Powołaniem człowieka jest dążenie do prawdy, która przekracza jego samego. Bez odniesienia do niej każdy człowiek zdany jest na samowolę ludzkiego osądu. Rezultat jest taki, że – zamiast wyrażać jak najpełniej dążenie do prawdy – rozum chyli się ku samemu sobie pod brzemieniem tak rozległej wiedzy. Encyklika „Fides et ratio”
Edyta Stein całym swoim życiem zaświadcza o mocy Chrystusa i miłości Boga do człowieka. Jej refleksja ukierunkowana jest stanowczo na obronę i rozwój człowieczeństwa. W swych rozważaniach często podkreśla godność osoby ludzkiej i jej wyjątkową rolę. „Bądź w oczach wszystkich tym, kim jesteś – mawiała – trzeba być w oczach każdego człowieka tym, czym się jest w oczach Boga”. Zdaniem świętej, człowiek, poszukując prawdy, musi czynić to w oparciu o jakiś silny fundament i nigdy nie zaprzestawać poszukiwania prawdy nawet w sytuacji, gdy jego wiara ulega zachwianiu. Wciąż należy zadawać pytania o sens rzeczy i własnego istnienia. Szczególnie bliska była jej wizja człowieka praktykującego głębokie życie duchowe, zanurzonego w modlitwie i kontemplacji. Przykład świętych stał się prawdziwym światłem dla jej duszy!
Pogląd, jakoby encyklika Franciszka "Laudato si’" stanowiła atak na biznes i wolny rynek, jest niesłuszny - powiedział watykańskiej agencji Zenit kard. Peter Turkson, przewodniczący Papieskiej Rady „Iustitia et Pax”. To ona przygotowała pierwszą redakcję dokumentu papieskiego. Pochodzący z Ghany purpurat zwrócił uwagę, że Ojciec Święty nie tylko nie jest wrogo nastawiony do biznesu, ale przeciwnie, nazwał go „szlachetnym powołaniem”, gdy w ub.r. pisał do uczestników Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Wyrażając uznanie dla ich talentów, zachęcił zarazem do oddania ich na służbę ubogim i wspólnemu dobru. Papież zdaje sobie jednak sprawę, że pragnienie zysku prowadzi do wypaczeń, a wtedy biznes przestaje być „szlachetnym”.
We Włoszech rozgorzała debata o zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”
Po raz pierwszy we Włoszech sąd uznał, że dziecko może mieć troje rodziców: matkę i dwóch ojców, żyjących w zalegalizowanym za granicą „małżeństwie” homoseksualnym. Orzeczenie to wywołało ogólnonarodową debatę nie tylko o granicach prawa rodzinnego, ale również o istocie rodziny, dobru dziecka i zagrożeniach, jakie niesie dla społeczeństwa „rodzicielstwo wieloosobowe”.
Czteroletni dziś chłopiec urodził się i mieszka na stałe w Niemczech. Od początku wychowywany jest przez dwóch mężczyzn - Włocha i Niemca, którzy pozostają w uznawanym w tym kraju prawnie związku homoseksualnym. Jego matką jest zaprzyjaźniona z nimi kobieta, która ma już inne dzieci. Dziecko zostało poczęte bez uciekania się do sztucznego zapłodnienia i zostało uznane zarówno przez matkę, jak i ojca biologicznego, któremu zostało powierzone. Drugi z mężczyzn uzyskał w Niemczech prawo do adopcji dziecka zgodnie z tamtejszym przepisami dopuszczającymi adopcję przez pary homoseksualne. Chłopiec nosił już jego włoskie nazwisko, ponieważ przyjął je jego partner wraz z zawarciem „małżeństwa”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.