Reklama

Nasz Dom

Jednym z najwybitniejszych polskich pedagogów, wychowawców najuboższej młodzieży na Podkarpaciu i twórców zakładów wychowawczych był bł. ks. Bronisław Markiewicz. W swojej koncepcji wychowawczej z naciskiem podkreślał, że rodzina jest niezbędnym komponentem wychowania dziecka. W sytuacji, gdy rodzina nie mogła wychowywać własnego dziecka, ks. Markiewicz zalecał poszukiwanie rodziny zastępczej, a dopiero potem proponował wychowywanie w placówce opiekuńczej. Brak miłości rodzicielskiej w zakładach wychowawczych prowadzonych przez niego musiał być zastąpiony wytworzeniem atmosfery rodzinnej, za którą odpowiedzialni byli stale przebywający z dziećmi wychowawcy

Niedziela rzeszowska 30/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obecnie wychowawczy system bł. ks. Markiewicza realizowany jest w działalności jego duchowych córek i synów, to jest przez Zgromadzenie Sióstr Michalitek i Zgromadzenie Księży Michalitów.
Jedną z form działalności wychowawczej sióstr michalitek jest prowadzenie całodobowych placówek opiekuńczo-wychowawczych, gdzie opieką całkowitą objęte są dzieci pozbawione troski i pomocy własnych rodzin. Zgromadzenie prowadzi obecnie 6 takich domów pod nazwą Katolicka Placówka Wychowawcza „Nasz Dom”, w Częstochowie, Mochnaczce, Warszawie, a na Podkarpaciu w Jaśle, Miejscu Piastowym, Widełce.
Wychowując dzieci, Zgromadzenie chce je przygotować do dorosłego życia, do radzenia sobie z trudnościami i do właściwego funkcjonowania w społeczeństwie oraz stworzenia przez nie dobrych rodzin. W tym celu od 15 lat podejmuje współpracę z bardzo liczną grupą rodzin zaprzyjaźnionych. Rodziny te pragną bezinteresownie podzielić się sobą, swoim rodzinnym ciepłem, wzajemną życzliwością, ofiarnością, miłością do Pana Boga, pracowitością i wiernością oraz ukazać właściwy wzór rodziny i jej wielką wartość. Dlatego każdego roku zabierają na trzy tygodnie wakacji dzieci do siebie, a także towarzyszą im na różne sposoby w ich codziennym życiu. Kolebką tej współpracy wychowawczej stała się parafia Przemienienie Pańskiego w Ropczycach. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu przedstawicieli Rady Parafialnej oraz wielkiej życzliwości, aprobacie i duchowemu wsparciu księdza proboszcza Jana Delekty, dzieło to miało szansę rozwoju i nabrało pewnych organizacyjnych form.
Każdorazowo na początku wakacji, w dniu z góry zaplanowanym wszyscy spotykają się przy plebanii: rodziny, dzieci, siostry zakonne i ksiądz proboszcz. Zwykle dzieci natychmiast znajdują swoich bliskich. Towarzyszy temu spotkaniu kilka słów przywitania, modlitwa i błogosławieństwo duszpasterskie. Następnie wszyscy odjeżdżają do siebie.
W czasie pobytu dzieci nad całością czuwa przedstawiciel Rady Parafialnej, interweniując w razie potrzeby. Również w tym czasie siostra inspektorka ds. wychowania w Zgromadzeniu, siostry dyrektorki placówek czy wychowawczynie zwykle odwiedzają rodziny, mając możliwość wzmocnienia wzajemnych więzi.
Ważnym punktem pobytu dzieci w rodzinach zaprzyjaźnionych w czasie wakacji jest wspólna Msza św. Jest to Eucharystia dziękczynna za dar tego rodzaju współpracy. To jest również jedyna możliwość wspólnego spotkania się wszystkich dzieci i „wujostwa” (tak dzieci nazywają rodziny zaprzyjaźnione) podczas wakacji. Z założenia wzajemne kontakty pomiędzy dziećmi w czasie wakacji są ograniczone, aby koncentrowały się one bardziej na „swojej” rodzinie i nasiąkały jej duchem.
Po trzech tygodniach dzieci wracają do placówek „Nasz Dom”, z których pochodzą. Tym razem jest także wspólne spotkanie przy plebanii, modlitwa dziękczynna w kościele, słowa podziękowań i zaproszeń na rok następny. Rozstanie nie następuje od razu. Jeszcze kilka słów wyszeptanych do ucha cioci lub wujka, jeszcze zapewnienie o pamięci, jeszcze jeden uścisk, pomachanie i dopiero pora w drogę.
Kontakt z rodzinami zaprzyjaźnionymi to nie tylko pobyt na wakacjach, lecz także cały ciąg więzi wyrażanych w sposób listowny, telefoniczny, czy przede wszystkim osobisty. W wielu wypadkach jest to ostateczna i najskuteczniejsza pomoc dla dzieci, zwłaszcza, gdy te przeżywają sytuacje kryzysowe.
Zasadą działania rodzin zaprzyjaźnionych, wypracowaną przez lata, jest brak rozgłosu dla własnego zaangażowania. Naturalny tok ustabilizowanego życia rodzinnego, do którego dziecko ma przywyknąć i które ma docenić, jest podstawową regułą. Takie założenie nie piętnuje dzieci i ich sytuacji życiowej. Nie nagłaśnia ich problemów, lecz pozwala żyć w sposób normalny, przysługujący każdej rodzinie. Również rodzin nie ukazuje jako dobroczyńców dla pokrzywdzonych, lecz zakłada naturalny sposób dzielenia się posiadanym dobrem.
Każdego roku krąg rodzin powiększa się, zwiększa również swój zasięg terytorialny. Początkowo były to rodziny zamieszkałe głównie w Ropczycach i w najbliższych okolicach. Obecnie, oprócz obszaru powiatu ropczyckiego, rodziny te pochodzą z terenu powiatu sędziszowskiego, a nawet dębickiego.
Na przestrzeni 15 lat, 120 rodzin przyjmowało dzieci do swoich domów. W tak stosunkowo długim czasie zrozumiała jest rotacja tych rodzin. W kilku przypadkach role rodziny zaprzyjaźnionej przejmowało młodsze ich pokolenie. Czasem wraz ze zmianą sytuacji prawnej dziecka, rodziny te wygasały. Natomiast wiele rodzin bardzo wytrwale towarzyszy tym samym wychowankom, nawet po wyjściu z placówki. W takich przypadkach tworzy się szczególna więź. Wychowankowie ci traktowani są już jak członkowie rodziny.
Efekty wychowawcze widoczne są zwykle po latach. Najbardziej cieszy fakt, gdy dzieci z bardzo trudną przeszłością, pod wpływem troski sióstr michalitek i kontaktu z rodzinami zaprzyjaźnionymi w wieku dorosłym zakładają własną zdrową rodzinę.
Dzieło pomocy dzieciom oddane jest Panu Bogu, zarówno przez siostry michalitki, jak też przez same rodziny. To oni piszą: „Znamienne jest również to, że właśnie w Ropczycach jest sanktuarium Matki Bożej, która nosi tytuł Królowej Rodzin. …W każdą I sobotę miesiąca w sanktuarium Matki Bożej, przed wieczorną Mszą św., odmawiamy Różaniec w intencji rodzin rozbitych, a w szczególności modlimy się za dzieci pokrzywdzone przez los, a które spotykamy na swojej drodze” (J.G.).
7 lipca br., w 15. rocznicę współpracy wychowawczej Zgromadzenia Sióstr Michalitek z rodzinami zaprzyjaźnionymi, w kościele Matki Bożej Królowej Rodzin w Ropczycach odbyła się Msza św. dziękczynna za wielkie dzieło wyrosłe z Bożej Opatrzności i dobroci ludzkich serc. Eucharystię celebrowali wszyscy kapłani parafii, w których dzieci przebywają u rodzin, pod przewodnictwem bp. Edwarda Białogłowskiego. Udział w niej wzięły rodziny zaprzyjaźnione wraz z 55 dziećmi aktualnie u nich przebywającymi, rodziny na różne sposób związane z dziełem pomocy dzieciom, siostry michalitki wraz z matką generalną Natanaelą Bednarczyk, a także zaproszeni goście. Po czym wszyscy zebrali się na wspólnym świętowaniu, wymianie myśli i doświadczeń, jako wielka rodzina rodzin dzielących się sercem z najbardziej potrzebującymi pomocy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu

2026-01-23 09:58

[ TEMATY ]

adoracja

Karol Porwich/Niedziela

26 stycznia odbędzie się kolejna comiesięczna Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu. Duchowa inicjatywa w Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa w Krakowie-Płaszowie odbywa się w ramach Wielkiej Nowenny Wynagradzającej.

Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu od kilku lat odbywa się 25 dnia każdego miesiąca (chyba, że 25 wypada w niedzielę, tak jak w styczniu, to wtedy w dzień następny) w Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa w Krakowie-Płaszowie. Organizatorzy z ruchu „Wynagradzaj” sugerują 15-minutową adorację Najświętszego Sakramentu, w którą można się włączyć niezależnie od lokalizacji. - Dzisiaj zanika wiara w obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Poprzez trwanie przy Nim, chcemy wynagrodzić za to, że jest odrzucany przez innych ludzi. Przepraszamy także za nasze osobiste grzechy, ponieważ każdy z nas ciągle potrzebuje nawrócenia - wyjaśnia Anna Dudziak, inicjatorka ruchu wynagradzającego za grzechy przeciwko życiu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Franciszek Salezy

[ TEMATY ]

media

dziennikarze

św. Stanisław

Edycja Świętego Pawła

Drodzy bracia i siostry, „Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
CZYTAJ DALEJ

Rozmowa z Ojcem: Trzecia niedziela zwykła

2026-01-24 10:24

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję