Filmowa sława Quentina Tarantino regularnie ściąga do kina tłumy widzów, a każdy jego film jest szeroko komentowany i dyskutowany. „Pewnego razu... w Hollywood”, z gwiazdorską obsadą (występują w nim m.in. Brad Pitt, Leonardo DiCaprio i Al Pacino), też będzie przedmiotem dyskusji, w której rację będą mieli jednak ci, którzy uważają, że „mistrzowi” Quentinowi tym razem nie wyszło. A tyle było wcześniej hałasu o nic! Hałas – mówiło się o tym, że w filmie wykorzystany jest wątek tragicznej historii Romana Polańskiego i Sharon Tate, co miało przyciągnąć ludzi do kin – zrobił swoje, tym większe więc rozczarowanie. Tarantino już zapowiedział, że „Pewnego razu...” będzie jego przedostatnim filmem, co może oznaczać, iż zaczyna podsumowywać swoją karierę. Przy odrobinie wysiłku da się to zobaczyć w tym filmie, sporo w nim bowiem cytatów i autocytatów, zapożyczeń itp. Niezłe są dialogi, estetyka i gra aktorska, ale trudno szukać ciekawej fabuły.
Ktoś inny załamałby się, przeżywając to, co nastoletni William. Ojciec zginął w wypadku, chorującą matkę zamknięto w szpitalu, sprawujący opiekę nad chłopcem wujek Nils okazuje się paserem i nałogowym hazardzistą, a chłopca prześladuje grupa szkolnych chuliganów próbujących wymusić na nim haracz... Ktoś inny zrobiłby z niełatwej historii Williama kino społeczne albo senasacyjne. Tak byłoby łatwiej. Ale Jonas Elmer, duński reżyser, wcześniej autor filmów „W prawdziwym życiu” i „Za jakie grzechy”, nie poszedł na łatwiznę. Zaproponował konwencję komediodramatu. I kiedy wydaje się, że gorzej już być nie może, wujek Nils przegrywa w karty majątek i staje się dłużnikiem gangsterów. Sytuacja taka, że nie wiadomo, czy śmiać się (przez łzy), czy płakać. Jednak samozaparcie i pozytywne myślenie sprawiają, że świat zaczyna wreszcie chłopcu sprzyjać. Film „Jestem William” okazuje się opowieścią o tym, że choćby niebo waliło się nam na głowę, nie można się poddawać.
Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.
Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
Kanada: ustawa o „mowie nienawiści” zamknie usta katolikom? Obawy o wolność religijną
2026-08-05 13:21
Tribune Chrétienne /KAI
Adobe Stock
W Kanadzie wprowadzono ustawę o „mowie nienawiści”
Kanadyjska nauczycielka i eseistka Marie Brousseau ostrzega, że przyjęte w Kanadzie przepisy dotyczące „mowy nienawiści” mogą ograniczać wolność wyznania i swobodę wypowiedzi chrześcijan. Jej zdaniem nowe regulacje utrudniają publiczne wyrażanie sprzeciwu wobec kwestii takich jak aborcja, eutanazja, operacje zmiany płci u nieletnich czy małżeństwa osób tej samej płci.
W artykule opublikowanym na łamach katolickiego portalu tribunechretienne.com Brousseau podkreśliła, że wolność religijna obejmuje nie tylko możliwość sprawowania kultu, ale także prawo do obecności przekonań religijnych w życiu publicznym.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.