Reklama

Felietony

Do babci Marysi

W co jak co, ale w Twój wieczny odpoczynek to ja nie wierzę. Ludzie czynu na bank pracują – nawet w wieczności.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kochana Babciu, mam nadzieję, że Ci tam dobrze. Tyle razy rozmawiałaś przed swoją „przeprowadzką” z Gospodarzem nieba, że pewnie witał Cię w progu jak starą, dobrą znajomą. Już 19 lat Cię tu nie ma, a ja nadal pamiętam, z jakim zapałem odmawiałaś Różaniec i Tajemnicę szczęścia według św. Brygidy Szwedzkiej, i to, jak wiele łask obiecywała ta modlitwa. Jeśli się nie mylę, to był ostatni tekst, który czytałaś przed swym ostatecznym zaśnięciem. Piszę do Ciebie, bo jakoś mi tęskno. Wspominam wraz z Twoimi prawnuczkami, których nawet nie zdążyłaś poznać, Twoje przygody, żarty, Twoje piosenki. Szczególnie jedną, tę o Jurku Bitschanie, co to wymknął się z domu i biegł śmiało, by bronić Lwowa z polskimi Orlętami. Dasz wiarę, że dziewczynki znają cały tekst na pamięć? Nie wiem, czy wiesz i czy śledzisz to, co u nas, ale na Cmentarzu Orląt Lwowskich znów witają przybyłych posągi lwów. Niestety, nie znaczy to, że na Ukrainie spokój – przeciwnie, wojna trwa już ponad 100 dni. A Ruscy jak byli pazerni, bezwzględni, chciwi i podli, tak są nadal. Przeżyłaś niejeden kryzys, niejeden głód, niejedno bombardowanie Warszawy, byłaś dzielna jak mało kto, pracując ciężko na zmiany, by utrzymać całą rodzinę.

Reklama

Wspominałem niedawno dziewczynkom o tym, jak w czasie stanu wojennego pracowicie przepisywałaś krzepiące, anty-Jaruzelskie treści, kalkując je fioletową bibułką po 100-200 razy, by rozrzucić w sklepach, kościołach, parkach; o tym, jak podpisywałaś je dla niepoznaki: „Jestem młody, ale chory. Pomóż kolportować. Przeczytaj i podaj dalej”. Teraz, jak wiesz, mamy wolną prasę, każdy może napisać dowolną głupotę i uważać się za eksperta; nawet papieru nie trzeba, bo są takie miejsca w internecie, gdzie ludzie przychodzą i czytają to, co inni napisali, tak jak dawniej przychodzili do Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki na ścianie wschodniej, gdzie zaprosiłaś mnie kiedyś na herbatę, a ja dorwałem się do Szpilek i New Yorkera. No i te internety, Babciu, dają z jednej strony szansę, by podzielić się ze światem czymś mądrym i dobrym, a z drugiej – okazję do potwornej autokompromitacji i szerzenia kłamstw.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie lubiłaś kłamców. Pamiętam, jak czasem wpadałem do kuchni, gdzie wałkowałaś ciasto na pierogi, i dysząc spocony po zabawie, z rozwianym włosem, szeptałem do ciebie: „Babciu, Babciu, coś chciałem Ci powiedzieć, ale... zapomniałem co”. Odpowiadałaś mi wtedy, patrząc na mnie z przymrużonym okiem: „Jak zapomniałeś, to pewnie chciałeś skłamać”, i się śmiałaś. Zjadłbym dziś chętnie Twoje pierogi albo murzynka – choć, wyobraź sobie, teraz już nie bardzo można jeść murzynka. Nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć, ale tak się porobiło, że mimo braku cenzury niektóre słowa są zakazane, wśród nich „murzynek”. Ale nie dość na tym, są miejsca w świecie – i to tym cywilizowanym – zachodnim, gdzie nie można już w urzędzie powiedzieć „mama” czy „tata”. Dasz wiarę? Mama i tata też obrażają. Kogo? W jaki sposób? Niepodobna dociec, ale tak jest i basta. Nie wiem, czy byłabyś szczęśliwa, patrząc na to wszystko. Pierogi jeszcze są legalne, a Moda na sukces już się skończyła. To znaczy – ta telenowela się skończyła po 8085 odcinkach, bo w realu za sukcesem nadal gonią prawie wszyscy. I powiem Ci, że mało kto jest z tym szczęśliwy. Dziś mało kto pyta się siebie, czego pragnie, bo wie to za niego jego telefon. Bo telefon, Babciu, teraz się nosi w kieszeni, a jeszcze częściej – przed nosem. Tam jest wszystko: pogoda, cytat na konkretny dzień i cała masa podpowiedzi, co chcesz i co musisz kupić.

Pewnie Cię zanudzam, a Ty tam masz huk roboty, bo w co jak co, ale w Twój wieczny odpoczynek to ja nie wierzę. Ludzie czynu na bank pracują – nawet w wieczności. Próbuję sobie przypomnieć jak najwięcej z naszych rozmów i przychodzi mi do głowy to, jak w trzeciej klasie zaskoczyłaś nauczyciela, mówiąc, że cechą prawdziwej miłości jest bezinteresowność. Wiem, że tak właśnie żyłaś. Bezinteresownie, czysto, dobrze. Też tak spróbuję. Do zobaczenia, Babciu.

2022-06-07 12:34

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do góry nogami

Niedziela Ogólnopolska 36/2020, str. 44

[ TEMATY ]

ocaleni

Rafał Porzeziński

mezczyzni.net

Rafał Porzeziński

Rafał Porzeziński

Ile minut, godzin, dni, tygodni bardziej przejmujesz się tym, co dzieje się w internetowej społeczności, niż tym, co dzieje się w pokoju twoich dzieci, twojej własnej sypialni, waszej kuchni?

Rada Języka Polskiego wprowadza polityczno-poprawne obostrzenia językowe. „Murzyn” ze słowa pozytywnego albo obojętnego staje się słowem obraźliwym. Określenie płci staje się problematyczne, powstają studia i błyskotliwe kariery naukowe na próbach udowadniania, że płeć to kwestia wyboru. Krzyż – znak bezinteresownej i nieodwołalnej Miłości, staje się symbolem nienawiści i wykluczenia, jego noszenie postrzegane jest jako obraźliwe, a profanowanie go – jako wyraz artystycznej wolności. Prawem człowieka staje się zabicie człowieka, którego wcześniej odczłowiecza się na skutek zbyt młodego lub nazbyt podeszłego wieku. Wszystko trzeba tolerować, nikogo nie wolno wykluczać, oczywiście oprócz tych zacofanych istot, dla których nadal „tak” znaczy „tak”, a „nie” znaczy „nie”. Znane? Jasne, więc po co o tym pisać po raz setny?
CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah: podział wokół tradycyjnej liturgii to „prawdziwy i autentyczny grzech”

2026-08-03 07:07

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

Kard. Sarah

Vatican Media

Podział wokół tradycyjnej Mszy św. jest „dramatem, prawdziwym i autentycznym grzechem” - uważa kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów opowiedział się za powrotem do rozwiązania wprowadzonego przez Benedykta XVI, zakładającego współistnienie zwyczajnej i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Jego zdaniem Kościół na Zachodzie przeżywa dziś „okres wielkich trudności, a nawet zamieszania”, obejmujących sferę doktryny, moralności i dyscypliny.

W wywiadzie dla włoskiego dziennika Il Foglio, którego udzielił redaktorowi naczelnemu Matteo Matzuzziemu, kardynał Sarah mówił o sytuacji Kościoła, przekazywaniu wiary, liturgii oraz pierwszych miesiącach pontyfikatu papieża Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Łódzkie/ Nie żyje 11-latek, który jadąc na hulajnodze, zderzył się z kombajnem

2026-08-03 17:56

[ TEMATY ]

wypadek

Adobe Stock

Nie żyje 11-letni chłopiec, który poruszając się hulajnogą elektryczną po drodze w miejscowości Sypień (Łódzkie), wjechał pod kombajn rolniczy. Na miejscu wypadku pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora wyjaśniają przyczyny tej tragedii.

Do wypadku doszło w poniedziałek około godz. 12.20 w miejscowości Sypień na terenie powiatu łowickiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję