W niedzielę Świętej Rodziny, która w tym roku przypadła na 29. dzień grudnia, bp Stanisław Stefanek wraz z bp. Tadeuszem Zawistowskim i wikariuszem biskupim ks. prał. Janem Sołowianiukiem odprawili Mszę św. w łomżyńskiej katedrze w intencji rodzin. W modlitewnym spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Kościoła Domowego oraz małżeństwa, które w tym roku obchodzą swój jubileusz pożycia małżeńskiego. Najstarsza para, która przybyła na Eucharystię, mogła się pochwalić 57-letnim stażem małżeńskim.
Wszystkich zgromadzonych w łomżyńskiej katedrze powitał proboszcz ks. Marian Mieczkowski. "Gromadzi nas dzisiaj przy sobie Święta Rodzina: Jezus, Maryja i Józef. Zapraszają nas do Betlejem, abyśmy przypatrzyli się pewnym wartościom rodzinnym" - powiedział na wstępie Biskup Stanisław. Temat rodziny rozwinął w homilii. Zaznaczył, że Bóg Ojciec posłał swego Syna na ziemię, aby rozwijał się i wzrastał w rodzinie. "Rozwijał się, ale i wychowywał w rodzinie" - dodał. W homilii odniósł się do informacji o prawdopodobnym sklonowaniu człowieka. "Nie ma innego początku życia, jak stwórcze dzieło Boga (...). Świat próbuje za wielkie pieniądze dokonywać kryminalnych eksperymentów. Próbuje za wszelką cenę zająć w życiu miejsce stwórcze Boga" - powiedział Hierarcha.
Biskup Stanisław przypomniał również, że mocą i siłą każdej rodziny, szczególnie w obecnym czasie, staje się modlitwa różańcowa. Przypomniał słowa Ojca Świętego z listu apostolskiego Rosarium Virginis Mariae dotyczące rodziny: "Różaniec święty zgodnie z dawną tradycją jest modlitwą, która szczególnie sprzyja gromadzeniu się rodziny". Jednocześnie zaznaczył, że "każda rodzina na różańcu ma szansę uczyć się wytrwałości na modlitwie". Zaapelował, aby w swoich środowiskach organizować kółka różańcowe. "Jest niepowtarzalną szansą, aby modlitwa różańcowa przełamała marazm duchowy i anonimowość w swoim środowisku (...). Różaniec w rodzinie pozwoli, że nauczymy się przebaczać, nauczymy się patrzeć sobie w oczy, nauczymy się być blisko prawdy" - dodał Ksiądz Biskup.
Po homilii Jubilaci odnowili w obecności Księży Biskupów przyrzeczenia małżeńskie. Na zakończenie modlitewnego spotkania każdy z Jubilatów otrzymał od Księdza Biskupa List apostolski o Różańcu.
Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
Policjanci zatrzymali trzy osoby podejrzane o kradzież metalowych elementów ze 171 nagrobków na cmentarzu w Niestępowie (woj. pomorskie). Kobiecie i dwóm mężczyznom w wieku 22, 25 i 51 lat przedstawiono zarzuty zbezczeszczenia miejsc spoczynku i kradzieży. Grozi im nawet do ośmiu lat więzienia.
– Według ustaleń sprawcy po uprzednim przecięciu siatki weszli na teren cmentarza, gdzie okradali nagrobki z metalowych ozdób, liter, a także krzyży, bezczeszcząc w ten sposób miejsca spoczynku zmarłych – przekazała we wtorek oficer prasowa kartuskiej policji st. sierż. Aldona Naczk.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.