Ajuż myślałem, że w tym roku „Manifa”, czyli doroczna parada feministek, organizowana z okazji Dnia Kobiet, będzie protestować przeciwko ojcom uchylającym się od płacenia alimentów. Zwłaszcza przeciw tym, którzy nie ponoszą za to żadnych konsekwencji.
Niepłacenie alimentów jest w Polsce praktyką niestety dość powszechną. Uporczywie zalegających z alimentami nie odstrasza nawet to, że mogą trafić do więzienia, choć mamy ostatnio dość spektakularny przykład, że wobec prawa znowu są równi i równiejsi.
Wydawałoby się jednak, że jedna rzecz powinna być dość oczywista: człowiek, który w sposób przez siebie zawiniony nie płaci alimentów, nie powinien aspirować do pełnienia ról społecznych. Jeżeli nie łoży na utrzymanie własnych dzieci, czyli w pewnym sensie je okrada, to jest człowiekiem nieuczciwym i niehonorowym. W związku z tym nie powinien liczyć na zaufanie i cieszyć się wiarygodnością w innych sytuacjach. A już na pewno nie powinien być akceptowany jako wiarygodny lider jakiegokolwiek ruchu czy protestu społecznego.
Feministki, tak wrażliwe na krzywdy innych kobiet, na temat niepłacenia alimentów przez niesolidnych ojców nawet się nie zająknęły. Na „Manifę” wybrały hasło urągające logice: „Aborcja w obronie życia”.
Spotkanie z tymi, którzy odzyskali godność w ośrodku Maison Bakhita, rozmowa z katechumenami i neofitami, historyczna Msza św. w Paryżu z udziałem 800 tys. wiernych, i wieczorna modlitwa w Grocie Objawień w Lourdes – to wydarzenia drugiego dnia podróży apostolskiej Leona XIV do Francji.
Papież rozpoczął sobotę 26 września w Centrum Wsparcia i Integracji Społecznej Maison Bakhita.
Moja wiara się zachwiała. Byłam zła na Mamę Maryję - wyznała Margherite Hourt podczas spotkania Leona XIV z chorymi i osobami, które im posługują w Lourdes. Po wypadku, który odebrał jej sprawność, właśnie przy Grocie odnalazła pocieszenie. Jej świadectwo oraz słowa lekarza z Laval pokazały Papieżowi Lourdes widziane oczami tych, którzy wiedzą, że granica między pomagającym a potrzebującym pomocy może zniknąć w jednej chwili.
Podziel się cytatem
Po raz pierwszy przyjechała tu jako dwudziestolatka, aby pomagać chorym i osobom z niepełnosprawnościami podczas pielgrzymek diecezji Metz. Później robiła to przez ponad 14 lat. Na co dzień pracowała w fabryce ceramiki, a urlop przeznaczała na służbę chorym w Lourdes.
Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.
Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.