Reklama

Siostry Albertynki Posługujące Ubogim

Służąc ubogim

Niedziela podlaska 24/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z przełożoną Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim, s. Konsylią, rozmawia alumn Adam Kaniuk

Alumn Adam Kaniuk: - Należy Siostra do Zgromadzenia, którego pełna nazwa brzmi: Siostry Albertynki Posługujące Ubogim. Proszę powiedzieć kilka słów o charyzmacie Zgromadzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Siostra Konsylia: - Zgromadzenie Sióstr Albertynek zostało założone przez św. Brata Alberta w Krakowie w 1891 r. Zgromadzenie realizuje charyzmat Założyciela podjęty przez Współzałożycielkę - bł. s. Bernardynę Jabłońską. Życie Sióstr Albertynek kształtuje się w oparciu o duchowość św. Franciszka z Asyżu. Terenem pracy Sióstr są przytuliska otwarte dla bezdomnych, domy pomocy społecznej dla dorosłych i dzieci, świetlice i ochronki dla dzieci z rodzin wielodzietnych i patologicznych, hospicja dla terminalnie chorych, kuchnie dla głodnych, domy samotnej matki, placówki parafialne. Siostry pełnią swą posługę w 75. domach w całej Polsce oraz za granicą: we Włoszech, USA, Anglii, Argentynie, Boliwii, Ukrainie, Słowacji i na Syberii.

- Na czym polega praca Siostry?

Reklama

- W Jabłonnie Lackiej przebywam od 1 września 2000 r. Z Siostrami prowadzimy Dom Pomocy Społecznej dla kobiet przewlekle somatycznie chorych. Razem tworzymy dużą wspólnotę, bo ponad 141 osób: 80 mieszkanek, 8 Sióstr i 45 osób świeckich. Zapewniamy całodobową opiekę naszym pensjonariuszkom. Praca taka daje wiele radości, służymy CZŁOWIEKOWI, choć nie znaczy to, że nie mamy kłopotów w prowadzeniu takiego Domu.

- Przebywając w Domu, który Siostry prowadzą, zauważyłem jak z miłością podchodzi Siostra do pensjonariuszek. Skąd Siostra czerpie siły, zapał i tę swoistą prostotę w podchodzeniu do drugiego człowieka?

- Św. Brat Albert powiedział: "Bez miłości grosz jest szorstki, strawa podana niesmaczna, opieka najlepsza niemiła", i druga myśl: "Im więcej kto opuszczony, z tym większą miłością służyć mu trzeba, bo samego Pana Jezusa zbolałego w osobie tego ubogiego ratujemy". Czyli chodzi o Miłość. Miłość do Boga i do człowieka.

- Jak podsumowałaby Siostra swoją pracę, a raczej posługiwanie w Zgromadzeniu?

- W Zgromadzeniu jestem 16 lat, do jubileuszu jest jeszcze trochę czasu, ale gdy się pamięta słowa Pana Jezusa: "Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie" (Mt 24, 42), to zawsze jest odpowiednia chwila na podsumowanie - Bogu niech będą dzięki za wszystko.

- Gdby miała Siostra wybierać jeszcze raz drogę życiową, to czy Siostra wybrałaby to, w czym się teraz realizuje?

- Tak, wybrałabym to Zgromadzenie i posługę człowiekowi.

- Gdzie mogą zgłosić się dziewczęta, które zainteresowane są Zgromadzeniem?

- Jednym ze sposobów pełniejszego poznania Zgromadzenia jest uczestnictwo w rekolekcjach organizowanych w ramach naszych wspólnot. Korzystając z okazji chciałabym zaprosić dziewczęta, w imieniu Siostry Przełożonej, na rekolekcje (informacje o tych rekolekcjach podajemy obok - red.).

- Dziękuję Siostrze za rozmowę i życzę błogosławieństwa Bożego w szlachetnej posłudze.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

OSP z Niepokalanowa. Tu wszyscy strażacy są... zakonnikami

2026-08-20 16:30

[ TEMATY ]

franciszkanie

Niepokalanów

zakonnicy

strażacy

św. Maksymilian Maria Kolbe

OSP

o. Wiesław Koc

Łukasz Brodzik

Ojciec Wiesław Koc OFMConv, strażak i kapelan strażaków w Teresinie

Ojciec Wiesław Koc OFMConv, strażak i kapelan strażaków w Teresinie

Gdy zadzwoni alarm, zrzucają habity i przebierają się w strażackie mundury. Nie wszyscy jednak wiedzą o tym, że w Polsce jest jedyna w swoim rodzaju jednostka straży pożarnej, w której wszyscy strażacy są zakonnikami. To OSP w Niepokalanowie, założona przed blisko 100-laty w klasztorze przez samego św. Maksymiliana Marię Kolbego.

Franciszkanie z Niepokalanowa służą mieszkańcom gminy, powiatu i okolic już prawie cały wiek. W rozmowie z Łukaszem Brodzikiem dla portalu niedziela.pl ojciec Wiesław Koc OFMConv, prowadzący Telewizję Niepokalanów, ale także strażak i kapelan strażaków w Teresinie opowiada o tym, jak to się stało, że franciszkanie gaszą pożary, czym się różni strażak-zakonnik od niezakonnika i jak to jest odprawiać Mszę św. pachnąc dymem po akcji ratunkowej.
CZYTAJ DALEJ

Św. Pius X - papież przyjaźni

Niedziela płocka 34/2006

[ TEMATY ]

papież

Pius X

Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych/pl.wikipedia.org

„Od przyjaźni z Jezusem zależy Wasze szczęście” - powiedział Papież Benedykt XVI podczas jednej ze swoich audiencji środowych. Zdanie to można odnieść do św. Piusa X, którego wspomnienie obchodzimy 21 sierpnia.

Józef Melchior Sarto - bo tak brzmi jego imię i nazwisko - urodził się 2 czerwca 1835 r. we Włoszech. Pochodził z wielodzietnej rodziny. Ojciec jego był listonoszem, a matka krawcową. W domu rodzinnym panował duch modlitwy i wzajemnej miłości. Pomimo ciężkiej sytuacji materialnej rodzina nigdy nie traciła nadziei. Właśnie w takich sytuacjach rodzice wskazywali swoim dzieciom, że największą wartością w życiu jest Bóg, że to właśnie od przyjaźni z Nim zależy szczęście każdego człowieka. Młody Józef był człowiekiem bardzo zdolnym i sumiennym, dlatego też patriarcha Wenecji ufundował mu stypendium w seminarium w Padwie. Zwieńczeniem studiów i formacji seminaryjnej było przyjęcie przez Józefa święceń kapłańskich 18 września 1858 r. Jako kapłan odznaczał się miłością do wszystkich, których spotykał na swojej drodze. Szczególnie bliscy jego sercu byli ludzie samotni i ubodzy. Im poświęcał dużo swojego czasu, ale też odznaczał się dużymi zdolnościami kaznodziejskimi, które wykorzystywał podczas katechizacji dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Nuncjusz apostolski o pierwszej wizycie przyszłego Piusa XI na Jasnej Górze

2026-08-21 11:36

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Pius XI

Nuncjusz Apostolski

Vatican Media

Achille Ratti został wybrany na papieża 6 lutego 1922, krótko po powrocie z Polski

Achille Ratti został wybrany na papieża 6 lutego 1922, krótko po powrocie z Polski

W lipcu 1918 r. przyszły Pius XI podczas swojej pierwszej podróży poza Warszawę postanowił odwiedzić sanktuarium Królowej Polski w Częstochowie.

Kiedy Achille Ratti przybył do Warszawy 29 maja 1918 r., Polska nie była jeszcze niepodległym państwem. Kraj był wciąż podzielony i znajdował się pod kontrolą okupacyjnych władz wojskowych. Papież Benedykt XV wysłał ks. prał. Rattiego jako wizytatora apostolskiego, aby bezpośrednio poznał sytuację Kościoła i ludności katolickiej oraz reprezentował wobec narodu polskiego troskę Stolicy Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję