Pan Andrzej vel Święty Mikołaj napisał: Kochana Pani Aleksandro!
Na skutek problemów finansowych z bankomatem (kredyciki), w połączeniu
z chorobami, które mnie dopadły, wpadłem w depresję, z której już – DZIĘKI
BOGU! – się wygramoliłem. Pociechą dla mnie był numer „Apostolstwa Chorych”
poświęcony depresji – mój idol św. Brat Albert też cierpiał na tę chorobę. Ale to już
koniec, teraz działam ze zdwojoną siłą. A dokładniej – działam w Krakowskim
Oddziale Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.
Książeczki, które wrzuciłem do koperty, proszę dać jakiemuś dziecku. Właśnie
tego typu książeczki wrzucam do kolorowych kopert – i życie jest piękne!
Kolejny stały czytelnik i korespondent znowu napisał list. Ale co to za list! Ogromna koperta oklejona znaczkami, pieczątkami i innymi różnościami! To cały p. Andrzej, niestrudzony pielgrzym (aż po Santiago de Compostela!) po drogach Polski i zagranicy. No i waleczny obrońca życia. Dobrze, że wreszcie został dziadkiem, może trochę odetchnie w domu, bo i wiek, i kondycja domagają się nieco mniej tego wędrówkowego szaleństwa! Ale to tylko taki żarcik, bo jak znamy p. Andrzeja – raczej nie zatrzyma się go tak łatwo w miejscu.
Pan Andrzej to także przykład człowieka otwartego na innych. Ma mnóstwo przyjaciół na całym świecie. Koresponduje z nimi, odwiedza ich i im pomaga, a oni pomagają jemu. I gdy tak siedzę sobie w ciszy przy komputerze, to podziwiam go i czasami nieco zazdroszczę tej witalności. I zaraz łapię choćby za telefon, by się do kogoś odezwać...
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Zawsze powtarzam, że choroba, na którą zachorowałam, przyniosła mi więcej dobrego niż złego – wyznaje María Dolores Rosique, kobieta, która w cudowny sposób zetknęła się z Carlem Acutisem.
Święty z internetu – jak nazywany jest Carlo Acutis – wciąż zadziwia świat, a ostatnio przypomniał o sobie dzięki cudownej interwencji z nieba, której doświadczyła pewna czterdziestoparoletnia Hiszpanka. Kobieta od dłuższego czasu czuła się źle. Miała problemy żołądkowe. Podejrzewała raka trzustki albo wątroby, udała się więc na gruntowne badania. USG i endoskopia niczego jednak nie wykazały, co uspokoiło Maríę Dolores na tyle, że postanowiła wyjechać z rodziną na niezapomnianą wycieczkę do Włoch. W 2022 r. udała się więc z mężem Pablem, trzema nastoletnimi córkami oraz siedmioletnim synem, by zwiedzać Toskanię, Rzym i Watykan. Były to wspaniałe dni – wycieczka będąca spełnieniem ich marzeń. Wystarczyła jednak jedna noc, by jak mówi María, „przejść od doznania bycia w raju do poczucia, że spadamy do piekła”. Tej jednej nocy kobieta poczuła się bardzo źle, problemy żołądkowe osiągnęły apogeum. Dla niej było już wiadome, że ma nowotwór. Późniejsze badania potwierdziły jej przeczucia. Rodzina miała w tym momencie dwie możliwości: albo natychmiast wracać do Hiszpanii, albo dotrwać do końca wycieczki. Zdecydowali się na to drugie.
Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.