Dzisiaj media już niewiele mówią o sytuacji w Syrii, ale dzięki pracującym z uchodźcami w obozach wolontariuszom Caritas dowiadujemy się, że „płacz dzieci nie ustaje»” – zauważył abp Wacław Depo w słowie pasterskim odczytanym w Poniedziałek Wielkanocny we wszystkich kościołach i kaplicach archidiecezji częstochowskiej. Jak napisał Arcybiskup, wciąż istnieje ogromna potrzeba wspierania rodzin w utrzymaniu ich dzieci: „Nadal brakuje mleka, lekarstw, żywności oraz dostępu do edukacji. Dzieci, które nie mogą się uczyć, najczęściej przechodzą do grup przestępczych. Grupy te wykorzystują ich stan psychiczny i emocjonalny, aby radykalizować negatywne zachowania, zaś owocem takich postaw jest nienawiść do ludzi, którzy żyją w pokoju i przyjaźni”.
Zgodnie z wolą abp. Wacława Depo w Niedzielę Miłosierdzia odbyła się zbiórka ofiar przeznaczonych na dofinansowanie programów edukacyjnych dla dzieci w Syrii. Wcześniej za pośrednictwem abp. Depo przekazano 10 tys. euro na program pomocy syryjskim rodzinom „Rodzina – Rodzinie”. Miało to miejsce w czerwcu 2018 r., gdy do Częstochowy przybył abp Joseph Tobji z Aleppo wraz z delegacją młodych ludzi, świadków wojny. Środki te zostały przeznaczone na zakup mleka i lekarstw dla dzieci.
Ta rozmowa napełniła mnie radością i nadzieją oraz umacniła w pragnieniu dalszego działania w walce z ludzkim cierpieniem, poprzez ofiarowywanie poczucia bliskości – to wniosek ks. Benito Giorgetty, asystenta kościelnego Katolickiej Unii Prasy Włoskiej regionu Molise i proboszcza parafii św. Tymoteusza w Termoli nad Adriatykiem, płynący z telefonicznej wymiany zdań z Papieżem Franciszkiem.
Papież zadzwonił do niego wczoraj przed południem. Rozmowa trwała zaledwie 8 minut i stanowiła wielką niespodziankę dla proboszcza. Ze wzruszeniem podzielił się jej owocami z dziećmi przygotowującymi się do pierwszej komunii świętej. Ks. Benito nie krył zdziwienia faktem, że Ojciec Święty, w toku wielu zajęć, pomiędzy Konsystorzem Zwyczajnym, a rozpoczęciem Synodu dla Amazonii, znalazł czas na rozmowę z nim.
Fundacja Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia zwróciła się do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z prośbą o zbadanie legalności działania tzw. abortomatu, czyli automatu rozprowadzający środki poronne w Warszawie. Inspektorat wysłał zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - wynika z informacji przekazanych KAI.
Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia w piśmie do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, powołując się na informacje w mediach napisał, że tabletki w „abortomacie” mają być zamawiane za pośrednictwem Women Help Women, a po konsultacji internetowej odbiorca otrzymuje kod PIN umożliwiający samodzielny odbiór z urządzenia. Nie ma dokumentów pozwalających ustalić odbiorcę płatności, charakter prawny płatności ani rzeczywisty przebieg dostaw. Brakuje też potwierdzenia istnienia albo braku wymaganych zezwoleń ani danych identyfikujących konkretne produkty. Dlatego Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia wnosi o zbadanie, czy funkcjonuje tu „stały mechanizm zaopatrywania odbiorców w produkty lecznicze” czy jedynie techniczny odbiór wcześniej nadanych, indywidualnych przesyłek.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.