W kościele Środowisk Twórczych w Łodzi odbył się Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych filii warszawskiej. Eucharystię, której przewodniczył kardynał Ryś poprzedziła adoracją Najświętszego Sakramentu połączona z Namiotem Spotkania.
Jak tłumaczy ks. Aleksander Suchocki - Spotykamy się w Łodzi, przy kościele Środowisk Twórczych i jesteśmy uczestnikami Dnia Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych. To jest cykliczne spotkanie, bo spotykamy się dwukrotnie w ciągu roku, w różnych miejscach. Dziś obecni są przedstawiciele diakonii z dziewięciu diecezji począwszy od Łodzi przez Łowicz, Warszawę i Warszawę - Pragę, Płock, Drohiczyn, Białystok, Łomżę i Ełk, który ma najdalszą drogę do przebycia. W naszym spotkaniu bierze udział ponad 100 osób, a celem spotkania jest budowanie jedności tych wszystkich, którzy w Kościele podejmują różne służby w ramach Ruchu Światło - Życie. To doświadczenie jedności umacnia nas w wierze, ale i w zapale posługiwania. - dodaje moderator filii warszawskiej Ruchu Światło - Życie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W homilii skierowanej do uczestników dnia skupienia metropolita łódzki zwrócił uwagę na to, że - Ruch Światło - Życie narodził się z Soboru Watykańskiego II - jest posoborowym ruchem odnowy Kościoła. Wy jesteście ludźmi odpowiedzialnymi za ten Ruch. Czasami mam takie wrażenie - że ta inspiracja soborowa jest przygaszana, albo wręcz odsuwana gdzieś na dalszy plan. Nie pozwólcie na to! Jeśli chcecie rozumieć samych siebie, nie pozwólcie na to! Nie dajcie się wplątać w te wszystkie histerie, które głoszą, że Ducha Świętego nie było na Soborze Watykańskim II. Na litość Boską! Nie ma Ruchu Światło-Życie bez Soboru Watykańskiego II. Kto ma tego pilnować w Polskim Kościele jak nie wy? - pytał metropolita łódzki.
- Tu nie chodzi o takie, czy inne szczegóły, ale tu chodzi o rzeczywistość Ewangelizacji i spotkania Kościoła ze światem. Właśnie tak, jak to dzisiaj pokazują czytania! - tłumaczył hierarcha.
Odwołując się dzisiejszej liturgii Słowa, metropolita łódzki pytał - co ma Ruch Światło- Życie do zaproponowania człowiekowi, który jest opętany jak Antioch IV? Co ma do zaproponowania? Najważniejszy punkt odniesienia w swojej tożsamości to postać Chrystusa Sługi! Wiecie dobrze, że Ojciec Blachnicki mówił, że to była proponowana jedna z pierwszych nazw Ruchu. Ruch miał się nazywać - Ruch Chrystusa Sługi. Jesteście ludźmi, którzy są zapatrzeni w takiego Jezusa. Właśnie, że jesteście w stosunku do Niego i tak jak On chcecie być sługami, i stać przed Bogiem w pokorze, dlatego Bóg ma większą szansę urodzić was na tych, którzy są równi aniołom i są dziećmi Boga. - zauważył łódzki pasterz.
- To rodzenie dzieje się przez Słowo. Pamiętacie, jak jest w prologu Jana - ci co przyjęli Słowo, otrzymali moc, by się stali dziećmi Bożymi. Pokażcie fragment formacji w Ruchu Światło - Życie, który nie pochodzi od Słowa. Słowo! Jak medytujecie nad Słowem, jak wchodzicie w Słowo, Ono was rodzi, Ono ma w sobie moc! - tłumaczył kaznodzieja.
Kończąc homilię metropolita łódzki dodał - to jest to, co Oaza zawsze proponowała i proponuje - bierz i czytaj! Słuchaj! Poddaj się Słowu! Poddasz się, to Ono cię uczyni dzieckiem Boga. To się dzieje wtedy, kiedy czytamy Słowo w Duchu Świętym. Pokora jest postawą elementarną, bo nikt się sam nie rodzi. To musi być ci dane. Życie, które mamy od początku jest nam podarowane. Jezus mówi - potrzebujecie się narodzić. Potrzebujecie się zdać na kogoś, kto wam da życie! - podkreśli metropolita łódzki.
Po Eucharystii i obiedzie odbyły się spotkania diakonii zakończone wspólną modlitwą.
