Reklama

Głos z Torunia

Sylwester dla rodzin

Niedziela toruńska 49/2012, str. 6

[ TEMATY ]

bal

sylwester

Archiwum organizatorów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W lipcu tego roku w Przecznie odbyły się warsztaty wodzirejskie dla prowadzących zabawy bezalkoholowe (por. „Wodzireje współcześnie”, „Głos z Torunia” nr 33/2012). Przez kilka dni młodzi ludzie wymieniali się swoim doświadczeniem i szukali nowych pomysłów na wspólną zabawę. Ich praca zaczyna owocować, bo w ciągu tych kilku miesięcy zostało zorganizowanych kilkanaście imprez w całej Polsce, od Śląska aż po Mazury. Okazuje się, że bez alkoholu zabawa jest wyśmienita, a ludzie potrafią odnaleźć drogę, którą można iść razem i na trzeźwo.

W listopadzie zadaliśmy sobie pytanie: Czy można się bawić bez używek i do tego wspólnie? Wspólnie znaczy rodzinnie, z rodzicami, dziadkami i dziećmi. Z inicjatywy torunian i proboszcza pobliskiej parafii w tym roku organizowany jest bal sylwestrowy pod hasłem: „Sylwester dla rodzin”. Jak sama nazwa wskazuje, jest to nowa propozycja spędzenia tego niepowtarzalnego wieczoru. W jednym miejscu będą mogli bawić się rodzice i ich dzieci. Rodzicom i młodzieży do tańca przygrywać będzie zespół z prawdziwego zdarzenia. Nie zapomnieliśmy też o najmłodszych, kilkuletnich pociechach, którym w osobnej sali czas umili animator dobrej zabawy. Będą wspólne tańce i konkursy, a następnie witanie Nowego Roku. Bal odbędzie się w sali sportowej przy gimnazjum w Brąchnowie. Ważne jest również samo rozpoczęcie wspólnego świętowania. O godz. 18 w Eucharystii zaprosimy Pana Jezusa i Jego Matkę, jak zaprosili ich nowożeńcy w Kanie Galilejskiej. Świętujemy bowiem „po świecku” Nowy Rok, zaś w liturgii jedno z największych świąt maryjnych - uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Mamy nadzieję, że z ich błogosławieństwem powitamy nadchodzący 2013 r. pełni wiary i miłości.

Bal sylwestrowy pod hasłem: „Sylwester dla rodzin” odbędzie się w sali sportowej przy gimnazjum w Brąchnowie. Rozpoczęcie Mszą św. o godz. 18. Cena 70 zł od osoby (od 3 własnego dziecka gratis). Zgłoszenia przyjmują: Marcin Klaman (Toruń, tel. 515-121-742), Irena Klaman (Toruń, tel. 501-298-742) oraz ks. Wacław Dokurno (Przeczno, tel. 606-486-670). Ponieważ bawić się będziemy na sali gimnastycznej, obowiązuje obuwie na płaskim obcasie (nie szpilki). Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tańce i fajerwerki w sylwestra

Niedziela Ogólnopolska 1/2011, str. 26

[ TEMATY ]

sylwester

Dominic's-pics-Foter.com--CC-BY

W ostatni dzień grudnia, jak każdego roku od ponad tysiąca już lat, obchodzimy hucznie zakończenie kolejnego roku. Wśród organizowanych wówczas bali, zabaw i rozświetlających niebo fajerwerków, przy niemalże obowiązkowej o północy lampce szampana, otoczeni ciepłem i serdecznością składanych sobie życzeń, nie zastanawiamy się nawet, skąd wzięło się to tradycyjne, coroczne sylwestrowe szaleństwo. A pytanie, dlaczego właśnie ta noc jest tak szczególna i w tak wyjątkowy sposób przez nas świętowana, najczęściej pozostaje zawieszone w próżni. Dzień 31 grudnia, będący wigilią Nowego Roku, nazywany popularnie sylwestrem, jest jednocześnie wspomnieniem liturgicznym św. papieża Sylwestra I, który zmarł właśnie w ostatni dzień 335 r. A tak uroczyste i huczne zakończenie mijającego roku tłumaczy zapomniana już dzisiaj legenda, związana z niezwykle popularnym w średniowiecznej Europie proroctwem Sybilli, według którego w 1000 r., za sprawą latającego potwora - ognistego smoka Lewiatana - miał nastąpić koniec świata. Legenda ta głosiła, że ów smok, pokonany w 317 r. przez papieża Sylwestra I, został obezwładniony, zakneblowany papieską pieczęcią i uwięziony w lochach Lateranu (ówczesna siedziba papieży). W ostatnią noc 999/1000 r. miał się obudzić, skruszyć Pieczęć Rybaka i ziejąc ogniem, zabić wszystkich ludzi, niszcząc jednocześnie cały ówczesny świat. Miał to być zarazem kres istniejącej cywilizacji. Już sama magia liczby 1000 kazała spodziewać się nadzwyczajnych wydarzeń. W obliczu tak tragicznych perspektyw wśród ludności Rzymu i całej ówczesnej Europy przeważały nastroje dekadenckie: wszechobecny lęk i niepokój, obawa, strach i zniechęcenie. Przerażony tą nieuchronną wizją lud rzymski począł skwapliwie szukać wszelkich możliwych piwnic i kryjówek, w których bezpiecznie można by spędzić tę ostatnią, tragiczną w skutkach noc 999 r. Kiedy jednak obawy związane z nadejściem końca świata okazały się bezpodstawne, a na Moście św. Anioła nie pojawił się złowieszczy Lewiatan, już chwilę po północy ludzi ogarnął wprost nieopisany szał radości. Tańcom i wiwatom nie było końca. Wszyscy gremialnie wylegli na ulice i place Rzymu, śmiejąc się, radując i tańcząc. Temu ogólnemu zrywowi radości i szczęścia uległ również papież Sylwester II, który po raz pierwszy w historii udzielił swojego błogosławieństwa Urbi et Orbi. Tak oto szczęśliwie, wśród tańców, śmiechów i wszechobecnych radosnych uniesień rozpoczęto nowy, 1000 r. Od tamtej pory każdego ostatniego dnia mijającego roku podobnie rozpoczynamy celebrowanie tego jakby zwycięstwa nad Lewiatanem. A tradycja ta z czasem zakorzeniła się nie tylko w Rzymie, lecz rozprzestrzeniła się na inne państwa europejskie i na dobre zagościła na wszystkich kontynentach. Dlatego dziś, nie pomnąc już na średniowieczne proroctwo Sybilli i groźnego smoka Lewiatana, kto może, wybiera się po prostu na sylwestra.
CZYTAJ DALEJ

Ks. prof. Józef Naumowicz: Proces kanonizacyjny ks. Popiełuszki jest w toku

2026-06-06 16:34

[ TEMATY ]

proces kanonizacyjny

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

archiwum

Oczekiwanie na kanonizację jest czasem jak najbardziej właściwym na wyjaśnienie całej prawdy o okolicznościach męczeńskiej śmierci ks. Jerzego, jeśli chcemy być uczciwi wobec Pana Boga – mówi ks. prof. Józef Naumowicz, notariusz procesu kanonizacyjnego bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Mija właśnie 16 lat od beatyfikacji ks. Jerzego. Teraz czekamy na kanonizację, kiedy ona się odbędzie?
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: dorośli odeszli od wiary, młodzi powracają

2026-06-07 18:53

[ TEMATY ]

młodzi

wiara

Hiszpania

Vatican Media

Hiszpania, do której udał się Leon XIV to kraj postsekularnego paradoksu. Jak wynika z przeprowadzonych w 2025 r. badań, 36 proc. dorosłych Hiszpanów porzuciło wiarę chrześcijańską. Zarazem jednak widać wyraźne odrodzenie wiary wśród młodych. W nowych pokoleniach mniej jest uprzedzeń względem Kościoła. Wiara budzi ciekawość.

W ciągu ostatnich 15 lat Kościół w Hiszpani poniósł bolesne straty. Odsetek mieszkańców, którzy deklarują się jako katolicy spadł z 71,7 proc. do 52,8 proc.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję