Reklama

Niewymuszona posługa

Msza św. z punktu widzenia ministranta jest diametralnie inna niż z punktu widzenia wiernego – mówi Jakub Rogoń, ministrant z parafii św. Stanisława Kostki w Zawierciu.

Niedziela częstochowska 31/2022, str. VI-VII

[ TEMATY ]

Liturgiczna Służba Ołtarza

Karol Porwich/Niedziela

Służą Bogu i ludziom

Służą Bogu i ludziom

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ministrant, zgodnie z podstawowym znaczeniem tego słowa, jest sługą, pomocnikiem przy sprawowaniu Mszy św. i innych nabożeństw liturgicznych. Posługa ministranta oznacza, że liturgia staje się sprawą nie tylko kapłana, lecz całej wspólnoty, w tym sensie, że uczestniczy się w rytuale w sposób czynny. Dzięki współtowarzyszeniu celebransowi przy ołtarzu Msza św. nie jest widowiskiem do obejrzenia i odsłuchania, ale rzeczywistością angażującą całego człowieka. Ministrant wraz z wiernymi współtworzy liturgię, a tym samym buduje wspólnotę, którą nazywamy Kościołem.

W parafii zawsze była dobra atmosfera

Trzydziestoośmioletni Michał Śrubarczyk pracuje jako kierowca ciężarówki. Jest żonaty i ma dwuletnie dziecko. W 1993 r., zaraz po Pierwszej Komunii św., zapisał się do Liturgicznej Służby Ołtarza. – Co niedzielę przychodzę, by służyć przy ołtarzu jako ministrant i lektor. Bardzo lubię czytać Biblię. Nawet w ciężarówce mam małe Pismo Święte i w przerwach w pracy pogrążam się w lekturze – opowiada o swoich ministranckich początkach, wskazując na niebagatelną rolę proboszcza – ks. Tomasza Nowaka (wówczas wikariusza) w kształtowaniu odpowiedzialnych postaw ministranckich i kreowaniu dobrej parafialnej atmosfery.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rzeczywiście, w zawierciańskiej parafii św. Stanisława Kostki panuje prawdziwie modlitewna atmosfera, a liturgia celebrowana jest z wyczuciem miejsca i sytuacji. Ten widoczny dla postronnego obserwatora model został wypracowany przez poprzedniego proboszcza – ks. Kazimierza Bednarskiego i jest pielęgnowany przez obecnych duszpasterzy. Patrząc na uwijających się przy ołtarzu ministrantów, czujemy autentyzm ich służby.

Szef szefów

Maciej Ciszewski, ceremoniarz, jest żartobliwie określany jako szef wszystkich szefów. Na pytanie, czy lubi rozkazywać, odpowiada przekornie: – A kto nie lubi? , a potem dodaje poważnie: – Nasza grupa to dobre chłopaki, dogadujemy się.

Do obowiązków Macieja należy przygotowanie całości liturgii, w tym ministrantów, by byli kompetentni w czynnościach przy ołtarzu.

– W relacjach z kolegami ministrantami staram się być szczery i sprawiedliwy. Gdyby tego zabrakło, to nigdy nie udałoby mi się wprowadzić jakichś korekt, poprawek; bez szczerości nie ma postępu – podkreśla filozoficznie i uzupełnia: – Na zbiórkach ministranckich staramy się ciepło przyjąć nowych ministrantów, by poczuli się częścią ministranckiej rodziny. Zachęcam innych do dołączenia do nas. Tak naprawdę z tego są same korzyści i nie ma żadnych minusów.

Trzej „powołani” przez ks. Mateusza

Paweł Szymala jest lektorem od kilku miesięcy. – Jestem już starszym młodzieńcem, ale ks. Mateusz Olejnik, który uczy nas religii, poprosił o wsparcie liturgiczne mnie oraz kolegów Jakuba i Kacpra. Okazało się, że ta jednorazowa pomoc stała się naszym niewymuszonym obowiązkiem. Fajnie było i stwierdziliśmy, że zostajemy. W szkole nie mamy z tym problemów. Prawdę mówiąc, nie jest to w szkole temat, który by interesował uczniów: czy ktoś chodzi do kościoła, czy nie, czy służy przy ołtarzu bądź nie – mówi Paweł.

Reklama

Jakub Rogoń, jeden z „powołanych” przez ks. Mateusza, dzieli się ciekawymi spostrzeżeniami. – Muszę powiedzieć, że Msza św. z punktu widzenia ministranta jest diametralnie inna niż z punktu widzenia wiernego, uczestniczącego w nabożeństwie. Jest to ciekawe doświadczenie, bo kiedyś moja wiara była zupełnie inna. Ona się zmieniła, odkąd zacząłem czytać słowo Boże, kiedy stanąłem przy ołtarzu… to jest wielkie przeżycie! W przyszłości chciałbym się uczyć historii, ale postaram się nadal być wierny ministranckiemu powołaniu – deklaruje Jakub.

Trzecim „powołanym” przez ks. Mateusza jest Kacper Zalewski.

– Ksiądz wikariusz poprosił mnie chyba w grudniu ubiegłego roku o pomoc. Zgodziłem się, bo już kiedyś byłem ministrantem, ale nie wytrwałem. Teraz próbuję drugi raz. Nigdy nie miałem kryzysu wiary, jednak od dziecka zadawałem sobie różne pytania na jej temat. Nie wątpiłem, niemniej jako małe dziecko zastanawiało mnie zawsze, jak to wszystko zrozumieć, wytłumaczyć. Do tej pory nie wiem, po prostu wierzę, że Bóg jest. Apokalipsa św. Jana jest dla mnie najciekawszą księgą Biblii, ale wszystkie pozostałe są ciekawe i z każdej da się „wyciągnąć” jakąś naukę. Pan Bóg daje mi radość i nadzieję – zwierza się Kacper.

Potwierdzenie

Reklama

Kuba Kulis ma kuzynów, którzy razem z nim służą przy ołtarzu. W trakcie wywiadu z Niedzielą tryskają humorem i śmieją się z krewnego. – Jak to kuzyni. Ale lubimy i szanujemy się wszyscy bez wyjątku. W ministranckiej rodzinie jest miło i przyjemnie. Dla mnie najbardziej interesujące w posłudze ministranta jest to, że mam co robić, nie siedzę w ławce i nie patrzę się w jeden punkt. I to jest najlepsze. A do Pana Boga każdy musi sobie sam znaleźć drogę. Nikogo nie można do tego zmuszać, bo jeżeli kogoś zmuszamy, to ta osoba automatycznie jeszcze bardziej się od Boga oddali. Jeden kolega nie chodził do kościoła, ale ksiądz go poprosił, by wziął czynny udział w Triduum, i kolega się nawrócił; znalazł drogę. Wystarczyło tylko, że ksiądz mu zaproponował czynny udział we Mszy św., a on się zgodził, spróbował i przekonał się do Kościoła – mówi Kuba.

Jest wesoło

Marcin Rycombel, jak sam przyznaje, jest z natury bardzo aktywnym człowiekiem, pozytywnie nastawionym do życia. – Lubię wszystkich dookoła uszczęśliwiać. Widać, jak koledzy na mnie reagują. Potrzebny jest w grupie taki wesoły człowiek. Ja ten dar mam po rodzicach. Ale jeżeli chodzi o liturgię, to jestem bardzo poważny – zastrzega. W dalszej części rozmowy wskazuje na serdeczne relacje między ministrantami. Porównuje je z relacjami kolegów ze skateparku, które nie są nacechowane taką zażyłością. Z wrodzoną wesołością i przekorą dodaje: – Wydaje mi się, że jestem odważnym człowiekiem.

Opinię, że Marcin jest najbardziej wesołym ministrantem zawierciańskiej parafii, potwierdza Igor Peroń, który służy przy ołtarzu czwarty rok. – U nas jest fajnie, a najfajniejszy jest Marcinek, super kumpel! Do Liturgicznej Służby Ołtarza przekonał mnie kolega, ale ja sam też chciałem. Już w tym roku mógłbym założyć albę i być lektorem, ale dałem sobie jeszcze rok, aby dojrzeć – śmieje się do spółki z Marcinem młodziutki Igor.

Przesłanie

Doświadczony ministrant, mąż i ojciec – Michał Śrubarczyk, dzieli się na koniec rozmowy ogólną refleksją na temat współczesnych wyzwań i budowania męskiej tożsamości przed Bogiem i ludźmi. – Młodym ministrantom chciałbym powiedzieć, by nie wstydzili się swej posługi, by przychodzili do kościoła i służyli przy ołtarzu. Miejcie trochę odwagi. Każdy czas ma swoje trudności. Nieważne, czy ktoś was wyśmiewa, ignoruje, ważne jest być i trwać przy ołtarzu. To was zbuduje i umocni parafialną wspólnotę – podsumowuje z przekonaniem.

2022-07-26 14:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas modlitwy i radości

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 20/2022, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Liturgiczna Służba Ołtarza

Karolina Krasowska

W czasie uroczystej Mszy św. polowej pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński udzielił błogosławieństwa do pełnienia posługi lektora 96 kandydatom

W czasie uroczystej Mszy św. polowej pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński udzielił błogosławieństwa do pełnienia posługi lektora 96 kandydatom

W Paradyżu 7 maja odbyła się Diecezjalna Pielgrzymka Służby Liturgicznej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Jej tegoroczne hasło brzmiało „Przyjdź do źródła, wejdź na szczyt” i nawiązywało do Eucharystii.

Cieszę się, że po tych dwóch latach naszej nieobecności w Paradyżu, możemy tutaj powrócić. Dzisiejsza piękna pogoda i w ogóle aura Paradyża oddziaływują dzisiaj bardzo pozytywnie, a przede wszystkim obecność wspólnoty młodego Kościoła i Służby Liturgicznej – powiedział diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży ks. Łukasz Malec. – Mieliśmy czas katechez w temacie pielgrzymki „Przyjdź do źródła, wejdź na szczyt”, w odniesieniu do Eucharystii, która jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego. Przed nami również konkurencje sportowe, finały ligi ministranckiej i różne inne rozgrywki sportowe. Myślę, że jest to czas i modlitwy i radości, a przede wszystkim bycia razem ze sobą.
CZYTAJ DALEJ

Zaćmienie słońca w Polsce - tłumy obserwatorów m.in. nad morzem i w Tatrach

2026-08-12 22:11

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

PAP/Andrzej Jackowski

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Polacy oglądali środowe zaćmienie Słońca m.in. z Kasprowego Wierchu w Tatrach, a w drugiej części kraju - nad Mierzeją Wiślaną, gdzie niebo zapewniło setkom mieszkańców i turystów dobrą widoczność wszystkich faz wydarzenia.

W środę po raz pierwszy od 1999 r. w kontynentalnej Europie można było zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko było najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpiło m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze 15. sierpnia

2026-08-13 18:40

Monika Książek

- Na Jasnej Górze gromadzi nas Matka Boża i to nie jest tylko meta dla silnych fizycznie i duchowych atletów wiary, ale przede wszystkim jest to taki azyl dla najbardziej rozbitych. Zapraszamy wszystkich do Królowej Polski i dziękujemy za wasze świadectwo wiary - podkreślił o. Marcin Ciechanowski. Na Uroczystość Wniebowzięcia NMP ze wszystkich zakątków Polski przybywają tysiące pielgrzymów.

Rzecznik prasowy Jasnej Góry podkreślił, że pielgrzymowanie jest nie tylko fizyczną wędrówką, ale przede wszystkim głębokim doświadczeniemwiary. Paulin zauważył, że wspólny trud rodzi wielką solidarność i uczy, że Kościół jest piękną i żywąwspólnotą. Jak zauważył, w rekolekcjach w drodze nie chodzi się z przymusu, ale z głodu słowa Bożego, sakramentów i przede wszystkim tego autentycznego doświadczenia Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję