Reklama

Niedziela Podlaska

Miłość jest czuła

Papież Franciszek, ogłaszając Rok św. Józefa, w liście apostolskim Patris corde napisał: „Jezus widział w Józefie czułość Boga: «Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją” (Ps 103, 13)».

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Józef z pewnością słyszał, jak rozbrzmiewały w synagodze, podczas modlitwy psalmami słowa, że Bóg Izraela jest Bogiem czułości, że jest dobry dla wszystkich a «Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła» (Ps 145, 9)”. Spróbujmy dzisiejszą Liturgię Słowa otwierać wraz ze św. Józefem kluczem czułej miłości.

Czuje czas

„Czas się wypełnił i nadchodzi już królestwo Boże! Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Miłość potrafi pięknie przeżywać każdy czas, bo tylko miłość „zna czas i chwile”. Miłość wie, że „czas jest krótki”, dlatego nie traci czasu. Piotr i Andrzej oraz Jakub i Jan rozpoznali czas miłości, dlatego „natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”. Wyczucie czasu, do którego uzdalnia miłość, pozwala żyć dynamicznie, ale nie neurotycznie. Miłość wypełnia czas, dlatego nawet jeśli jest krótki, to pełen sensu i wyczucia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czule patrzy

„Bóg zobaczył wszystko, co uczynili i jak porzucili swoje złe postępowanie. Zlitował się więc Bóg nad nimi i nie zesłał na nich nieszczęścia, które im zapowiedział”. Bóg patrzy czule zarówno na Jonasza, jak i na mieszkańców Niniwy. Jezus, „przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, zobaczył Szymona i Andrzeja (...). A gdy uszedł nieco dalej, zobaczył Jakuba, syna Zebedeusza, i jego brata Jana”. Papież Franciszek we wspomnianym liście pisze: „Zły sprawia, że patrzymy na naszą kruchość z osądem negatywnym, podczas gdy Duch z czułością wydobywa ją na światło dzienne. Czułość jest najlepszym sposobem dotykania tego, co w nas kruche”. Tylko miłość potrafi patrzeć na zepsutą Niniwę z czułością i zmiłowaniem, co ratuje od potępienia. Czułe spojrzenie Boga może nawracać wzrok i serce Jonasza oraz każdego z nas.

Woła z wyczuciem

„Pójdźcie za Mną, a sprawię, że staniecie się rybakami ludzi”. Miłość lubi pociągać i zapraszać do pięknego współżycia, ale nigdy nie zniewala. Mówiąc o św. Józefie, papież Franciszek pisze w liście Patris corde: „Tylko wówczas, gdy miłość jest czysta, jest naprawdę miłością. Miłość, która chce posiadać, w końcu zawsze staje się niebezpieczna, krępuje, tłumi, czyni człowieka nieszczęśliwym. Sam Bóg umiłował człowieka miłością czystą, pozostawiając mu nawet wolność popełniania błędów i występowania przeciwko Niemu”. Może w tym kontekście łatwiej pojąć następujące zdania: „Niech więc ci, którzy mają żony, tak żyją, jakby ich nie mieli. Ci, którzy płaczą, jakby nie płakali. Ci, którzy się cieszą, jakby się nie cieszyli. Ci, którzy kupują, jakby nie nabywali. Ci, którzy korzystają z tego świata, jakby z niego nie korzystali: bo przemija postać tego świata!”. Tylko miłość potrafi wyczuć, o co tutaj chodzi.

2021-01-20 10:48

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojcowska opieka

Niedziela lubelska 11/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Rok św. Józefa

Katarzyna Artymiak

Przed kościołem św. Józefa znajduje się jedna ze stacji na trasie procesji różańcowej z kopią obrazu Matki Bożej Płaczącej (3 lipca)

Przed kościołem św. Józefa znajduje się jedna ze stacji na trasie procesji różańcowej z kopią obrazu Matki Bożej Płaczącej (3 lipca)

W Roku św. Józefa zapraszamy na wędrówkę szlakiem kościołów pod wezwaniem św. Józefa. Rozpoczynamy od kościoła rektoralnego Karmelitów Bosych w Lublinie.

Rozkwit kultu Opiekuna Świętej Rodziny w Kościele powszechnym zawdzięczamy św. Teresie z Ávila, reformatorce Karmelu, która żywiła osobiste nabożeństwo do św. Józefa. Poprzez wspólnoty karmelitańskie zostało ono rozszerzone na cały świat, w tym Polskę. Kościół św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny przy ul. Świętoduskiej w Lublinie, konsekrowany w 1644 r., początkowo należał do sióstr Karmelitanek Bosych, by w 1807 r. przejść na stałe w ręce ojców. Burzliwe losy wspólnoty, klasztoru i świątyni zostały opisane w jubileuszowej publikacji Czterysta lat karmelitów bosych w Lublinie (1610 – 2010).
CZYTAJ DALEJ

„Na tej skale zbuduję mój Kościół”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

commons.wikimedia.org

Wyrocznia przenosi nas na dwór jerozolimski czasów Ezechiasza. Urząd, o który chodzi - „ten, który jest nad domem” (ašer al-habbajit) - odpowiadał majordomowi pałacu: człowiek ten czuwał nad dostępem do króla, nad sprawami dworu i państwa (por. 1 Krl 4,6; 18,3). Bezpośrednio wcześniej prorok wypowiedział przeciw piastującemu go Szebnie jedną z najostrzejszych inwektyw księgi: dostojnik kuł sobie okazały grobowiec w skale i obnosił się ze wspaniałymi rydwanami - urząd stał się sceną prywatnej chwały. Ta kariera zostaje przerwana: „strącę cię z twego urzędu”. Na miejsce Szebny zostaje powołany Eliakim, syn Chilkiasza. Opis inwestytury wylicza insygnia: tunika, pas, władza przekazana w ręce - a nade wszystko „klucz domu Dawidowego, położony na jego ramieniu”: „gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy”. Klucz noszony publicznie mówi o realnej i jawnej odpowiedzialności. Nowy zarządca ma być „ojcem dla mieszkańców Jeruzalem i dla domu Judy” - władza w zamyśle Boga osłania i porządkuje, nie eksploatuje. Obraz kołka wbitego w pewnym miejscu dopowiada resztę: na takim kołku dom wieszał naczynia i sprzęty - urząd istnieje po to, by inni mieli się na czym oprzeć. Dalszy ciąg wyroczni, już poza lekcjonarzem, zawiera przestrogę: i ten kołek kiedyś się obluzuje - żaden ludzki urząd nie jest absolutny. Trwałe okaże się dopiero to, co Apokalipsa powie o Chrystusie „mającym klucz Dawida” (Ap 3,7) - i to zestawienie tłumaczy, dlaczego liturgia kładzie dziś ten tekst przed Ewangelią o kluczach powierzonych Piotrowi.
CZYTAJ DALEJ

Jak komuniści walczyli z Matką Bożą

2026-08-23 20:46

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

Karol Porwich/Niedziela

Wyznawcy Marksa i Engelsa od początku starali się niszczyć kult Matki Bożej. W Polsce największy atak skierowano na Jasną Górę.

Matka Boża Częstochowska od wieków jest traktowana przez Polaków jako szczególna ich Obrończyni. Nie bez powodu obwołali Ją już w XVII wieku Królową Polskiej Korony. Obronę tożsamości narodu, odrodzenie ojczyzny czy wreszcie Cud nad Wisłą przypisywano Jej skutecznemu wstawiennictwu. Nie mogło się to podobać komunistom traktującym religię jako „opium ludu”. Narzucone po wojnie w Polsce władze traktowały Matkę Bożą z Jasnej Góry niemalże jak osobistego wroga, szczególnie po wydarzeniach w Lublinie w 1949 r., kiedy to wizerunek Madonny Częstochowskiej znajdujący się w miejscowej katedrze zapłakał, zakłócając obchody piątej rocznicy uchwalenia Manifestu PKWN. W zamieszkach, które miały wtedy miejsce na placu katedralnym, pobito kilkaset osób, wiele trafiło do więzienia, co uświadomiło społeczeństwu prawdziwy stosunek komunistów do religii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję