„Chwalcie łąki umajone…” - z tym umiłowanym przez Polaków śpiewem pieśni maryjnej tradycyjnie każdego roku wkraczamy w maj. Tym razem jest on wyjątkowy, bo po tak niedawnej kanonizacji umiłowanego papieża bł. Jana Pawła II, naznaczony dziękczynieniami za to wydarzenie wielkie dla Kościoła, dla Polski, dla świata. Wydaje się nam, że w majowym chórze kochających Maryję serc czy to w kościołach, czy to przy kapliczkach, grotach i krzyżach przydrożnych, słyszymy jakby głos świętego papieża. On tak kochał tę polską majową pieśń maryjną, że nawet jako namiestnik Chrystusa, wraz z polskimi pielgrzymami często ją śpiewał. W spotkaniach z przyjaciółmi chętnie powracał wspomnieniami w ojczyste strony, wspominał wiosennie „umajone” kwiatami i zielenią kapliczki, kiedy rozlegał się przy nich rzewny śpiew pieśni maryjnych i Litanii Loretańskiej. Święty Papież doceniał znaczenie tej pobożności ludowej.
Pamiętamy nasze dziecinne lata, kiedy to w maju zbieraliśmy kwiaty i zanosiliśmy do stóp Bożej Matki lub robiliśmy z nich wieńce do ubrania kapliczki, a kwiaty musiały być najpiękniejsze! Do nich należało dodawać kwiatki duchowe swoich ofiar i wyrzeczeń. Dopiero wtedy, kiedy przyniosło „coś” Matce Bożej, „Chwalcie łąki umajone”, a potem Litania Loretańska mogły być śpiewane z całego serca, pełną piersią, aż echo roznosiło śpiew na pola i odbijało do lasów. „Chwalcie łąki umajone” tak, chwalmy Boga i dziękujmy Mu za dar życia, które jest może coraz trudniejsze, ale przecież jest ono w rękach Pana Boga. Chwalmy Go za cały świat i z całym światem. Dziękujmy za to, że możemy odczuć, że Pan Bóg jest nie tylko w pięknym kościele, ale jest wszędzie, wśród tych naszych pól, łąk i dróg także. I jest tam również Matka Boża, nasza Matka. Obyśmy umieli z ufnością zwracać się do Niej i żyć zgodnie z nauką Jej Syna Jezusa Chrystusa. Zaufajmy Panu i Jego Matce.
Św. Józef oddając się w służbie Jezusowi poprzez dar z siebie, stał się szczęśliwym.
Papież Franciszek w swoim liście Patris Corde napisał: ,,Miłość, która chce posiadać, w końcu zawsze staje się niebezpieczna, krępuje, tłumi, czyni człowieka nieszczęśliwym”. Często, gdy jest nam smutno, mamy kłopoty i trudności, to wobec innych robimy z siebie ofiarę, narzekając na życie, siedząc bezczynnie ubolewając nad sobą. Święty Józef, kiedy przed nim stanęło zadanie związane z wychowaniem i ochroną Jezusa, nie narzekał szukając miejsca narodzin dla Syna Bożego ani też nie kalkulował, jaką drogą opłaci mu się wracać z Egiptu, po prostu przyjmował to co Pan Bóg dla Niego zaplanował. Jak możemy zobaczyć, jego szczęście nie polegało na robieniu z siebie ofiary, ale osiągnął je poprzez dar z siebie, nie mógłby być nazwany pociechą nieszczęśliwych, gdyby sam tego szczęścia nie zaznał. Gdzie zatem mógł znaleźć to szczęście? Poświęcając się Bożym planom zyskał możliwość dotykania, oglądania, słuchania, opieki i wychowania samego Boga.
Niewierzących najbardziej gorszy to, że Jezus - człowiek, który żył w Palestynie za czasów Augusta i Tyberiusza, ma być Synem Boga, Chrystusem, centrum całej historii ludzkości.
Po biografiach św. Józefa, św. Piotra i Najświętszej Maryi Panny, ks. prof. Andrzej Zwoliński, kierownik katedry Katolickiej Nauki Społecznej, pochylił się nad biografią Zbawiciela. Sięgnął po apokryfy, wielkie objawienia, a także obficie korzystał ze źródeł i książek historycznych. Ksiądz profesor tłumaczy nam zarówno znaczenie teologiczne jak i tło historyczne wydarzeń, naświetla żydowskie obyczaje religijne i społeczne. Narracji towarzyszą liczne dzieła sztuki, dokumentujące ziemską biografię Zbawiciela.
- Chcę bardzo Bogu podziękować za wszystkich ludzi, którzy pracują i posługują w tym miejscu - mówił podczas Mszy św. metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski do zebranych w kaplicy Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu.
- Myślę, że wszyscy pamiętamy, co znaczy słowo Eucharystia. Ono dosłownie znaczy dziękczynienie. Święty Paweł powie: „W każdym położeniu dziękujcie, bo to jest wolą Boga”. Bo nawet kiedy człowiek jest chory, cierpiący, kiedy mu czegoś bardzo brakuje, gdy zaczyna dziękować, to też widzi, ile ma nawet w swojej chorobie i biedzie. Dlatego chcę razem z wami bardzo podziękować za takie miejsca, jak choćby tutejszy szpital. Chcę bardzo Bogu podziękować za wszystkich ludzi, którzy pracują i posługują w tym miejscu - mówił abp Przybylski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.