianowanych hierarchów. Ich relacje pokazują, że kontrowersje wokół niemieckiej „drogi synodalnej” budzą poważne pytania także wśród biskupów z innych krajów.

Joshy Pottackal, biskup pomocniczy Moguncji, przyznał w rozmowie z katholisch.de, że niemiecka „droga synodalna” jest za granicą postrzegana krytycznie. Jak powiedział, pytano go, czy Niemcy rzeczywiście uczestniczą w międzynarodowym procesie synodalnym i „czy to wszystko nadal jest katolickie”. Hierarcha odpowiadał, że Kościół w Niemczech jest częścią Kościoła powszechnego, zastrzegając jednocześnie, że wokół niemieckich debat krąży „wiele fake newsów”.
CZYTAJ DALEJ

„Nietykalni” na Camino? 500 tys. pielgrzymów i film o spotkaniu, które zmienia wszystko

2026-10-07 13:45

[ TEMATY ]

film

Rafael

Camino de Santiago

Materiał prasowy

Camino de Santiago przyciąga co roku setki tysięcy osób z całego świata. W 2026 roku liczba pielgrzymów, którzy dotarli do Santiago de Compostela, ponownie przekroczyła 500 tys. Fenomen tej drogi coraz częściej trafia także do kina. 30 października do polskich kin wejdzie „Camino dla opornych” („Compostelle”) w reżyserii Yanna Samuella — film, którego osią jest spotkanie dwojga pozornie niedopasowanych ludzi.

Fred i Adam wyruszają razem na Camino de Santiago, choć początkowo niewiele ich łączy. Ona próbuje uporządkować swoje życie, on mierzy się z poczuciem odrzucenia i własnymi problemami. Droga stopniowo zmienia ich relację.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję