Wybieraliśmy, wybieraliśmy i wybraliśmy. Znamy wynik wyborów, ale niewiadomą – i pewnie na długo tak pozostanie – jest to, kto je wygrał. Generalnie wszyscy są szczęśliwi. Cud.
Czym żyje człowiek
Chyba najbardziej szczęśliwi są liderzy PSL. Chwalą się wszem i wobec, że zajęli miejsce na podium, czyli trzecie, a że stracili połowę władzy... No przecież nie samą władzą żyje człowiek.
Zaobserwowaliśmy podczas tych wyborów pewną prawidłowość. Odnosimy bowiem wrażenie, że im bardziej skompromitowany był kandydat, tym większe szanse miał, żeby zwyciężyć, i to nawet w pierwszej turze. Okazało się np., że ludziom nie przeszkadza, iż ktoś miał 36 rachunków bankowych, a tyle miał jeden z kandydatów. Pewnie kolekcjoner. Nie musiało też przeszkadzać podejrzenie o gwałt. Nie przeszkadzało wyborcom, że ktoś należy do obozu politycznego odpowiedzialnego za miliardy złotych stracone na prywatyzacji. Na naszych oczach takie pojęcia jak uczciwość, praworządność przechodzą do lamusa. Prawdopodobnie ludzie stają się moralni inaczej.
Co zostało po .Nowoczesnej
Komornik zajął konto .Nowoczesnej. Nie wiadomo, czy było pełne, czy puste, ale coś nam się wydaje, że tylko to po tej partii zostało. No i jeszcze dług.
Tendencje
Nic z dwucyfrowego wyniku SLD. Chcieli być trzecią siłą, a zostali czwartą. Z tendencjami do zjazdu, a tendencje – jak mówią stratedzy – są najważniejsze.
„Zabójczy wirus z Azji, kolejne kraje wprowadzają kontrole na lotniskach”, „kwarantanna i rygorystyczne procedury” – to tylko przykłady nagłówków w polskich mediach z ostatniego tygodnia. Choć wirus Nipah jest bardzo groźny, to jednak dla nas w Polsce bardziej niebezpieczne są nawracające przypadki listeriozy z francuskiego sera.
Pandemię SARS-Cov2 dosyć długo bagatelizowałem, aż stała się tak popularna, że jako dziennikarz musiałem się nią zająć. Wiadomy było, że wirus będzie dyktował warunki życia, zdrowia i gospodarki na całym świecie. Nauczyłem się też, że jak coś niepokojącego tzn. wirusowego dzieje się w Azji, to najlepiej sprawdzać jak reagują państwa, które najlepiej radziły sobie z ostatnią pandemią, bo reagowały stanowczo, adekwatnie i w odpowiednim czasie.
Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.
Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
Biskup diecezji Lurín i przewodniczący Konferencji Episkopatu Peru (CEP), bp Carlos García Camader wyraził przekonanie, że papież Leon XIV może udać się do tego kraju jeszcze w tym roku przed Bożym Narodzeniem, choć wyraźnie wykluczył, aby wizyta miała miejsce przed czerwcem. Słowa te padły podczas rozmowy z agencją ACI Prensa krótko po uroczystości w Ogrodach Watykańskich poświęcenia przez papieża figury św. Róży z Limy oraz mozaiki przedstawiającej wizerunki Matki Bożej z najważniejszych sanktuariów w Peru.
Podziel się cytatem
- stwierdził przewodniczący peruwiańskiego episkopatu, podkreślając, że Stolica Apostolska unika planowania podróży apostolskich do krajów, w których trwają wybory.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.