Reklama

Dookoła Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaproszenie na 1050-lecie Chrztu Polski

Zaproszenie dla Rządu RP na obchody 1050-lecia Chrztu Polski, skierowane przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego do premier Beaty Szydło, ma charakter symboliczny. Rządowe agendy od dawna uczestniczą w przygotowaniach jubileuszu.

„Przed 50 laty Jubileusz 1000-lecia Chrztu Polski był zakłócany przez władze komunistyczne. Obecne przygotowania świadczą o większym zrozumieniu, iż chrzest miał także znaczenie państwowotwórcze. W związku z tym wszyscy są zaproszeni na obchody jubileuszowe, które będą miały miejsce w Gnieźnie i w Poznaniu od 14 do 16 kwietnia” – czytamy w informacji KEP.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Już wiadomo, że 14 kwietnia w Gnieźnie zostanie odprawiona uroczysta Msza św. w katedrze, przy relikwiach św. Wojciecha, i będzie miała miejsce celebracja jubileuszowa w Ostrowie Lednickim, gdzie zabrzmi dzwon „Mieszko i Dobrawa”. 15 kwietnia odbędzie się Zgromadzenie Narodowe – wspólne obrady posłów i senatorów z udziałem gości z całego świata, m.in. szefów parlamentów i dyplomatów.

Zgromadzenie Narodowe odbędzie się po raz pierwszy poza Warszawą. „Również 16 kwietnia w godzinach popołudniowych można będzie wysłuchać jubileuszowego «Oratorium 966.pl» w wykonaniu Filharmonii Poznańskiej. Następnie z fary do katedry poznańskiej przejdzie procesja maryjna, która zakończy się Eucharystią” – głosi komunikat KEP.

Reklama

Już teraz zainteresowaniem cieszy się świętowanie na INEA Stadion w Poznaniu 16 kwietnia. Centralnym wydarzeniem na 30-tysięcznym stadionie będzie Msza św. z chrztem dorosłych i posłaniem do głoszenia Ewangelii. W drugiej części spotkania zaplanowano historyczny quiz multimedialny „Człowiek 1050-lecia” oraz musical „Jezus Christ Superstar” w wykonaniu Teatru Muzycznego w Poznaniu.

Smoleńsk na nowo

W ciągu najbliższych tygodni należy się spodziewać pierwszego posiedzenia specjalnej podkomisji powołanej przez szefa MON Antoniego Macierewicza przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Jak zapowiedział min. Macierewicz, podkomisja ma zbadać „całość tragedii smoleńskiej”.

Szef MON, powołując podkomisję, a także zapowiadając, że zgłosi do prokuratury sprawę zniszczenia meldunków dotyczących sprawy smoleńskiej, które napływały do Sztabu Generalnego w kwietniu 2010 r., pokazał, że sprawa wyjaśniania katastrofy się nie zakończyła. – To tylko jeden z przykładów działań mających na celu utrudnienie albo uniemożliwienie dojścia do prawdy w sprawie tragedii smoleńskiej – powiedział minister. Jak ujawnił rzecznik MON, kilka tygodni temu udało się odkryć prawdziwy zapis tzw. polskiej czarnej skrzynki, ukryty dotychczas przed opinią publiczną.

Jak odzyskać Kasprowy

Uchylenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie decyzji MSW dotyczącej przeniesienia majątku Polskich Kolei Linowych do zagranicznej spółki Polskie Koleje Górskie ożywiła nadzieje na powrót w polskie ręce kolejki na Kasprowy Wierch. Starosta tatrzański Piotr Bąk zapowiedział, że przedstawi argumenty na to, iż zgoda na przejęcie gruntów nie powinna zostać udzielona.

– Zgoda MSW została udzielona zbyt pochopnie – twierdzi Piotr Bąk. Według niego, grunty, na których działa PKL, to w dużej mierze tereny przygraniczne. Może to mieć znaczenie w kwestii obronności i bezpieczeństwa państwa, gdyż na tych terenach znajdują się ważne dla obronności kraju instalacje. Według startosty, jeżeli sąd uzna, że umowa sprzedaży PKL odbyła się na zasadach niezgodnych z prawem, to będzie można ją rozwiązać. Spółka PKG, która kupiła PKL za 215 mln zł, jest bezpośrednio kontrolowana przez spółkę Altura z siedzibą w Luksemburgu.

2016-02-10 08:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi z Polski przy szczątkach św. Franciszka z Asyżu: To jest coś, co przeszywa duszę

2026-02-26 10:17

[ TEMATY ]

Asyż

Św. Franciszek z Asyżu

szczątki

Vatican Media

To jest coś, co przeszywa duszę – tak pielgrzymi z Polski opowiadali Vatican News o emocjach związanych z oddaniem czci i modlitwie przy doczesnych szczątkach św. Franciszka, wystawionych w Asyżu w 800 lat po jego śmierci. Przybyliśmy prosić, aby sprowadzał na nas Boże błogosławieństwo pokoju - mówią pielgrzymi.

Rześki poranek w lutym na dziedzińcu przed dolną bazyliką w Asyżu. W skupieniu i z cierpliwością około stuosobowe grupy oczekują na swoją kolej do wejścia do Bazyliki, aby ujrzeć i oddać cześć szczątkom św. Franciszka z Asyżu. Po raz pierwszy w historii, właśnie w 800 lat po śmierci Biedaczyny z Asyżu, jego szczątki zostały na 30 dni wystawione publicznie, do oddawania czci przez wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję