Ćwierćwiecze istnienia Galeria Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury (ROK) w Bielsku-Białej podsumowała retrospekcyjną wystawę. Z tej okazji wystawiono ok. 60 prac artystów ludowych i profesjonalnych z różnych stron Polski. Większość z nich podejmowała tematykę religijną. Na wystawie nie zabrakło grafik, ikon, malarstwa na szkle i rzeźby.
– Zgromadziliśmy prace artystów, którzy byli prezentowani u nas w ciągu ostatnich 25 lat. Są to osoby z całej Polski. Osoby, które prezentują różne gatunki sztuki. Mamy więc tutaj ludzi, którzy skończyli trzy klasy szkoły podstawowej, jak i profesorów Akademii Sztuk Pięknych. Przekrój jest więc olbrzymi – tłumaczy Zbigniew Micherdziński, kurator wystawy.
W ciągu 25 lat istnienia galera ROK gościła prawie 240 wystaw. Od wielu lat współpracuje ona z różnymi kolekcjonerami, m.in. z Leszkiem Macakiem z Krakowa (właściciel prawie 3 tys. prac) i Gerardem Trefoniem z Rudy Śląskiej (zbieraczem dzieł artystów śląskich). Oprócz prac polskich twórców w salach galerii można było zobaczyć zbiór ukraińskich i białoruskich ikon, czy greckie fotografie. Na finisarz wystawy planowany jest katalog, który zaprezentuje 5 ostatnich lat wystawienniczych galerii. Wcześniej, 20 lat jej istnienia zostało podsumowane w wydawnictwie albumowym „Galeria Sztuki ROK. Jej historia i przyjaciele”.
Wystawę można oglądać w godz. 10-17 do 11 grudnia. Tydzień po jej zakończeniu, 18 grudnia we wnętrzach galerii zagoszczą prace o tematyce bożonarodzeniowej. Ich autorami są artyści zrzeszeni w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych w oddziale beskidzkim STL. – Wiele dobrego zawdzięczamy osobie bp. Tadeusza Rakoczego. Mieliśmy z nim dobrą współpracę. Emerytowany Ordynariusz często pisał dla nas teksty zapowiadające nasze wystawy. On czuł, rozumiał i doceniał sztukę – powiedział Z. Micherdziński. I dodał, że dzieła wytwarzane przez artystów ludowych zawsze będą miały religijny charakter, bo jest on wpisany w ich odwieczną naturę.
W Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego otwarto wystawę pt. "Znani nieznani. Polacy światu".
Ekspozycja składa się z 23 kolorowych plansz, na których są zaprezentowane dokonania 44 wybitnych Polaków, żyjących w XIX i XX wieku, sławnych, docenianych i podziwianych na świecie, a zupełnie nieznanych lub prawie zapomnianych w Polsce. W założeniach pierwszym adresatem wystawy miały być środowiska polonijne, aby rozbudzać w nich poczucie dumy z przynależności do wspólnoty w której było tyle wybitnych postaci. – Następnie, ekspozycja trafiła do szkół rolniczych, aby młodzi mogli poznać więcej szczegółów na temat osiągnięć Polaków, nie tylko takich jak Maria Curie-Skłodowska, św. Jan Paweł II czy Mikołaj Kopernik, ale także wielu innych wybitnych jednostek – mówił Dariusz Wiśniewski, zastępca dyrektora Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Wystawa ukazuje wielu znanych za granicą Polaków, którzy na różnych kontynentach, przyczyniali się do budowy mostów, prowadzili badania geologiczne w Afryce oraz budowali szpitale. Na wystawie zaprezentowano różnorodne postaci, wśród nich inżynierowie, naukowcy, lekarze i przedstawiciele wielu innych zawodów. Jedną z licznych przypomnianych na ekspozycji postaci jest Benedykt Dybowski. Jak powiedziała Hanna Krajewska, dyrektor archiwum Polskiej Akademii Nauk w Warszawie: – Ten człowiek opisał dokładnie jezioro Bajkał i za swoją pracę dostał medal od cara.
W Meksyku zamordowano katolickiego księdza. Według doniesień lokalnych mediów ciało 48-letniego duchownego z ranami postrzałowymi znaleziono we wtorek przy drodze łączącej miejscowości Tolago i Tetlapaya w gminie Lolotla. Prokuratura generalna stanu Hidalgo w środkowym Meksyku wszczęła śledztwo. Portal SDP Noticias poinformował, że obok zwłok duchownego i jego samochodu znaleziono wiadomość zawierającą ostrzeżenie.
Konferencja Episkopatu Meksyku oraz diecezja Huejutla potępiły w środę morderstwo i zażądały przeprowadzenia dochodzenia. Meksyk uchodzi za jeden z najniebezpieczniejszych krajów na świecie dla duchownych katolickich. Organizacja „Centro Católico Multimedial” odnotowała, że od 1990 roku w Meksyku zamordowano 80 księży, zakonników oraz świeckich pracowników kościelnych.
Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.
W siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września protest głodowy. Nie są zawodowymi politykami poszukującymi kilku minut obecności w mediach. To ludzie, którzy swoją postawę obywatelską kształtowali jeszcze w czasach PRL. Karandziej działał w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, współorganizował strajki w 1980 r. i został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.