W tych dniach pielgrzymuję do „progów apostolskich”, ale dla mnie powrót do Watykanu jest niejako powrotem do dawnego domu. Tutaj w latach 1996 – 2005 r. służyłem Janowi Pawłowi II, a następnie, do 2007 r. – Benedyktowi XVI. W domu tym miałem przyjaciół i zaznawałem pokoju, wynikającego z obecności Papieży.
Pierwszą wizytę „ad limina”, już jako biskup nominat, przeżyłem we wrześniu 2007 r. – wówczas podejmował nas Benedykt XVI. Teraz spotkałem się z papieżem Franciszkiem już jako metropolita lwowski i przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy. Oficjalne spotkanie miało miejsce 20 lutego br. w Pałacu Apostolskim. Gdy przechodziłem przez sale pałacu, przypominałem sobie chwile spędzone tam właśnie – najpierw u boku św. Jana Pawła II, a następnie Benedykta XVI...
Wszyscy biskupi są zadowoleni ze spotkania z Franciszkiem, który poświęcił nam wiele czasu. W sposób szczególny interesował się obecną sytuacją w kraju, zadawał nam wiele pytań, by zrozumieć, co się dzieje na Ukrainie, jak sobie radzimy i jak żyją nasi wierni. Pytał o nasze troski i radości. Dziękował, że trwamy, że jesteśmy blisko ludzi, szczególnie tych najbardziej potrzebujących. Zastanawiał się, w jaki sposób Stolica Apostolska może nam pomóc. Zapewnił o swojej modlitwie i przekazał apostolskie błogosławieństwo nam i całemu Kościołowi na Ukrainie.
Reklama
Z naszej strony powiedzieliśmy papieżowi Franciszkowi, że odczuwamy solidarność i troskę Kościoła powszechnego, co przejawia się w konkretnej pomocy, szczególnie ze strony Kościoła w Polsce i innych krajach Europy.
W poszczególnych dykasteriach Kurii Rzymskiej spotkaliśmy się natomiast z prefektami kongregacji i przewodniczącymi rad oraz ich współpracownikami. Mogliśmy przedstawić bieżące sprawy naszego Kościoła, zwrócić się o poradę i o pomoc. Wszyscy interesowali się sytuacją na Ukrainie, wyrażali swoje współczucie i zapewniali o solidarności. Te spotkania na pewno przyczynią się do lepszej posługi duszpasterskiej w naszych diecezjach.
O ponowne odkrycie piękna braterstwa jako koniecznego warunku prawdziwej wolności i równości zaapelował Ojciec Święty 18 lutego br. podczas audiencji generalnej. Kontynuując cykl katechez o rodzinie, papież Franciszek, po omówieniu roli matki, ojca i dzieci, podkreślił znaczenie posiadania kochających nas braci i sióstr.
Papież przypomniał, że więź braterska ma szczególne miejsce w dziejach ludu Bożego, a do pełni doprowadził ją Jezus Chrystus, rozwijając do tego stopnia, że wykracza ona poza więzi pokrewieństwa i może pokonać każdy mur obcości. Kiedy jednak więź braterska ulega zniszczeniu, to otwiera się droga bolesnych doświadczeń konfliktu, zdrady, nienawiści. Ukazuje to biblijna historia Kaina i Abla.
Reklama
Ojciec Święty wskazał, że więź braterska jest wielką szkołą wolności i pokoju, promieniuje na całe społeczeństwo i na stosunki między narodami. Zaznaczył, że braterstwo w rodzinie jest widoczne szczególnie wtedy, kiedy niepełnosprawny brat czy siostra otaczani są troską, cierpliwością i miłością.
Papież podkreślił także rolę braterstwa między chrześcijanami. – Najmniejsi, najsłabsi, najubożsi powinni zwracać naszą uwagę: mają „prawo”, byśmy oddali im duszę i serce – powiedział.
(KAI)
Ojciec Święty do Polaków
O braterskich więziach
Witam serdecznie pielgrzymów polskich. W duchu dzisiejszej katechezy zachęcam was wszystkich raz jeszcze, byście pamiętali, że rodzina, wspólnoty osób złączonych przyjaźnią, parafie, środowiska pracy to ważne miejsca umacniania braterskich więzi. Bogactwo waszych przyjaźni, dobre wzajemne relacje z ludźmi i troska o bliźnich niech tak promieniują na innych, by dzięki waszemu doświadczeniu wzrastali w duchu ewangelicznej miłości, poświęcenia i solidarności z braćmi. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Audiencja generalna, 18 lutego 2015 r.
(RV)
Kanclerz Niemiec w Watykanie
O wojnie na Ukrainie
Kwestie europejskie, w tym osiągnięcie pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie, poruszano podczas watykańskich rozmów Angeli Merkel – podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Kanclerz Niemiec została przyjęta przez Ojca Świętego 21 lutego br. na prywatnej audiencji, a następnie rozmawiała z watykańskim sekretarzem stanu kard. Pietro Parolinem, któremu towarzyszył sekretarz do spraw relacji Stolicy Apostolskiej z państwami abp Paul Richard Gallagher.
Rozmowa Angeli Merkel z papieżem Franciszkiem, w towarzystwie tłumacza, trwała 40 minut. Jedną z poruszanych kwestii było planowane w dniach 7 i 8 czerwca br. spotkanie grupy G7, które odbędzie się w Elmau w Bawarii. W związku z tym szczególną uwagę poświęcono zagadnieniom międzynarodowym. Rozmowa dotyczyła również praw człowieka i wolności religijnej w niektórych częściach świata, podkreślano znaczenie wartości duchowych dla spójności społecznej.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
To spojrzenie nie wybiera między bólem a miłością.
Ono niesie jedno i drugie.
Miłość nie usuwa cierpienia.
Ale sprawia, że nie jesteś w nim sama/sam.
Maryja patrzy — i kocha do końca.
Drodzy bracia i siostry,
Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią.
Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989).
Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących.
Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki.
Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę.
22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica.
Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy.
Podziel się cytatem
Niezidentyfikowany sprawca oblał czerwoną farbą pomnik Jana Karskiego oraz drzwi i fragment elewacji Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku. Konsul generalny Mateusz Sakowicz w sobotę w rozmowie z PAP określił zdarzenie jako „akt wandalizmu, który należy jednoznacznie potępić”.
Do incydentu doszło w piątek w godzinach porannych. Konsul podkreślił, że sprawa jest traktowana priorytetowo w kategoriach bezpieczeństwa placówki. – Właściwe służby we współpracy z nami się tym zajmują. To jest obecnie jeden z naszych najważniejszych priorytetów – zaznaczył.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.